środa, 29 kwietnia 2015

Bo smoki są najlepsze - "A ja nie chcę być księżniczką", Grzegorz Kasdepke



Jestem przekonana, że Grzegorza Kasdepke nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten rasowy bajkopisarz naspał już niezliczoną ilość historyjek dla dzieci małych i dużych, a nic nie wskazuje na to, że miałby przestać. I bardzo dobrze, bo uroczych bajeczek nigdy dość! W swojej najnowszej książeczce bajkopisarz opowiada historię rezolutnej Marysi, która nie chce być księżniczką, bo woli rolę... smoka!

Mała Marysia potrafi wymyślać fajne zabawy, w które angażuje całą rodzinę. Mama, tata, babcia i dziadek chętnie bawią się z dziewczynką w przebieranki. Problem w tym, że Mała nie chce być księżniczką uwięzioną w wieży, bo zdecydowanie bardziej odpowiada jej groźny i straszliwy smok.  Dlatego mamusia siedzi w fotelu, yyyy w wieży, tatuś jest rycerzem, którego smok regularnie zjada, a babcia z dziadkiem udają kościotrupki, czyli wcześniejsze ofiary potwornej bestii. Rodzice i babcia nie potrafią zrozumieć dlaczego Marysia nie chce być księżniczką, przecież jest tak śliczna jak niejedna królewna, ale dziewczynka wie swoje. Tylko dziadek sprawia wrażenie zadowolonego, że może sobie spokojnie leżeć na dywanie i udawać trupka. 


A ja nie chcę być księżniczką” to urocza i zabawna opowiastka o małej, charakternej indywidualistce, która już od najmłodszych lat wie, że uroda to nie wszystko. Marysia w przekorny sposób dzieli się swoją wiedzą z dorosłymi i chyba tylko dziadkowi nie musi nic nic tłumaczyć. Jestem pewna, że to po nim odziedziczyła ten szelmowski błysk w oku i wyjątkowy charakter. Historia dziewczynki, która nie chce być księżniczką przede wszystkim rozbawi małych czytelników i ich rodziców. Ale to morał płynący z zakończenia jest najważniejszy. Bo mała Marysia udowadnia, że zawsze warto być sobą. Cenna lekcja, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. 

A tak na zakończenie zdradzę Wam jeszcze, że wcale się Marysi nie dziwię. Tez wolałabym być smokiem. Zawsze podobały mi się postaci ruszające w świat po przygodę, a nie królewny nudzące się w wieży. Dlatego gdybym mogła wybierać, to wolałabym być Aragornem dowodzącym Drużyną Pierścienia, a nie piękna Arweną. Chociaż Arwena miała Aragorna... Hmmmmm, chyba muszę to jeszcze dobrze przemyśleć :-)

PS
Autorką zachwycająco pięknych ilustracji jest Emilia Dziubak. Przeglądając tomik nie umiem zdecydować, czy bardziej żal mi tego, że nie potrafię tak pisać, czy że nie potrafię tak rysować!


***
tytuł: A ja nie chcę być księżniczką
autor: Grzegorz Kasdepke
ilustracje: Emilia Dziubak
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2015

10 komentarzy:

  1. Cudne ilustracje! To jest nas więcej, ja też nie chciałabym być nigdy księżniczką :) O smoku nie pomyślałam, ale jakimś dinozaurem bym wolała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zawsze chcialam byc czarownica. Najlepsza fucha!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasdepke tworzy naprawdę piękne i wartościowe książki dla dzieci :) Przeglądałam kilka z nich i momentami aż zazdroszczę, że nie było ich w czasach, kiedy sama byłam mała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi zabawnie i rysunki są świetne :). Nawet sama bym chętnie tę książeczkę przejrzała ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo cenię sobie książki tego autora, a tę z całą pewnością zakupię dla swojej chrześnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki pana Kasdepke :) Też wolałabym być smokiem ;) Piękne ilustracje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie opadła mi szczęka - tak urocze są te ilustracje! Książeczka absolutnie do zdobycia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo...Coś dla mojej ukochanej bratanicy :):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubimy smoki :) ciekawa książeczka, chętnie ją poznamy :)

    OdpowiedzUsuń