poniedziałek, 8 czerwca 2015

Powieść utkana z szumu morza


tytuł: Dziennik zdrady
tytuł oryg.: Hμερολóγιο μιας απιστiας
autor: Emilios Solomou
wydawnictwo: Książkowe Klimaty
rok wydania: 2015
ilość stron: 320

moja ocena: 8/10

Nie wiem co takiego ma w sobie literatura grecka, ale „Dziennik zdrady” cypryjskiego pisarza Emiliosa Solomou to kolejna powieść z greckiego kręgu językowego, która skradła mi serce i poruszyła duszę. Nie wiem, czy tamtejsi pisarze posiadają wiedzę o świecie niedostępną zwykłym śmiertelnikom, czy to działanie wszechobecnego morza, szumu fal i bliskości nieba sprawią, że zwykłe słowa układają się w tak piękne zdania. A może duchy dawnych pisarzy, poetów i filozofów błądzą gdzieś pomiędzy wyspami i szepczą do ucha współczesnym literatom.

Akcja powieści rozgrywa się na maleńkiej wysepce Kufonisi na Cykladach. Profesor Jorgos Dukarelis wspomina przeszłość i przełomowe dla siebie wydarzenia, które rozegrały się na wyspie 20 lat wcześniej. Przed laty Dukarelis prowadził tutaj wykopaliska, a jego zespół odkrył szczątki młodej dziewczyny, zamordowanej ponad 5 tysięcy lat temu. Znalezisko zrobiło z niego gwiazdę współczesnej archeologii. Przy okazji profesor wplątał się w romans ze swoją studentką i ta zdrada zmieniła wszystko w jego życiu.

Powieść Emiliosa Solomou to dla mnie poezja zapisana prozą. Piękna, melancholijna próba oswojenia przeszłości i przyszłości. Bo teraz jest niepewne, kruche i delikatne jak skrzydła motyla. Wystarczy jeden nieostrożny ruch, żeby je zniszczyć. Dukarelis tkwi w próżni, nie wie co będzie jutro, boi się o każdy kolejny dzień, dlatego ucieka na Kufonisi. Sam nie wie, dlaczego postanowił wrócić do tego miejsca, ale magia wyspy go wzywa, czaruje i zmusza do zrobienia rachunku sumienia. Dlatego profesor raz jeszcze wraca we wspomnieniach do upalnych dni i oszałamiających nocy, które sprawiły, że później już nic nie było takie samo.

„Ucichli. Każde patrzyło w swoją stronę. Każde tkwiło w swoim świcie, w różnych galaktykach. Jak równoległe wszechświaty, które istnieją obok siebie, ale jeden przeczy istnieniu drugiego.” (s. 180)

W „Dzienniku zdrady” przez cały czas przeszłość miesza się z teraźniejszością. Zaburzona chronologia pozwala spojrzeć na historię Dukarelisa z różnych perspektyw. I choć mężczyznę dopuszczającego się zdrady, oszukującego i krzywdzącego żonę należałoby potępić, to profesor wzbudza jedynie odrobinę litości i współczucia. Zresztą nie tylko on, bo tymi samymi uczuciami obdarzyłam jego żonę i kochankę. Dukarelis rozlicza się z przeszłością, a w jego opowieści można wyczuć odrobinę żalu i goryczy, że wszystko potoczyło się w ten sposób. Bo niektóre rozmowy można było przeprowadzić wcześniej, a wydarzenia rozegrać w inny sposób. W najważniejszych momentach zabrakło odwagi i stanowczości, więc inni pokierowali jego życiem, a on przyjął ten los bez słowa skargi. 

„Ludzka natura okazuje się bardzo odporna na upływ czasu, jest taka sama jak przed czterema czy pięcioma tysiącami lat. Jeśli coś się zmieniło, to codzienność. Człowiek odmienił swoje środowisko, ale nie siebie.” (s. 219)

„Dziennik zdrady” to odrobinę smutna i melancholijna opowieść o miłości i przeszłości. Po mistrzowsku skonstruowana historia o ludzkiej naturze, która od wieków pozostaje niezmienna. A nad bohaterami wciąż wisi antyczne fatum, które determinuje ich wybory i kładzie się cieniem na przyszłości. Proza Solomou wzbudziła mój zachwyt i niepokój, zasiała tęsknotę w sercu i sprawiła, że miałabym ochotę rzucić wszystko i ruszyć na Kufonisi, żeby odnaleźć ślady Dukarelisa. Wiem, że przez kilka następnych dni będę chodzić ogłuszona tą powieścią, roztrząsać kolejne scenariusze i zastanawiać się co stało później, jak potoczyła się historia profesora po tym, jak pisarz postawił już ostatnią kropkę.

***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Krzysztofowi i wydawnictwu Książkowe Klimaty.
http://ksiazkoweklimaty.pl/

9 komentarzy:

  1. Jesli przez nastepne kilka dni bedziesz chodzic ogluszona ta powiescia, to ja na pewno ja przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj koniecznie, bo dalej przeżywam tę historię :)

      Usuń
  2. Aż taka dobra? Nigdy bym tak nie pomyślała, gdyby nie twoja recenzja :D Kiedy nie będę miała co czytać, to będę o niej pamiętać :)

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudna! Z resztą jak wszystkie powieści Książkowych Klimatów! Jeszcze się na nich nigdy nie zawiodłam :)

      Usuń
  3. Z pewnością przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę.. A myślałam, że jakiś słaby romans.. Skoro jednak książka warta uwagi, bardzo chcę się z nią zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zaczynam przygodę z tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm nie czytałam, ale brzmi interesująco i ciekawie, do tego jest coś takiego w prostocie okładki tej książki, co mnie przyciąga, więc może kiedyś ... np na macierzyńskim ;) choć nie wiem czy to dobry moment do czytania o zdradach ;))

    OdpowiedzUsuń