piątek, 12 czerwca 2015

Piątek z Hrabalem

 
Jakiś czas temu przeczytałam „Zbyt głośną samotność” Bohumila Hrabala, ale nie ośmielę się napisać czegokolwiek o tej króciutkiej opowieści. Nie potrafię ująć w słowa emocji, które wywoł we mnie Haňtia i jego historia. Nazwać tę maleńką powieść arcydziełem to i tak za mało, dlatego zamilknę. Na zachętę mam dla was kilka cytatów z dzieła Mistrza.

Trzydzieści pięć lat pracuję przy starym papierze i to jest moja love story.” (s.7)

„(…) ponieważ to, co czytam, nie służy ani rozrywce, ani temu, by czas płynął mi szybciej, czy wreszcie bym łatwiej zasnął, ja który żyję w kraju od piętnastu pokoleń umiejącym czytać i pisać, piję, by od czytania już nigdy nie móc spać, by od czytania dostać dreszczy, bowiem podzielam pogląd Hegla, że człowiek szlachetny nie musi być szlachcicem, a złoczyńca - mordercą. Gdybym ja umiał pisać, to napisałbym książkę o większym szczęściu i o większym nieszczęściu człowieka.” (s. 9)

„(…) z książką w palcach otwieram zalęknione oczy na inny świat niż ten, w którym akurat przebywałem, bo ja, gdy się zaczytam, jestem całkiem gdzie indziej, jestem w tekście, samego mnie to dziwi i muszę z poczuciem winy przyznać, że naprawdę znajdowałem się we śnie, w świecie piękniejszym, że byłem w samym sercu prawdy.” (s13)

„(…)bo ja mogę pozwolić sobie na ten luksus, żeby być opuszczony, choć ja nigdy opuszczony nie jestem, ja jestem tylko sam, by móc żyć w zaludnionej myślami samotności, bo ja po trosze jestem entuzjastą nieskończoności i wieczności, a Nieskończoność i Wieczność chyba gustują w takich ludziach jak ja.” (s. 16)

„Niebiosa nie są humanitarne, lecz jest chyba coś więcej niż te niebiosa, współczucie i miłość, o której już zapomniałem i której już nie pamiętam.” (s. 76)


„Zbyt głośna samotność” Bohumil Hrabal, przeł. Piotr Godlewski, Izabelin, Świat Literacki, 2003 r.

3 komentarze:

  1. Skoro Tobie brakło słów, książka musi być niezwykła. Bardzo ostrożnie używam słowa "dzieło" i "arcydzieło". Zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała książka! Muszę do niej koniecznie wrócić. Wcale Ci się nie dziwię, że o niej nie napisałaś. Sama chyba też bym nie potrafiła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo iż brak recenzji przekonałaś mnie do Hrabala. Przemawiają do mnie cytowane przez Ciebie fragmenty, które brzmią...urzekająco. Chętnie się z tym zmierzę. :)

    OdpowiedzUsuń