czwartek, 26 listopada 2015

Inność rodzi złość – „Dygot”, Jakub Małecki

„Dygot” Jakuba Małeckiego wpisuje się w ten sam nurt co „Drach” Twardocha, „Wróżenie z wnętrzności” Szostaka czy „Szczęśliwa ziemia” Orbitowskiego. Wszystkie te tytuły mogłoby tworzyć serię wydawniczą, bo głównym ich tematem jest konfrontacja samotnego człowieka ze światem. Nie jest to bynajmniej zarzut, nie stawiam autorom braku oryginalności, raczej pękam z dumy, że mamy tylu wspaniałych, młodych pisarzy, którzy mają coś do powiedzenia, a ich nazwiska to już swego rodzaju marka gwarantująca literaturę na poziomie. O ile ktoś oczywiście lubi ambitne książki.

środa, 18 listopada 2015

Kiedyś rzucę to wszystko - „Wróżenie z wnętrzności”, Wit Szostak



„Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano, niby po chleb. Wtedy na pewno poczuję się lepiej, zostawię za sobą ten zafajdany świat.” Chyba każdy choć raz w życiu chciał zrobić to co mężczyzna z piosenki Ryśka Riedla. Wyjść z domu, nie oglądać się za siebie i już nie wrócić. Mateusz, bohater najnowszej powieści Wita Szostaka, miał odwagę zrobić to, o czym marzy wielu.

piątek, 13 listopada 2015

Zagraniczne przygody naukowca - „Sto dni bez słońca”, Wit Szostak



Zakochałam się. Nie pierwszy, nie ostatni raz. Uwielbiam takie nieoczekiwane literackie olśnienia. Tym razem odpowiedzialnym za mój zachwyt jest niejaki Wit Szostak, pisarz i wykładowca akademicki, który ukrywa się pod pseudonimem, żeby rozróżnić swoje prace naukowe od powieści. Sprytne posunięcie, które już sugeruje, że facet ma wyobraźnię i rozsądek. Pożądane cechy, które nie zawsze idą w parze. U Szostaka skumulowały się w idealnej proporcji i wybuchły talentem literackim, który objawił mi się pod postacią „Stu dni bez słońca”.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Jesteś zielenią mą jesteś błękitem mym...

 
Dni, których nie znamy
 
Tyle było dni, do utraty sił,
Do utraty tchu, tyle było chwil,
Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic,
Jedno warto znać, jedno tylko wiedz.

piątek, 6 listopada 2015

Nie taki znowu smutny święty – „Pamiętajcie o miłości”, André Frossard



Maksymilian Maria Kolbe jest jednym z najpopularniejszych świętych. Święty ze smutna twarzą, jak pisał o nim ks. Jan Twardowski. Chyba wszyscy wiedzą, że św. Maksymilian oddał swoje życie za życie innego więźnia w KL Auschwitz. W swojej publikacji André Frossard stara się udowodnić, że zakonnik zasłużył na oficjalną aureolkę przez całe swoje życie, a nie tylko przez jeden, heroiczny czyn.

środa, 4 listopada 2015

poniedziałek, 2 listopada 2015

Listopad wśród ludzi


Październik już się skończył, a mój blogowy entuzjazm jak poszedł, tak nie wraca. Cały czas próbuję walczyć z lenistwem, ale średnio mi wychodzi. Mam jeszcze nadzieję na zastrzyk energii i powrót dobrej formy, ale liczę się z tym, że to miejsce może umrzeć śmiercią naturalną. Choć szkoda by mi było, bo jednak przez te trzy lata związałam się z blogiem i z wami.

niedziela, 1 listopada 2015

Listopadowa refleksja

Pierwsze dni listopada zawsze skłaniają mnie do refleksji. Rozmyślam nie tylko o tych, którzy odeszli, po których zostały mi dziury w sercu i dojmujące poczucie pustki, ale też o tych, których mam obok siebie. Których na co dzień nie doceniam, bo są, bo do ich obecności jestem przyzwyczajona. Dlatego sobie i Wam chciałabym przypomnień krótki, ale bardzo ważny tekst Marqueza.