czwartek, 31 grudnia 2015

Szkoda, że ten rok już się kończy ★


Kiedy we wrześniu ubiegłego roku Mateusz padł przede mną na kolana i zapytał czy zostanę jego żoną, nawet nie przypuszczałam, że wszystko potoczy się tak szybko, a 2015 r. okaże się tak wspaniały, pełen zmian, wzruszeń, spełnionych marzeń i nadziei.

Tak, to był dobry rok. Chyba najlepszy w moim życiu. Nie przypuszczałam nawet, że w 9 miesięcy zorganizujemy ślub idealny (idealny dla nas, spełniający nasze standardy i mieszczący się w naszym poczuciu szczęścia), cudowną podróż poślubną nad naszym ukochanym morzem, a już chwile później będziemy odliczać kolejne 9 miesięcy. Najważniejsze 9 miesięcy, które zmienią wszystko, bo już w maju, kiedy odbierzemy ostatnią, najpiękniejszą pamiątkę z wakacji, staniemy się prawdziwą rodziną, a nie tylko małżeństwem.

Ten czas oczekiwania na nasz pierwszy cud staramy się wykorzystać jak najlepiej. Ja na przykład czytam książki :-) Od pewnego czasu siedzę w domu na zwolnieniu lekarskim i umilam sobie ten czas różnymi lekturami. Skupiam się głównie na moich własnych zbiorach, bo wreszcie mam okazję oczytać się z nagromadzonych tomisk. Nazbierałam tego wszystkie takie ilości, że w rok nie przeczytałabym wszystkich zalęgających na półkach książek, ale nic to. Czytam ile się da, bo wiem, że jak na świecie pojawi się dzidziuś (wciąż nie chce nam pokazać czy jest dziewczynką czy chłopczykiem), to będę miała niewiele czasu dla siebie. I wyjątkowo dobrze mi z tą świadomością :-)

Przez ostatnie kilka miesięcy przeżywałam blogowy kryzys. Nie chciało mi się nawet odpowiadać na Wasze komentarze (wybaczcie), ani pozostawiać po sobie komentarzy na Waszych blogach (tym bardziej wybaczcie). Co prawda brak entuzjazmu zwalam na szalejące hormony, ale nawet teraz, kiedy już się trochę wyciszyłam, nie czuję potrzeby pisania tylko o książkach. Nudzi mnie to, a ponieważ nie chcę całkowicie rezygnować z blogowania, to wymyślałam, że  rozszerzę jego tematykę. Nie mam zamiaru tworzyć od razu bloga parentingowego czy lifestylowego (fuj, fuj, cóż za okropnie brzydkie słowa), ale tak myślę, że od czasu do czasu będą pojawiać się bardziej życiowe notki. Pamiętam, że te związane z moimi przygotowaniami do ślubu spotkały się z dużym zainteresowaniem, więc mam nadzieję, że te, które powstaną w przyszłości również zostaną tak ciepło przyjęte.

Koniec roku sprzyja podsumowaniom, dlatego pora przejść do statystyk. W 2015 r. udało mi się przeczytać 214 tomów, czyli trochę mniej niż w roku ubiegłym i dwa lata temu, ale i tak jestem z siebie dumna. Przeżyłam kilka literackich uniesień (o tym innym razem, bo powoli tworzę krótki ranking), ale większość przeczytanych książek to były niestety zwykłe średniaki. Szczególnie końcówka roku nie była specjalnie zachwycająca.


Planowałam mniej wydawać na książki i czytać więcej tomów z półki, co mi się udało, choć i tak wydałam na nowe tytuły więcej niż bym chciała. W realizacji tego drugiego zamierzenia pomogły mi wyzwania, które planowałam sobie z miesiąca na miesiąc. Plan był świetny i jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo pomysłów mam sporo, ale obawiam się, że od maja miałabym kłopot z ich realizacją, dlatego wolę je zostawić na później.

Poległam w dwóch wyzwaniach, czyli „zaczęte-dokończone” i „Rok z ks. Twardowskim”. Do pisania tematycznych notek związanych z księdzem-poetą starczyło mi entuzjazmu na pół roku. Po wakacjach jakoś nie mogłam się pozbierać (znów te hormony) i pomysł z wielkim żalem porzuciłam. Z kolei w ramach wyzwania „zaczęte-dokończone” przeczytałam 5 z 12 zaplanowanych książek, dwie porzuciłam w trakcie, bo przecież nie dało się ich czytać, a jedną puściłam w świat do kogoś, komu sprawi większą przyjemność. Cztery zostały nietknięte, ale jeszcze kiedyś do nich wrócę :-)

Na zakończenie życzę Wam wszystkim tak po prostu Szczęśliwego Nowego Roku. Uśmiechu, cierpliwości, spokoju ducha. I niech spełni się Wam chociaż jedno, maleńkie marzenie :-)

ja i siostra raczymy się szampanem dla dzieci, ale wy nie żałujcie sobie mocniejszych trunków :)

15 komentarzy:

  1. Wiec sa ludzie, dla których 2015 był dobry... Z pewnością z liczba przeczytanych książek 214 bijesz w Polsce wszystkie rekordy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Martuś, niech kolejny rok będzie dla Ciebie jeszcze łaskawszy i szczęśliwszy! Uściski i buziaki, wszystkiego najlepszego, kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci dużo sił w Nowym Roku, radości i spełnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowia i wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku :) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę Ci powiedzieć, że małżeństwo i ciąża Ci służą, ślicznie wyglądasz :). Piękny miałaś rok, rzeczywiście, gratuluję i zazdroszczę. Mnie w tym roku czeka weselna gorączka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja bym chciała móc się pochwalić takim wynikiem książkowym! :)
    Życzę Ci wszystkiego dobrego na ten Nowy Rok, zwłaszcza dużo zdrówka, bo teraz dla Ciebie bardzo ważne ♥
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak :) jestem za rozszerzeniem tematyki bloga! O życiu, o sobie... czyta się Ciebie swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!! Szczesliwego rozwiazania i spokojnego dzidziusia, ktory Ci pozwoli czytac;)

    Czuje sie troche jak intruz wpraszajacy sie w zgrane towarzystwo, ale czytajac posty niektorych z Was, czuje sie jakbym Was znala od dawna;) tak wiec jeszcze raz wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Martusia kochana! <3 Dużo zdrówka dla Ciebie, męża i maleństwa. Z tego co zauważyłam rok 2015 dla większości był przełomowy :) Twój jest wprost wspaniały, nie tylko ślub, ale i to maleństwo. Pamiętam te nasze rozmowy z początku roku właśnie o maluszkach... :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :*

    PS. Wyglądasz kwitnąco! Ciąża Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Roku bez trosk i zmartwień,
    życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
    Oby najskrytsze marzenia znalazły urzeczywistnienie,
    a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  11. To był dla Ciebie z pewnością rok pełen wrażeń :) W kolejnym będzie ich jeszcze więcej :P Wszystkiego Najlepszego dla Was :) Dla mnie nawet lampka szampana dla dzieci jest nieosiągalna :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrego Roku i zdrowia bo to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Serdeczne gratulacje! Wyglądasz kwitnąco! Dużo szczęścia w nadchodzącym roku!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, chyba pierwszy raz Cię widzę na zdjęciu ;) Wspaniały rok widzę za Tobą, pełen wrażeń i spełnienia marzeń. Cieszę się razem z Tobą. Wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń