wtorek, 31 marca 2015

Kiedy chłopiec spotkał kota

Na okładce znajduje się autentyczne zdjęcie Frasera i Billy’ego, które z tym momencie zasłonił Tofik, ale chłopca i jego kotka możecie zobaczyć poniżej :-)

tytuł: Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
tytuł oryg.: When Fraser Met Billy
autor: Louise Booth
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2015
ilość stron: 320

moja ocena: 7/10

Nie od dziś wiadomo, że zwierzęta maja terapeutyczny wpływ na ludzi. Dogoterapia i hipoterapia są już tak popularne, że nie trzeba mieszkać w wielkim mieście, żeby zapisać się na zajęcia tego typu. Ale czy chodzący własnymi ścieżkami kot może mieć tak samo dobry wpływ na zdrowie dziecka jak choćby pies czy koń?  Billy i Fraser udowodnili, że tak. Bo w obliczu prawdziwej przyjaźni znikają wszelkie bariery. Nawet te gatunkowe.

poniedziałek, 30 marca 2015

Uśmiechnięty Filip - " Święty Filip Neri. Święci uśmiechnięci", Eliza Piotrowska


„Święty Filip Neri” to kolejna książeczka, która trafiła do mojego domu zupełnie bez zapowiedzi. Żółta, optymistyczna okładka i urocze ilustracje od razu wpadły mi w oko i sprawiły, że do lektury przystąpiłam z szerokim uśmiechem (w końcu tytuł serii do czegoś zobowiązuje).

piątek, 27 marca 2015

Dopadła mnie przedślubna gorączka, czyli garść zwierzeń i narzekań :-)


Zaczęło mi odbijać. I to konkretnie. Sama siebie nie poznaję i gdyby ktoś powiedział mi wcześniej, że zbliżający się wielkimi krokami termin ślubu spowoduje u mnie taka burzę emocji, to popukałabym się po głowie, prychnęła ze wzgardą i pewnym głosem odparła, że mnie takie pierdoły nie ruszają. Dzisiaj, niecałe pięć miesięcy przed wielkim dniem niczego już nie jestem pewna (oczywiście poza tym, że wychodzę za odpowiedniego faceta) i cały czas mam wrażenie, że z naszymi przygotowaniami jesteśmy głęboko w... lesie.

środa, 25 marca 2015

Kolor duszy według Cormaca McCarthy’ego




tytuł: Sunset Limited
tytuł oryg.: The Sunset Limited
autor: Cormac McCarthy
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
rok wydania: 2013
ilość stron: 126

moja ocena: 8/10

Pozostając pod ogromnym wrażeniem „Drogi” niemal natychmiast rzuciłam się na jedyny tom  Cormaca McCarthy’ego jaki miałam w domu, czyli „Sunset Limited”. Lektura niewielkich rozmiarów tomiku umocniła mnie w przekonaniu, że nie bezpodstawnie zapałałam nagłą miłością do amerykańskiego pisarza.

wtorek, 24 marca 2015

Pamiętaj, że to co wpuszczasz do głowy, pozostaje w niej na zawsze



tytuł: Droga
tytuł oryg.: The Road
autor: Cormac McCarthy
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
rok wydania: 2008
ilość stron: 268

moja ocena: 10/10

Moje pierwsze spotkanie z prozą Cormac’a McCarthy’ego nastąpiło przy okazji „Rączych koni”. Powieść wybrałam na chybił trafił z biblioteki i przeczytałam zupełnie nieprzygotowana na ten brutalny, męski świat wykreowany przez amerykańskiego pisarza. Historia młodych uciekinierów bardziej mnie zaniepokoiła, niż zachwyciła, ale samo nazwisko autora mocno zapadło mi w pamięć. „Droga” przeleżała na mojej półce mniej więcej dwa lata, zanim dojrzałam do jej lektury. Teraz, kiedy moje emocje zaczęły powoli opadać, po głowie kołacze mi się tylko jedna myśl – znalazłam dla siebie nowego Mistrza!

niedziela, 22 marca 2015

Dwa debiuty – dobry i zły

Ostatnimi czasy chętnie sięgam po najróżniejsze debiuty literackie. Czytam pierwsze dzieła znanych i wypróbowanych przeze mnie autorów oraz zupełnych nowicjuszy, którzy dopiero wkraczają  na skomplikowane ścieżki pisarskiego życia. Co ciekawe tomy tego typu podobają mi się bardzo albo wcale. Pośrednich odczuć nie zanotowałam. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch takich skrajnych przypadkach.

sobota, 21 marca 2015

Wiosna :)


więcej

więcej niż wiosna, bo zmarły chrabąszcze
więcej niż lato, bo wyrosły grzyby
więcej niż jesień, bo słońce na niby
więcej niż zima, bo śmierć się zaczyna
miłość większa i mała
wariatka ta sama

czwartek, 19 marca 2015

Święta przyjaźń


tytuł: Niezłożone pocałunki. Opowieść o przyjaźni
tytuł oryg.: I baci non dati
autor: Ermes Ronchi
wydawnictwo: Promic
rok wydania: 2015
ilość stron: 152

moja ocena: 7/10

 Ksiądz Jan Twardowski pisał, że „Można kochać i chodzić samemu po ciemku. Z przyjaźnią jest inaczej – ta zawsze wzajemna.” To zdanie mogłoby być myślą przewodnią całego tomiku „Niezłożone pocałunki. Opowieść o przyjaźni”, choć w tekstach Ermesa Ronchi nie brakuje pięknych, aforystycznych fragmentów.

środa, 18 marca 2015

I jeszcze… żeby już nigdy nie było wojny

tytuł: Dziewczyny Wyklęte
autor: Szymon Nowak
wydawnictwo: Fronda
rok wydania: 2015
ilość stron: 528

moja ocena: 8/10

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Z roku na rok rośnie świadomość społeczna na temat ludzi z antykomunistycznego podziemia, a samo święto promuje się często plakatami z wizerunkiem rotmistrza Pileckiego. Bo żołnierze, to jednak w domyśle mężczyźni. A przecież panowie nie walczyli sami, często towarzyszyły im kobiety, które brały czynny udział w partyzantce. Nie zawsze działały bezpośrednio z bronią w ręku, ale ich udział w walkach o Polskę nie wzbudza żadnych wątpliwości. Szymon Nowak, historyk, specjalista od czasów II wojny światowej, autor kilku książek, w swojej najnowszej publikacji „Dziewczyny Wyklęte” oddał hołd kobietom, które dzieliły los Żołnierzy Wyklętych.

niedziela, 15 marca 2015

Tylko… czy jesteś



tytuł: Nagi sad
autor: Wiesław Mysliwski
wydawnictwo: Znak
rok wydania: 2011
ilość stron: 208

moja ocena: 8/10

„Nagi sad”, czyli debiutancka powieść Wiesława Myśliwskiego, poruszyła samego Juliana Przybosia, który wyraził swój zachwyt na łamach „Życia Warszawy” pisząc: „Wiesław Myśliwski pokazał w swojej pierwszej książce wielorakie umiejętności powieściopisarskie. Objawił się nowy talent.” Lepsza rekomendacja nie jest potrzebna. Od siebie mogę dodać tylko to, że proza Myśliwskiego nie postarzała się ani o dzień, nadal zachwyca pięknym językiem i przemyśleniami natury egzystencjalnej, a historia ojca i syna wzbudza skrajne emocje.

sobota, 14 marca 2015

niektórzy twierdzą że nie powinno się pisać w wierszu o tym czego się żałuje


Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że nie lubię poezji amerykańskiej. Wiersze Charlesa Bukowskiego wypatrzyłam w bibliotece, prędko capłam je z półki, zanim ktoś mnie uprzedzi (mój pośpiech był raczej zbędny, bo kto dzisiaj czyta poezję) i równie szybko rzuciłam się na lekturę. To było dziwne doświadczenie, bo cała ta poezja jest dziwna, a i Bukowski mocno odbiegał od szeroko przyjętej normalności.

czwartek, 12 marca 2015

Jeśli człowiek ma wolę iść dalej, znajdzie sto jeden sposobów, by to uczynić


tytuł: Wędrowny sokół
tytuł oryg.: The Wandering Falcon
autor: Jamil Ahmad
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2015
ilość stron: 152

moja ocena: 7/10


Jamil Ahmad napisał w życiu tylko jedną książkę, którą wydał mając 79 lat. Ale to w zupełności wystarczyło, bo „Wędrowny sokół” wyniósł go na wyżyny i zapewnił Ahmadowi tytuł największego pakistańskiego pisarza tworzącego po angielsku.

środa, 11 marca 2015

Książka na wierzbie



tytuł: Uprawa roślin południowych metodą Miczurina
autor: Weronika Murek
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2015
ilość stron: 144

moja ocena: 8/10

Iwan Władimirowicz Miczurin był rosyjskim ogrodnikiem i sadownikiem, który przyczynił się do stworzenia kilku odmian roślin odpornych na surowy klimat panujący w głębi kraju. Nazwisko Miczurina kojarzone jest jednak z kontrowersyjnymi i niezgodnymi z prawami genetyki poglądami, według których człowiek posiada zdolności do dowolnego przekształcania przyrody. Cóż, nie on jeden w historii obiecywał ludziom gruszki na wierzbie. Pomysły Miczurina były zdrowo pokręcone, zupełnie tak jak opowiadania Weroniki Murek zebrane w tomiku „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina”.

wtorek, 10 marca 2015

Poradnik kulinarny Szymona Hołowni

tytuł: Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe
autor: Szymon Hołownia
wydawnictwo: Znak
rok wydania: 2014
ilość stron: 140

moja ocena: 7/10

Czytałam książki Szymona Hołowni jeszcze zanim stał się sławny. W tym momencie nie chodzi mi o lans i przechwałki, ale o zaznaczenie, że „znamy się” z panem Hołownią naprawdę długo. Ostatnio nasze książkowe spotkania nie były najlepsze, dlatego po „Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe” sięgnęłam bez przekonania. Ale już po kilku pierwszych stronach odetchnęłam z ulgą, bo Hołownia znów jest w formie.

niedziela, 8 marca 2015

O koleżankach blogerkach - zamiast kwiatka na Dzień Kobiet



Tak na wstępie muszę się zwierzyć, że mam problemy z nawiązywaniem przyjaźni i generalnie z kontaktami międzyludzkimi. Wolę siedzieć z nosem w książkach, niż wychodzić gdziekolwiek w celach towarzyskich. A ponieważ znam więcej książek niż ludzi, z okazji dzisiejszego, babskiego święta planowałam notkę o moich ulubionych bohaterkach literackich. Rozmyślając nad tematem uzmysłowiłam sobie, że dzięki książkom i blogowaniu poznałam kilka naprawdę fantastycznych dziewczyn, które są dużo ciekawsze, niż wszystkie zmyślone kobiety razem wzięte. Dlatego dzisiejszy wpis jest o nich. Tak po prostu, z sympatii i wdzięczności.

piątek, 6 marca 2015

Wesołe jest życie singielki


tytuł: Singielka. Życie i miłość z nutką śmiałości
tytuł oryg.: The Single Woman: Life, Love, and a Dash of Sas
autor: Mandy Hale
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2015
ilość stron: 224

moja ocena: 6/10

Jedno zerkniecie na energetyczną, pomarańczową okładkę, rzut oka na tytuł i pierwsza myśl podszyta zdumieniem – a cóż ta za propagandowa książka? Poradnik dla singielek? Nie dla mnie! W sierpniu wychodzę za mąż i w tym momencie interesują mnie zgoła odmienne publikacje. Gdyby nie to, że książka trafiła do mnie przypadkiem i bez zapowiedzi, to na pewno nie zdecydowałabym się na lekturę. Ale jak już przyszła, to przeczytałam i… nie żałuję!

czwartek, 5 marca 2015

Rak, gwiazdki i piosenka Lady Gagi



tytuł: Zac & Mia
tytuł oryg.: Zac and Mia
autor: A.J. Betts
wydawnictwo: Feeria Young
rok wydania: 2015
ilość stron: 320

moja ocena: 7/10

Uwielbiam smutne i dołujące książki (piosenki i wiersze też). Dla mnie nie ma lepszego zakończenia niż nieszczęśliwe, kiedy wszystko zmierza do happy endu, a w ostatniej chwili złośliwy los odbiera bohaterom jedyną szansę na szczęście. Świadomie wyszukuję sobie tragiczne historie, czytam je z rozdartym sercem i pewnego rodzaju przyjemnością. Lubię tez powieści dla nastolatek, a połączenie nieszczęścia i młodzieżówki cieszy mnie podwójnie. Teoretycznie powieść „Zac & Mia” australijskiej pisarki A.J. Betts, czyli historia o chorujących na raka dzieciakach, idealnie wpisała się w mój czytelniczy gust.

środa, 4 marca 2015

Zostają po poetach okrutne pamiątki



RADOŚĆ

Tak dawno nie widziałam was
którzyście odeszli
Tak dawno was nie dotykałam
przedmioty zaniedbane przedmioty
Przez was poznaliśmy śmierć
sami nie umierając

wtorek, 3 marca 2015

Wszyscy czytają Mroza, czytam i ja!

tytuł: Kasacja
autor: Remigiusz Mróz
wydawnictwo: Czwarta Strona
rok wydania: 2015
ilość stron: 496

moja ocena: 6/10

Remigiusz Mróz to chyba najgorętsze nazwisko ostatnich miesięcy. Wszyscy chcą czytać Mroza, a ci, którzy go czytają nie ustają w pochwałach. Od początku cały ten zachwyt wydawał mi się podejrzany, a szczebiotanie koleżanek tłumaczyłam raczej przyjemną dla oka powierzchownością pisarza, niż doskonałościami fabuły. Ostatnio przeczytałam „Kasację” i wypadałoby odszczekać wszystkie wątpliwości, bo najnowsza powieść Mroza to kawał naprawdę dobrej literatury.

niedziela, 1 marca 2015

„Pożyczalski marzec” czas zacząć :)



Luty to dla mnie najgorszy miesiąc w kalendarzu, dlatego bardzo się cieszę, że nareszcie się skończył. Pod względem czytelniczym drugi miesiąc nowego roku wypadł rewelacyjnie, bo udało mi się przeczytać 24 książki! To chyba mój życiowy rekord, ale gdyby nie „Cienki luty”, to na pewno nie uzbierałaby się taka ilość tomików.