niedziela, 23 sierpnia 2015

Wierszowane podziękowania dla rodziców :)


Podziękowania dla rodziców to już niemal obowiązkowy element każdego wesela. Nie lubię takich scenek pod publiczkę i na samą myśl, że miałabym publicznie okazywać uczucia wszystko się we mnie buntuje. Bo jeśli mam coś do powiedzenia rodzicom to mogę to zrobić w domu, a nie przy ludziach, kiedy w tle leci jakaś beznadziejna i wyciskająca łzy piosenka (tak, tak mam na myśli ten wstrętny hit, który leci na każdym weselu).


Mateusz na szczęście był tego samego zdania, więc podziękowania dla moich wspaniałych rodziców, którzy razem z nami dźwignęli całe przygotowania weselne i wsparli nas finansowo, zorganizowaliśmy w domu na dwa dni przed całą uroczystością. Długo nie miałam pomysłu na fajny prezent, a internet podpowiadał mi same badziewia. W końcu zdecydowałam się wywołać zdjęcia mojej rodziny z różnych wakacji, wyjazdów i imprez, które zrobione aparatem cyfrowym tkwiły gdzieś nagrane na płytach dvd. Uzbierał się całkiem spory album (300 odbitek), do którego wkleiłam wierszyk napisany przez moją koleżankę Poetkę. Sama talentów poetyckich nie posiadam, dlatego zleciłam napisanie wierszyka Agatce. Wystarczyło tylko kilka wskazówek, czyli punktów charakterystycznych dla członków mojej rodziny, żeby powstał fantastyczny wierszyk. Wszyscy byli rozbawieni i wzruszeni. Zresztą zobaczcie sami :-)


Wierszyk dziękczynny – nieco przydługi :)

Napisałam dla was kochani

bez instrukcji obsługi...

Kochana Mamusiu i drogi Tato,
Dziękuję Wam za Tamto i za To.
Chylę swe czoło przed Wami kochani,
Że jesteście tak fajnie zwariowani
I że calusieńka nasza Ferajna,
Jest tak  nadzwyczajnie zwyczajna.

Dziękuję Wam również za Jolkę!
Wprawdzie robi w naszym domu demolkę,
Ale bez niej byłoby trochę jałowo,
A tak jest cool, spoko i czadowo!
Dzięki Tobie zwariowana Siostro Olu,
Czuję się jak w domowym przedszkolu.

Dziękuję Wam Rodzice również za siebie
I za cudowne życie w Siódmym Niebie.
Za wyssane z mlekiem życiowe rady
I za to, że mam głowę nie tylko od parady.
Hmm, dlaczego jestem taka, a nie inna?
Temu wszystkiemu moja Rodzinka winna!

Przyglądam się od lat nocą i o świcie,
Wam kochani jak kroczycie przez życie.
A ja w tym wszystkim zakotwiczona,
Patrzę i podziwiam taka rozanielona!

Pracowita pszczółko, Mateńko moja,
Dziś dziękuje Ci za te cuda Córka Twoja...
Tworzysz cuda, cudeńka w dzień i w nocy,
Które nabierają czarodziejskiej mocy.
Twoje szydełko niczym różdżka działa,
Tak się dzieje, choćbyś tego nie chciała.

Z maszyną do szycia też jesteś za pan brat
I dzięki temu ciężar z głowy nam spadł.
Cała rodzinka na Tobie żeruje,
Bo zszywasz to, co się rozpruje.
Opanowałaś nawet świetnie gotowanie,
Mimo, że nigdy apetytu nie miałaś na nie.

Cóż apetyt rośnie w miarę gotowania
I teraz w tym fachu jesteś nie do pokonania.
No, chyba że robi to Twój Mąż, a mój Tata,
Który w tym temacie ponad temat wzlata.
Ma czas na te eksperymenty
Za które zbiera od nas komplementy.

Ma talent ten mój Tata kochany,
Młody duchem i ciałem – górnik emerytowany.
Znajduje też czas na swe pasje chwilami,
Aby czytać całymi godzinami.
Ma słabość do fantastyki, że hej!
Inne książki trawi nieco gorzej.

Ku „zadowoleniu”  Żony, czyli mojej Mamy,
Oglądasz Tato telewizyjne programy.
Można się dziwić: ileż tak można?!
Wciąż tylko jak nie piłka nożna,
To poławiacze i poszukiwacze skarbów!
No ileż można?! No comments. Brak słów.

Czy wiesz, że to właśnie Ty mój Tata,
Przez te wszystkie piękne moje lata.
Sprawiłeś, że potrafię godzinami.
Upajać się Indianą Jones'em i Gwiezdnymi Wojnami?

A ten czas tak sobie pędzi i leci,
Z tym czasem jakże szybko rosną dzieci.
Cóż, Wasza mała Gwiazda dorosła, dojrzała
I w Mateuszu się zakochała.
Wpadła na pomysł szalenie szalony,
By wcielić się w nową rolę – Żony...

A Ty Jolka, zostaniesz sama w domu,
Posłuchaj więc rad i nie mów tego nikomu.
Rozrabiaj i popisuj się kochana dalej,
Gwiazdorz ile wlezie, dawaj czadu, szalej!
Masz teraz pole do popisu, ja mówię pas,
Bo Martusia - Panna Młoda ma swój czas.
A Ty Oleńko masz świecić przykładem i lśnić.
Bo musisz mnie w domu godnie zastąpić.

Pisząc to skromne podziękowanie,
Nurtuje mnie jedno trudne pytanie:
Jak można Rodzice przez tak okres długi,
Bez Instrukcji Dziecka Obsługi,
Wychować Taką  Pannę Morową
Nawet do zamążpójścia gotową...

Mamo i Tato
Dziękuję Wam za to.

Słów w podzięce dla wszystkich bez liku
Tobie również dziękuję kochany Tofiku ♥


PS
A taki wierszyk Agatka napisała dla mnie z okazji ślubu :)



5 komentarzy:

  1. Pomysł rewelacyjny :) Jak dla mnie zdecydowanie lepszy niż tradycyjne życzenia, gdyż jak tak samo nie lubię publicznego okazywania uczuć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł - zostanie na lata :)) A ten "hit" też mnie drażni :D My zmieniliśmy tą piosenką na inną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny pomysł i rewelacyjny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pamiątka! Masz bardzo utalentowaną koleżankę ;)

    Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. podziękowania dla Rodziców :- Oferujemy eleganckie zaproszenia ślubne. Piękne podziękowania dla Rodziców i gości weselnych, inne akcesoria na ślub i wesele.

    OdpowiedzUsuń