czwartek, 2 lipca 2015

Tylko dla dzieci z wyobraźnią - "Legendy polskie dla dzieci w obrazkach", Nikola Kucharska


Kojarzycie Popiela, co go myszy zjadły? A smoka wawelskiego? Toruńskie pierniczki? Bazyliszka? Złotą kaczkę? Warsa i Sawę? Pewnie, że tak! Wszyscy znają te stare polskie legendy. Tylko z Piastem i postrzyżynami Ziemowita miałam kłopot, bo tę historię słyszałam po raz pierwszy. Ale przecież człowiek uczy się całe życie. Z książeczki „Legendy polskie dla dzieci w obrazkach” można się sporo dowiedzieć, ale lektura tomiku zagwarantuje również doskonałą zabawę.

„Legendy polskie dla dzieci w obrazkach” w wersji Nikoli Kucharskiej to nietypowa antologia, w której znalazło się siedem legend. Co w niej takiego dziwnego? Już tłumaczę. Na pierwszych dwóch stronach znajdują się streszczenia każdej opowiastki. Kilka zdań, zaledwie zarys historii. Coś jakby scenariusz. Natomiast dalej każda legenda została rozrysowana przez ilustratorkę. Krok za krokiem możemy podążać śladem bohaterów, przeżywać z nimi przygody i angażować się w kolejne wydarzenia. Śledzenie opowieści działa na zasadzie gry planszowej, bo poruszamy się zgodnie z kolejnymi cyferkami.


Legendy w formie obrazkowej nie zawierają żadnej treści, poza dymkami zdradzającymi słowa lub myśli bohaterów. Te króciutkie informacje napędzają całą akcję i prowokują komediowy charakter opowieści. Czytelnicy znają plan wydarzeń, wiedzą jaki jest początek i koniec każdej historii, ale całą otoczkę muszą wymyślić sobie sami i to jest właśnie najlepsza zabawa! Opisy i dialogi zależą od fantazji odbiorcy, będą tak zabawne, dramatyczne lub szalone na ile tylko starczy czytelnikowi wyobraźni. 

Teoretycznie książeczka przeznaczona została dla młodszych dzieci (sugeruje to przede wszystkim solidne, kartonowe wykonanie), ale według mnie to jeden z tych tomików, który ucieszy całą rodzinę, bez względu na wiek czytelników. Moja trzynastoletnia siostra, która we własnym przekonaniu nie jest już dzieckiem i z  zabawkami dla maluchów nie chce mieć nic wspólnego, czytała „Legendy...” na głos, zaśmiewając się do łez. Jeśli tylko macie ochotę poćwiczyć wyobraźnię, nieważne samemu czy z dzieckiem, możecie brać „Legendy polskie dla dzieci w obrazkach” w ciemno. To jedna z tych książeczek, które pobudzają fantazję i zmuszają czytelników do intensywnego myślenia i kreatywnego kombinowania.



***
tytuł: Legendy polskie dla dzieci w obrazkach
autor: Nikola Kucharska
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2015


8 komentarzy:

  1. bardzo aldnie wykonana robotka -podoba mi sie ze jest to w innym stylu - wyorbaznia musi pracowac -superp omysl!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nam i naszej 3-latce też ta książka bardzo przypadłą do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ta publikacja głównie ze względu na to, że jest przedstawiona w taki przyciągający uwagę sposób :) Mnóstwo żywych kolorów, ładne obrazki - powiem Ci, że nie tylko dziecko się nią zainteresuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna oprawa graficzna :) Jeszcze dzieci nie mam, ale jak będę to im kupię. Chyba będą mieć dużo książek, bo jak widzę te świetne wydania Kubusia Puchatka itp... aż mam teraz ochotę kupić!

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście wyrosłam już z tego typu książek, ale trzeba przyznać, że pięknie została ta książeczka wydana i nie przeraża swoją objętością, więc polecę ją mojej małej kuzynce. Będzie zachwycona! ;)

    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Piasta i postrzyżyn chyba też nie kojarzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajna:) Tymek ostatnio ma wielką radochę "czytając" książki obrazkowe. aktualnie jesteśmy przy mrówkach i ulicy czereśniowej, ale takie legendy to i ja bym chętnie przeczytała. Dobry pomysł, bo małe dzieci chcą jeszcze słuchać legend i coś im w głowach zostaje. Potem już nie pałają zbytnią chęcią. Ja o postrzyżynach czytałam dopiero przed maturą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książeczki cieszą najbardziej, nie tylko dzieci :)

    OdpowiedzUsuń