piątek, 25 września 2015

Daj Włos! Nie chodź bezmyślnie do fryzjera



Moje długaśne włosiska hodowałam przez ostatnie cztery lata, po tym jak pani fryzjera opitoliła mnie na chłopczyka z bajki „Zaczarowany ołówek”. To było traumatyczne przeżycie, które sprawiło, że postanowiłam już nigdy więcej włosów nie obcinać. Do czasu kiedy przeczytałam o akcji „Daj Włos!” prowadzonej przez fundację Rak'n'Roll.

To był szok! No bo jak to? Moje włosy mogą się na coś przydać? Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że z wizyty u fryzjera może być jednak jakiś pożytek. Gdyby nie ten jeden wpis to pewnie podcięłabym włosy już dawno temu. A tak zaparłam się i wytrzymałam do ślubu z pięknymi, ale jednak trochę za długimi włosami. Weselicho za nami, sesja plenerowa też, dlatego nareszcie umówiłam się na obcięcie włosów. Ustaliłam z panią fryzjerką, że włosy oddaję na perukę, streściłam jej wytyczne (klik) i po 40 minutach wychodziłam z salonu szczęśliwa jak nigdy. Nie chodzi o to, że jestem jakoś bardzo zachwycona nową fryzurą. Po prostu cieszę się, że mogłam zrobić coś fajnego zupełnie bezinteresownie.

Obecnie NFZ tylko częściowo refunduje peruki z naturalnych włosów, a dopłaty do nich są kosmicznie wysokie. Krótko mówiąc większość chorych zwyczajnie nie stać na takie peruki. Fundacja Rak'n'Roll zbiera włosy, które przekazuje do zaprzyjaźnionej perukarni, a dalej zupełnie za darmo do kobiet, które ich potrzebują. Dlatego jeśli macie 25 cm włosów na zbyciu nie chodźcie do fryzjera bezmyślnie. Okazuje się, że można pomóc i zrobić coś dobrego w tak prozaiczny sposób. Mam nadzieję, że moje jasne włosiska sprawią komuś radość i dodadzą pewności siebie w trakcie walki o własne zdrowie i życie.

O szczegółach akcji „Daj Włos!” i innych wspaniałych inicjatywach możecie poczytać na stronie Fundacji Rak'n'Roll (klik). 

wersja przed i po :)

15 komentarzy:

  1. Świetna akcja :D Mam zamiar w niej uczestniczyć, gdy tylko moje kłaki urosną do długości odpowiedniej do ścięcia :D
    Leon Zabookowiec

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie już, niestety ta akcja nie obejmie. Warkocze dawno ścięte:) Akcja jest zacna. A Tobie do twarzy i w długich i krótszych:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tak długie włosy jak ty na pierwszym zdjęciu. Obecnie nie planuje ich ścinać - może kiedyś wówczas pomyśle o tej akcji. Zastanawiam się tylko, że farbowane włosy też się nadają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbowane też się nadają :) Jeśli kiedyś zdecydujesz się na zmianę fryzury, to zachęcam :) Wystarczy 25 cm :)

      Usuń
    2. Myślałam o tym od jakiegoś czasu, ale jeszcze mam za krótkie, zapuszczam. Jak będę obcinać to na pewno je oddam na perukę :) Miły gest z Twojej strony. Dobrze, że farbowane się nadają :D
      Co do nowej fryzurki Twojej - w dłuższych włosach wyglądasz dziewczęco, a w krótkich bardzo kobieco - i tak, i tak Ci do twarzy, pięknie :)

      Usuń
  4. Słyszałam o tej akcji, która jest naprawdę cudowna . ♥ Żałuję tylko, że na razie mam krótkie włosy i słabe, więc wątpię, żeby się nadały . :/ Ale kiedy trochę podrosną, na pewno wezmę udział w tej akcji . ;)
    http://world-by-ous.blogspot.com/ http://tworczoscgabrielaanastazji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety na razie mam za krótkie włosy, poza tym fatalnie wyglądam w krótkich. Ale akcja i gest bardzo zacny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno byłam u fryzjera po 4 latach zapuszczania włosów, ale o tej akcji niestety nie słyszałam. Zanim mi włosy odrosną do poprzedniej długości, to pewnie trochę minie. Poza tym raczej mam za cienkie włosy na takie akcje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akcja cudowna! I ja pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje już dawno ścięłam do wymarzonej długości. Myślałam czy czasami nie oddać na jakąś akcję, niestety nie było to możliwe, ponieważ włosy miały okropny stan. Jednak teraz o nie dbam i kiedy je zapuszczę i później pewnie będę chciała znów ściąć to oczywiście je oddam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super sprawa :) I w ogóle Ty jesteś super za udział. Wiem, jak ciężko się obcina długie włosy, więc szacun!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pomyślę o tych moich obciętych włosach, które kilka razy wylądowały w koszu u fryzjera to bardzo mi szkoda, że ich nie oddałam. Teraz zaparłam się i zapuszczam, ale że włosy mi szybko rosną, a ja się szybko nudzę fryzurami to może i mnie się uda oddać. I wiesz? Bardzo Ci ładnie w krótkiej fryzurce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś niesamowita, podziwiam Cię! I cieszę się, że na swoim blogu popularyzujesz tę akcję. Słyszałam z dobrego źródła, że naprawdę dobre peruki z naturalnych włosów potrafią kosztować około tysiąca złotych, co dla chorych jest zwyczajnie ceną zaporową. Oby więcej takich ludzi, jak Ty! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dwa w jednym - dobry uczynek i nowa, fajna fryzura! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też oddam tam moje włosy... ale ja nie umiem się przekonać do ich straty, bo zapuszczam od liceum (7 lat) mam włosy do pasa i no ciężko mi się będzie z nimi rozstać :(

    OdpowiedzUsuń