czwartek, 30 lipca 2015

Nie ma nadziei?


tytuł: Pieniądze od Hitlera
tytuł oryg.: Penize od Hitlera
autor: Radka Denemarková
wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza ATUT
rok wydania: 2009
ilość stron: 230

moja ocena: 8/10

Radka Denemarková zgarnęła za „Pieniądze od Hitlera” nagrodę Magnesia Litera (2007 r.), czyli prestiżowe literackie wyróżnienie przyznawane w Czechach. Z nagrodami różni bywa, ale  po lekturze jej powieści (jedynej, która została przetłumaczona na język polski) nabrałam pewności, że  Denemarková bez wątpienia zasłużyła na wyróżnienie. Na odwrocie okładki zacytowano wypowiedź autorki dla tygodnika „A2”:

„...współczesna literatura nie dostrzega trupów, które naród czeski ukrywa w szafie. Gdybyśmy ten pięknie zdobiony mebel otworzyli, to przywaliłby nas wszystkich. A ja dokładnie im się przyglądam i przymierzam je do ludzkich losów. (...) Nie chcę, żeby moje książki były deserem po kolacji. Chcę, żeby stanęły kością w gardle.”

Pisarka może być z siebie dumna, bo osiągała cel. Lektura „Pieniędzy od Hitlera” boli, staje w gardle i odbiera czytelnikowi nadzieję.

wtorek, 28 lipca 2015

Wszystko się spieprzyło, czyli przygotowań ślubnych ciąg dalszy




Ostatnio opowiadałam Wam o książce „Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej”. Była to o tyle okolicznościowa lektura, że dokładnie tym samym tytułem mogłabym opatrzyć ostatnie dwa tygodnie naszych przygotowań przedślubnych. Kiedyś będę się  z tego wszystkiego śmiać, pewnie już nawet niedługo, ale to jeszcze nie jest ten moment, bo stres ścisnął mi klatkę piersiową i od czasu do czasu miewam napady paniki. 

piątek, 24 lipca 2015

Wszystko się spieprzyło, wątpię, że będzie lepiej

tytuł: Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej
tytuł oryg.: Been Down So Long It Looks Like Up to Me
autor: Richard Fariña
wydawnictwo: Officyna
rok wydania: 2014
ilość stron: 320

moja ocena: 7/10

Richard Fariña wychowywał się na Brooklynie, studiował anglistykę, której nigdy nie ukończył, obracał się w towarzystwie nowojorskiej bohemy, grał i komponował muzykę folkową, przyjaźnił się z Bobem Dylanem i Thomasem Pynchonem, napisał w życiu jedną książkę. I ten ostatni punku jest w tym momencie najważniejszy, bo „Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej” to powieść kultowa. Fariña zrobił sobie i swojej twórczości przysługę, bo wiązł był umarł w odpowiednim momencie i sprzyjających okolicznościach. Nieszczęśliwy wypadek motocyklowy dwa dni po opublikowaniu powieści, złośliwy chichot losu, fatum, a może zwyczajny pech zakończyły życie artysty, ale tym samym wyniosły go do amerykańskiego panteonu. Właśnie tak się rodzą legendy.

czwartek, 23 lipca 2015

Poezja czeska na ochłodę :-)

http://www.dusandjukaric.com/wp-content/gallery/watercolor/dusan-djukaric-watercolor-morning-in-prague-27x34-cm.jpg


Pożegnanie oceanu Jaroslav Vrchlický

Gdym po raz pierwszy pozdrawiał twe fale,
wstrząsałeś brzegi w dzikiej burzy szale,
niebu, co groźnie ponad tobą grzmiało,
przeciwstawiałeś swą wściekłość wspaniałą,
skrywszy swój bezmiar w gęstych mgieł zawoje,
wołałeś: „Popatrz, oto piękno moje!".
Teraz odjeżdżam. Ostatni raz oko
widzi toń twoją - swobodną, szeroką,
dziś uśmiechnięty z niebiosami gwarzysz,
wśród róż jutrzenki cicho, cicho marzysz,
z blaskiem igrają twe fale przejrzyste...
Przecz się uśmiechasz? - O, bo wiesz, zaiste,
że choć odjadę za góry i rzeki,
dusza twym więźniem zostanie na wieki.

wtorek, 21 lipca 2015

Książkowe mydło i powidło


Przy okazji ostatnich odwiedzin moja najdroższa przyjaciółka Ewcia stwierdziła, że chyba ubyło mi książek, a przynajmniej widać, że regały nie są aż tak zapakowane jak kiedyś. Radość wielka, bo właśnie do tego dążę, żeby przeczytać wszystko ze swoich zbiorów i rozstać się z tytułami, których już nie potrzebuję. Gdybym jeszcze zaniechała kupowania, to byłoby już idealnie, ale przecież się nie da. Bo tak jak u niektórych ludzi przy okazji wysiłku fizycznego uwalniają się endorfiny, tak u mnie skok hormonów szczęścia następuje w zetknięciu z nowymi książkami. Gdyby nie one chodziłabym wiecznie smutna i nieszczęśliwa. Ale dość bezsensownej paplaniny, zapraszam na kolejną porcję mydlopowidłowych przemyśleń :-)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Kilka migawek z ETNOmanii!


Jestem wielką fanką oryginalnych i ręcznie robionych przedmiotów, dlatego wybraliśmy się wczoraj z moim ukochanym Narzeczonym do Wygiełzowa na Festiwal ETNOmania vol. 5. Było upalnie, duszno, a nawet trochę deszczowo, ale przede wszystkim pięknie.

sobota, 18 lipca 2015

Z dala od chłopów, bo będą kłopoty!

 tytuł: Z dala od zgiełku
tytuł oryg.: Far from the Madding Crowd
autor: Thomas Hardy
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2015
ilość stron: 480

moja ocena: 6/10

Tytuł powieści „Z dala od zgiełku” chwycił mnie za serce i nie chce puścić. Tyle ulotnej poezji mieści się w zestawieniu tych czterech słów, że przy każdym zerknięciu zapiera mi dech z wrażenia. Ogromnie żałuję, że treść dzieła  Thomasa Hardy'ego nie podziała na mnie w ten sposób.  Historię Betsaby Everdene przeczytałam szybko, ale moja frustracja rosła z każdą kolejną stroną.

czwartek, 16 lipca 2015

Macierzyństwo w ekstremalnych warunkach


tytuł: Matki
tytuł oryg.: Matky
autor: Pavol Rankov
wydawnictwo: Książkowe Klimaty
rok wydania: 2015
ilość stron: 430

moja ocena: 7/10

Lucia, młoda i zdolna studentka, spotyka swojego profesora, żeby omówić szczegóły pracy dyplomowej na temat macierzyństwa w ekstremalnych warunkach. Dziewczyna planuje przeprowadzić rozmowę z Zuzaną, która urodziła i wychowywała dziecko w gułagu. Promotor zgłasza swoje uwagi, krytykuje metody studentki, a kiedy dowiaduje się, że dziewczyna jest w ciąży sugeruje, że powinna zdecydować się na aborcję jeśli chce kontynuować swoją karierę naukową. Z brzuchem nie ma czego szukać na uczelni. Nie zważając na niechęć profesora Lucia kontynuuje swoje badania i spisuje historię zakochanej w radzieckim partyzancie Zuzany.

wtorek, 14 lipca 2015

Popękane życiorysy

tytuł: Popękane miejsca
tytuł oryg.: In Broken Places
autor:  Michèle Phoenix
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2015
ilość stron: 408

moja ocena: 7/10

„Popękane miejsca” Michèle Phoenix to kolejna pozycja z serii „Rodzinne sekrety” (niech Was nie odstrasza dramatyzm płynący z nazwy serii), którą miałam okazję przeczytać. Cenię obyczajówki ze Świętego Wojciecha z prostej przyczyny – w powieściach wydawanych przez to wydawnictwo chodzi o coś więcej niż tylko znalezienie chłopa i urodzenie mu stadka dzieci. Pod tym względem „Popękane miejsca” również nie zawodzą.

sobota, 11 lipca 2015

Najładniejsze zaproszenia ślubne :-)


Dzisiejszy post to typowa zapchajdziura, bo nie udało mi się przygotować żadnej konkretnej notki. Dawno nie zadręczałam Was moimi weselnymi przygotowaniami, dlatego uznałam, że najwyższa pora pochwalić się naszymi zaproszeniami ślubnymi :-)

środa, 8 lipca 2015

Kościółkowa Rodzinka.pl



tytuł: Ważna droga od Bozi do Boga
autor: Livka
wydawnictwo: Areopag XXI
rok wydania: 2015
ilość stron: 60

moja ocena: 8/10

Co prawda nie mam jeszcze dzieci, ale potrafię sobie wyobrazić siebie jako mamę. Nawet dobrze mi to wychodzi, a i mój zegar wewnętrzny bije na alarm, bo mogę zaśpiewać na melodie hitu Skaldów „wszystko mi mówi, że czas na dziecko”. Wśród wszelakich moich wyobrażeń związanych z macierzyństwem, które pewnie rozbiją się w zderzeniu z zasikanymi pampersami, znajdują się też te związane z wychowaniem dziecka w wierze chrześcijańskiej. Brzmi podniośle i skomplikowanie, ale ja sama dorastałam w katolickim domu i podobny chciałabym stworzyć swoim bajtlom.

wtorek, 7 lipca 2015

Na pokładzie statku marzeń


tytuł: Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku
autor: Bożena Aksamit
wydawnictwo: Agora SA
rok wydania: 2015
ilość stron: 320

moja ocena: 8/10
  
Uwielbiam literaturę non-fiction, a szczególnie biografie wszelakiej maści. Przerobiłam ich w swoim życiu całkiem sporo, konkretny regał by się uzbierał. Ostatnio trafiłam na wyśmienitą pozycję z tego gatunku. Interesującą, zabawną, napisaną z jajem i pazurem. A co najlepsze ta błyskotliwa historia dotyczyła… statku!

piątek, 3 lipca 2015

Po co nam ta cała spowiedź?



tytuł: Spowiedź w szkole świętych
tytuł oryg.: Se confesser à l'école des saints
autor: Max Huot de Longchamp
wydawnictwo: Promic
rok wydania: 2015
ilość stron: 232

moja ocena: 7/10


Pokuta – łatwo dostępny, ale najtrudniejszy i najbardziej kontrowersyjny sakrament. Nie znam nikogo, kto lubiły chodzić do spowiedzi, a znajomi co jakiś czas opowiadają nieprzyjemne scysje spod konfesjonału. Bo ksiądz chce wiedzieć za dużo, zadaje dodatkowe pytania, jest opryskliwy lub szorstki. Albo zupełnie przeciwnie – penitent czuje się odhaczony i zignorowany, bo spowiednik odklepał formułkę, nie zainteresował się problemami, dał tę samą pokutę, co wszystkim ludziom w kolejce i ze znudzeniem zapukał w ściankę konfesjonału. Tak źle i tak niedobrze.

czwartek, 2 lipca 2015

Tylko dla dzieci z wyobraźnią - "Legendy polskie dla dzieci w obrazkach", Nikola Kucharska


Kojarzycie Popiela, co go myszy zjadły? A smoka wawelskiego? Toruńskie pierniczki? Bazyliszka? Złotą kaczkę? Warsa i Sawę? Pewnie, że tak! Wszyscy znają te stare polskie legendy. Tylko z Piastem i postrzyżynami Ziemowita miałam kłopot, bo tę historię słyszałam po raz pierwszy. Ale przecież człowiek uczy się całe życie. Z książeczki „Legendy polskie dla dzieci w obrazkach” można się sporo dowiedzieć, ale lektura tomiku zagwarantuje również doskonałą zabawę.

środa, 1 lipca 2015

Do serca przytul psa ♥


Dzisiaj zamiast książek ściskamy przede wszystkim psiaki, bo to w końcu ich międzynarodowe święto. Jakiś przysmak i dodatkowa porcja drapania za uchem też nie zaszkodzą :-) Ja mojego Tofinka już wycałowałam, a dla was przygotowałam miks poetycko-fotograficzny :-)