wtorek, 22 września 2015

Mieszkam z psychofanem fantastyki :-)



Ostatnio chwaliłam się Wam moimi zbiorami, nie będę ukrywać, że Wasze zachwyty sprawiły mi dużą przyjemność, bo jestem dumna z mojej biblioteczki. Wtedy celowo pominęłam tytuły, które należą do mojego taty, ale dziś postanowiłam pochwalić się także jego skromną kolekcją.

To tacie zawdzięczam moją miłość do Tolkiena, „Gwiezdnych Wojen”, „Indiany Jones’a” i najróżniejszych bzdur, które razem oglądaliśmy przez te wszystkie lata. Właściwie to on zaraził mnie czytaniem, pokazał, że to fenomenalna rozrywka. Z czasem nasze zainteresowania zaczęły się rozchodzić, bo ja czytam  najróżniejszą literaturę, a on najbardziej lubi szeroko pojętą fantastykę i sensację.  

Stosy fantastyki, które ojciec gromadzi od kilku lat, zajmowały wcześniej dwie moje półki (poupychane maksymalnie), ale po remoncie pokoju ogłosiłam bunt. Część tych książek mam w planach kiedyś przeczytać (kiedyś…), ale wcale nie znaczy to, że tomiska mają zajmować cenne miejsce w mojej ciasnej biblioteczce. Ułożyłam wszystko, co dla mnie zbędne na komodzie i nawet trochę opadła mi szczęka, bo kolekcja zaprezentowała się cudnie.

Kiedyś tato korzystał tylko ze zbiorów biblioteki i uprzejmości znajomych, ale jakiś czas temu zaraziłam go manią kupowania. Tym sposobem uzbierał całkiem pokaźną kolekcję. Gdyby tata miał więcej czasu i chciało mu się grzebać w Internecie, to pewnie mielibyśmy setki różnych fantastycznych tytułów. A tak zbiory taty ograniczają się do tego co kiedyś wpadło mu w oko, albo co sama mu sprezentowałam. Próbowałam namówić go, żeby pozbył się niektórych tomów, sprzedał, oddał, wymienił, ale tylko popatrzył na mnie krzywo i zabrał z mojego pokoju swoje książki. Właściwie nie dziwi mnie jego zaborcze podejście do ukochanych serii, sama nigdy w życiu nie pozbyłabym się mojej kolekcji dzieł Tolkiena. Ale dość przynudzania. Patrzcie i podziwiajcie! Niech się tata też ucieszy :-)

PS
Wszystko jest w komplecie, jeśli gdzieś brakuje pierwszego tomu, to znak, że Ewa pożyczyła książki od mojego taty :-)










32 komentarze:

  1. Nie przepadam za fantastyką, ale kolekcja imponująca, naprawdę tak pięknie się prezentuje. Szacun dla taty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tacie nie jeden fan fantastyki będzie zazdrościł

    OdpowiedzUsuń
  3. Butchera czytałam, chociaż jeszcze czwarty tom przede mną :) A i Delaneya trochę znam ;-) Świetna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że cierpliwość do serii. Ja nie zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym mieć takiego tatę. Ja też kocham fantastykę więc zapewne lepiej bym się z takim rodzicem dogadywała :) Bardzo ładny zbiór.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę! Pozazdrościć takiego współlokatora. Mój tato to tylko kilka książek historycznych albo naukowych. Ale powoli idziemy do przodu z ich ilością. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super :) Ja z kolei swojego tatę zaraziłam troszeczkę miłością do fantastyki (a przynajmniej do Martina, podsunęłam mu też cykl o Achai i kilka innych tytułów), ale na razie nie jest jeszcze takim fanem czytania książek jak ja ;) Jeśli Twój tata jeszcze nie czytał to polecam klasyka, czyli Sapkowskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To raczej nie moja bajka, ale przyznaję, że kolekcja Twojego taty prezentuje się cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna kolekcja! Powiększ nieco swój regał i zatrzymają ją u siebie w pokoju ;)

    AgaP

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie dzielić taką pasję z kimś bliskim! Mój tata też czyta, ale jednak tylko książki z biblioteki. Sam nie kupuje, a szkoda - chętnie podpięłabym się pod jego kolekcję... Nie mówiąc już o tym, że nie musiałabym się głowić nad prezentami dla niego!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Piękna kolekcja. :) Ale by było fajnie, gdyby i mój tata lubił czytać. ;) Moglibyśmy pogadać o książkach, wyszukiwać kolejne tytuły itd. (Teraz oczywiście też dużo rozmawiamy i mamy świetny kontakt, ale akurat w tej sprawie się różnimy).

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój tata również mnie do fantastyki przekonał, podstawiając mi pod nos Władcę Pierścieni :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że Ty i tata dzielicie pasję czytelniczą :) Moi rodzice także swego czasu zaczytywali się w fantastyce i horrorach - Sapkowski, Masterton, Lumley. To dzięki nim poznałam tych autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. AAAAAAAAAAAAAAAAAAA Tak bardzo chcę to! Wszyssssstko. Dzięki Tobie ( a raczej Twojemu tacie) do mojego must have dołączyło klika książek, których nie znałam. :-) Zazdroszczę takiego taty!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantaści tak mają :) Piękna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
  16. No taki taka to skarb. :) Sam jestem psychofanem fantastyki, więc doskonale rozumiem wszystko, co nim targa przed czytaniem, w trakcie i po zakończeniu lektury. :) Jest takie fajne zbiorcze wydanie "Ziemiomorza" Ursuli Le Guin, która na zbliżające święta może okazać się doskonałym prezentem. ;) Podsuń mu jeszcze pod noc albo zaproponuj Stevena Eriksona. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie taka znowu skromna kolekcja :) Piękne książki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super. U mnie za dział fantastyki odpowiada mój mąż. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam czytającego tatę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja zawsze podkradałam tacie jego ulubione wielotomowe cegły. Sołżenicyn, Clavell i inne grubaski, każda z innej kategorii, ale wszystkie dobre. No i u mnie jest jasne, po kim to czytanie odziedziczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ile tego jest!! az sie oczy swieca z radosci :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Tata ma super kolekcję, zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjny zbiór. Zazdroszczę, gdyż też uwielbiam fantastykę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna kolekcja :) nie dziwię się że tata nie chce ich oddać ani wymienić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna kolekcja! :) Ja jednak za fantastyką nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń