czwartek, 16 lipca 2015

Macierzyństwo w ekstremalnych warunkach


tytuł: Matki
tytuł oryg.: Matky
autor: Pavol Rankov
wydawnictwo: Książkowe Klimaty
rok wydania: 2015
ilość stron: 430

moja ocena: 7/10

Lucia, młoda i zdolna studentka, spotyka swojego profesora, żeby omówić szczegóły pracy dyplomowej na temat macierzyństwa w ekstremalnych warunkach. Dziewczyna planuje przeprowadzić rozmowę z Zuzaną, która urodziła i wychowywała dziecko w gułagu. Promotor zgłasza swoje uwagi, krytykuje metody studentki, a kiedy dowiaduje się, że dziewczyna jest w ciąży sugeruje, że powinna zdecydować się na aborcję jeśli chce kontynuować swoją karierę naukową. Z brzuchem nie ma czego szukać na uczelni. Nie zważając na niechęć profesora Lucia kontynuuje swoje badania i spisuje historię zakochanej w radzieckim partyzancie Zuzany.

Pavol Rankov, słowacki pisarz, który zasłużył już sobie na uznanie krytyki i czytelników, tym razem wykorzystał stary jak świat motyw matczynej miłości i stworzył przejmującą opowieść o kobietach, które w rożnych okolicznościach muszą walczyć o prawo do dzieci. Na pierwszy plan wysuwa się Zuzana. Dziewczyna zakochuje się w radzieckim żołnierzu, który zostaje zabity po jednym ze spotkań zakochanych. Wkrótce bohaterka zostaje oskarżona o zdradę i zesłana do pracy w gułagu. Szybko okazuje się, że Zuzana jest w ciąży, a gułag nie jest odpowiednim miejscem dla niemowlaka.

Autor opowiada o obozowych przeżyciach Zuzany z wyczuciem i delikatnością. Codzienną egzystencję wypełnia ciężka praca i strach o przyszłość. Co stanie się z dzieckiem po porodzie? Czy dziewczynie uda się donosić ciążę? Jak wychowa dziecko w takich warunkach? Bohaterka dorasta na oczach czytelnika, podejmuje dojrzałe decyzje, dla dobra dziecka kieruje się rozumem, a nie sercem. Poświęca wszystko, żeby chronić swoje maleństwo. Ale nie tylko Zuzana jest tytułową matką. Irina, obozowa strażniczka, ma serce tylko dla swojego syna, chłopiec jest jej jedyną słabością. Matka Zuzany, męczona poczuciem winy czeka w domu na powrót córki, choć wie, że ten powrót jest mało prawdopodobny. Lucia oswaja się z myślą o ciąży, los jej dziecka jeszcze nie jest przesądzony, ale dziewczyna już wie, że na pomoc swojej mamy nie może liczyć. Odrzucając wnuka matka Lucii odrzuca też córkę.

Pavol Rankov ma świetny warsztat, po mistrzowsku posługuje się słowem, doskonale stopniuje napięcie, a przy tym opowiada jakby od niechcenia. Nie narzuca swojego zdania, nie rozstrzyga moralnych dylematów. Wszystko tak naprawdę zależy od czytelnika. W mojej opinii na „Matki” należy patrzeć przede wszystkim przez pryzmat macierzyństwa, relacji matka-dziecko i wyborów, przed którymi stają bohaterki powieści. Pod względem historycznym powieść bardzo mi się podobała, ale osobiście nie widzę sensu w czytaniu zmyślonych okołowojennych opowieści, skoro tyle jest autentycznych świadectw (doskonale napisanych, porażających i przerażających), dlatego w „Matkach” skupiłam się głównie na relacjach międzyludzkich. Tytuł polecałabym wielbicielom mocnych, konkretnych historii oraz tym, którzy stronią od literatury wojennej. Opowieść Rankova nie ma aż takiej siły rażenia jak historie non-fiction, a co najważniejsze jest zmyślona, co dla wrażliwych czytelników może być konkretnym argumentem.

Najważniejsze pytanie, które nasuwa się po lekturze prozy Rankova wcale nie dotyczy przeszłości, ale związane jest z dniem dzisiejszym. Bo w dzisiejszych czasach wychowanie dziecka wcale nie jest łatwą sprawą. Sytuacja, w której znajduje się Lucia jest w pewnym stopniu ekstremalna. To prawda, że dziewczyna nie musi walczyć o swoje życie, ale o życie dziecka już tak. Pozostawiona sama sobie, bez mężczyzny u boku, bez pomocy i zrozumienia matki, trzyma w dłoniach swoje dotychczasowe życie i życie swojego dziecka. Co okaże się ważniejsze? Kariera i dobre relacje z matką, czy mały człowiek, który wywróci wszystko do góry nogami? Dylemat Lucii jest uniwersalny, bo w dzisiejszych czasach nie ma chyba odpowiedniego momentu na dziecko. Bezpieczny i nowoczesny świat również stawia kobiety w ekstremalnych sytuacjach i każe im podejmować skrajne decyzje. Może tło wydarzeń nie jest tak spektakularne, jak na przykład w gułagu, ale osobiste przeżycia są nie mniej tragiczne. Dlatego „Matki” Rankova to bardzo dobra i bardzo ważna pozycja. 


***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Krzysztofowi i wydawnictwu Książkowe Klimaty
http://ksiazkoweklimaty.pl/

9 komentarzy:

  1. W porównaniu z walką Zuzany, wybór Lucii wydaje się być tylko jeden - zdecydować się na dziecko. Dla mnie ten kontrast jest właśnie nieporównywalny, jakby autor chciał przekazać, że właściwie nasze życie jest zbyt łatwe i tylko rozdmuchujemy te problemy, które właściwie problemami nie są.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama jestem matką i wiem jak trudne jest wychowywanie dziecka. Książka "Matki" zapowiada się naprawdę ciekawie, a skoro autor ma dobry warsztat i doskonale stopniuje napięcie, to chętnie sięgnę po ten tytuł. Wygląda na wartościową książkę. Poza tym okładka bardzo mnie przyciągnęła, taka minimalistyczna i intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem pewna, która z przedstawionych przez autora historii, Zuzanny czy Luci, interesuje mnie bardziej, ale widzę, że sama książka warta jest uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem czuję się naprawdę zachęcona! ;) Jak tylko będę miała możliwość, z ogromną przyjemnością przeczytam ;) Dziękuję za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm ostatnio podobne klimaty czytalam wiec pewnie i w to bym wsiakla aby dowiedziec sie jak sie potoczylo te jej cale zycie i walka z przeciwnosciami losu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie dla mnie, w ogóle nie porusza mnie tematyka, poza tym jak czytam o "maleństwach" to mnie trochę mdli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze książek słowackich autorów. To bardzo interesująca pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że książka warta przeczytania ;) Myślę, że kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń