poniedziałek, 1 czerwca 2015

W dniu 100. urodzin księdza, który pisał wiersze

Dokładnie 100 lat temu urodził się mój ulubiony poeta. Ksiądz, który pisał wiersze. Cichy, skromny człowiek, który kochał Boga, świat i ludzi. Sukces go krępował, pisał trochę jakby w sekrecie. Ale jego twórczość pokochało wielu. Nie będzie przesadą jeśli stwierdzę, ze poezja ks. Twardowskiego mnie ukształtowała. To on nauczył mnie wiary, wrażliwości i dziecięco zachwytu nad światem. Mam wrażenie, że czytam jego wiersze od zawsze. Wracam do nich często i chętnie, niespodziewanie same wpadają mi do głowy, przypominają się w najmniej oczekiwanych momentach i później muszę recytować je w myślach, bo nie dają mi spokoju.

Twórczość ks. Twardowskiego traktuje się trochę niepoważnie, takie dziecinne wierszyki o aniołkach, kwiatkach, pieskach i biedronkach. A przecież tyle w nich bólu, cierpienia, pokory, tęsknoty, miłości i smutku. Całe morze wrażliwości i samotności. A przede wszystkim wiary i piękna. Bo gdy świat drży w posadach, wystarczy złapać za którykolwiek tomik ks. Jana i zatopić się w jego poezji. Ileż to razy jego wiersze towarzyszyły mi w chwilach wielkiego szczęścia. Uśmiechały się do mnie i odbijały iskierki mojej radości. Ale były też ze mną w czasach największej rozpaczy, ocierałam nimi łzy i szukałam pocieszenia miedzy słowami.

Mówiąc najprościej twórczość ks. Jana Twardowskiego jest mi potrzebna do szczęścia. Dlatego nie mogłam oprzeć się najnowszej książeczce z wierszami o takim właśnie tytule. To nic, że wszystkie utwory czytałam już wcześniej, bo wróciłam do nich z prawdziwą przyjemnością. Książeczka „Potrzebne do szczęścia” to tomik jubileuszowy, wydany specjalnie z okazji dzisiejszej rocznicy. Ale urodziny księdza Jana od Biedronki świętowały też inne wydawnictwa, nie tylko Wydawnictwo Literackie. Pod szyldem Świętego Wojciecha ukazały się dwie wyjątkowe publikacje dla dzieci – tych małych i tych, trochę większych, które daleko odeszły od prostego kubka z jednym uchem.  

„Na ostatni guzik. Rok z księdzem Janem Twardowskim” to tomik przeznaczony dla najmłodszych czytelników. Publikacja ma formę kalendarza, w którym oznaczone zostały najważniejsze święta i wydarzenia w roku. Nie tylko te związane z wiarą, ale też z codziennością maluchów. Pod każda datą zamieszczone zostały krótkie, urocze i często zabawne teksty ks. Jana. Poeta zwraca się dzieci wprost, mówi ich językiem, zwraca uwagę na detale, zabawia słownymi żarcikami. A gdzieś między wierszami przekazuje uniwersalne prawdy o życiu, uczy wiary, miłości, dobroci. Po dziecięcemu i na luzie, bo to nie czas i miejsce na poważne kazania. 


„Na ostatni guzik. Rok z księdzem Janem Twardowskim” to także doskonały przewodnik dla rodziców, którzy przecież powinni być pierwszymi nauczycielami wartości religijnych, ale może nie do końca wiedzą jak rozmawiać z dziećmi, od czego zacząć i jak zainteresować swoje pociechy. Wspólna lektura tomiku będzie nie tylko miłą zabawą, ale również świetną okazją, żeby pokazać dzieciom co tak naprawdę jest ważne w życiu.

Z kolei „Wszystko darowane. Myśli na każdy dzień” to publikacja przeznaczona dla dorosłych czytelników. Zbiór przemyśleń, króciutkich homilii i komentarzy do Pisma Świętego. To trochę tak jakby ten tomik był konsekwencją książeczki „Na ostatni guzik”, zapewniał swego rodzaju ciągłość i gwarantował dalszy rozwój duchowy. Czytałam kilka innych książeczek z tej serii, więc niektóre teksty były mi wcześniej znane, ale przecież nie o to chodzi. Najważniejsze jest to, że otwierając ten tomik mogłam na chwilę przystanąć i odetchnąć. Zastanowić się nad sobą i swoim życiem, docenić tych, którzy są obok i z ufnością dziecka zawierzyć Bogu. Uśmiechnąć się i wzruszyć, bo przecież:
narzekasz że świat surowy jak grzyb niejadalny
a w świecie stale uśmiech niewidzialny
”.

„Co potem”

Co potem – to co zawsze
poznikało tylu
śmierć zajdzie starszym z przodu
a młodszym od tyłu

takie są od początku prawidła niebieskie
nikogo nic nie dziwi. Poprzez życia bramę
przed chwilą przyszedł ktoś zbawiony z pieskiem
szli razem szukając Boga lepszego od ludzi

rozgląda się po kątach a taki wzruszony
jak chłopak co na choinkę poleciał do szkoły
lub ten co niesie serce wyciągnięte z piekła
kochamy nazbyt często gdy kochać nie można
a miłość im głupsza tym bardziej ostrożna

Wchodzą w Pana Naszego królestwo ubogie
doktoraty na zimno chrupie mysz pod progiem
a to co zrozumiałeś to już nie jest Bogiem


http://all-you-need-is-book.blogspot.com/search/label/Rok%20z%20ks.%20Janem%20Twardowskim

5 komentarzy:

  1. Piękny wiersz, piękny nowy zbiorek i świetny post na okrągłą rocznicę urodzin...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wiersze ks.Twardowskiego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiersze ks. Twardowskiego są naprawdę wspaniałe! Swoją drogą, gdyby nie ten post to nawet bym się nie zorientowała, że dziś jego urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  4. To również mój ulubiony poeta i ksiądz ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja generalnie nie lubię wierszy (ale coś już mi się zaczyna powoli odmieniać w tym temacie ;)) ale córkę już wyposażyłam w "Wiersze nie tylko dla dzieci" ks. Twardowskiego, żeby znała, żeby miała okazję sama zdecydować czy lubi, czy chce więcej ...

    OdpowiedzUsuń