sobota, 21 marca 2015

Wiosna :)


więcej

więcej niż wiosna, bo zmarły chrabąszcze
więcej niż lato, bo wyrosły grzyby
więcej niż jesień, bo słońce na niby
więcej niż zima, bo śmierć się zaczyna
miłość większa i mała
wariatka ta sama


Co prosi o miłość

Bóg wszechmogący co prosi o miłość
tak wszechmogący że nie wszystko może
skoro dał wolną wolę
miłość teraz sama
wybiera po swojemu
to czyni co zechce
więc czasem wzruszenie jak szczęście przylaszczek
co się od razu na wiosnę kochają
bywa obojętność to jest sprawy trudne
głogi tak bardzo bliskie że siebie nie znają
kocha lub nie kocha -- to jęk nie pytanie
więc oczy zwierząt ogromne i smutne
śpi spokojnie w gnieździe
szpak szpakowa szpaczek
Bóg co prosi o miłość
rozgrzeszy zrozumie
Wszechmoc wszystko potrafi
więc także zapłacze
Wszechmoc gdy kocha najsłabszym być umie



Jest (Po wiośnie lato...)

Po wiośnie lato
po lecie jesień
po jesieni zima umiera
co z Panem Bogiem?
Jest teraz


Za wiosnę

Za wiosnę lato jesień deszcze i zimę
za to co się nie udało
za rozpacz w kratkę
za dziwaczka co zakwita kiedy leje
za to ze róże śmieją się kolcami
za to ze się marszczy
najpierw ciało potem rozum a na końcu serce
za to ze po Annie Jagiellonce
został tylko jeden kubek
za postęp i każda nowość
co się starzeje jak babcia
za miłość niewzajemna za nic
Bóg zapłać


Do kaznodziei

Na rekolekcjach nie strasz śmiercią---
bo po co
Za oknami bór pachnie żywicą,
pszczoły z pasiek się złocą
w abecadłach dzieci oczy mrużą

Nie dręcz babek, dziadków czcigodnych,
oblubieniec w kapeluszach modnych
rozmodlonych przed poślubną podróżą

Mów o częstej komunii z Chrystusem---
złotych sercach bijących w ukryciu,
z katechizmu o cnotach najprościej,
i że grzechy przeciwko nadziei
są tak ciężkie jak przeciw miłości

Nie o śmierci mów z ambony--- o życiu ---
O żonie szukającej z lampą w ręku
igły zagubionej w ciemny wieczór,
żeby mąż nie miał skarpet podartych---
wczesnej wiosny na piętach nie czuł

Jak najwięcej o dobrych uczynkach,
o gościnnych domach, poświęceniu,
o Jezusie na naszych ołtarzach
tak samotnym w każdym Podniesieniu

I błogosław kaznodziejską dłonią
babciom, starcom, młodzieńcom i pannom---
wszystkim dzieciom, co się w berka gonią,
zimą tęskniąc za łyżwami i sanną


Do Świętej Tereski

Ciemna pod powiekami święta Teresko
nie trzymaj stale róż
oklepanych arystokratek
sztywnych jak wiersze na imieniny
pokaż nam leśny śnieżny zawilec
najmniejszy i nieostatni
jaskółcze ziele co leczy kurzajki
żółty żarnowiec znad morza
czerwoną smółkę jak lep na owady
przylaszczkę która z różowej staje się niebieską
wrotycz z zapachem na kilka metrów
bławatek jak wianek
nieustanny i krótki
wiosenną firletkę
polodowcowy biały siódmaczek
mlecze dla nie ogolonych królików
gotyckie rdzawe szczawie
storczyk jak przystojnego pająka
i wszystkie inne jeszcze boże zielska
na liściach których słońce staje się pokarmem
tyle tego że nie można się połapać
przy nich nawet każdy uczony --- niedouczony
zwłaszcza w lipcu kiedy wyłażą maślaki i rydze

Ratunku

Eugeniuszowi Zielińskiemu

Dziku króliku chrząszczu mały
co świecisz jak czerwony brokat
wiosenne czajki czarno- białe
ślimaku lekko ozłocony
wierny granicie zielonkawy
dębie surowy i niewinny
droździe niezgodny i słowiku
co podpowiadasz całą miłość
od pocałunku do pobicia
polny kamieniu przemęczony
głosie oboju trochę suchy
i fletu --- niski ale lekki
zapachu szałwii dobrodziejki
niby nieśmiały a gorliwy
i polski śniegu przedwojenny
tak podeptany że już czysty
wszystkie też wiązu liście krzywe
jak niegenialnych ludzi dramat
i po kolei pańscy święci
niepopularni więc prawdziwi
ratujcie mnie przed abstrakcjami


Ten sam

Ten sam krzyż gdy zima i zając osiwiał
ten sam gdy jesień i brzozy zaledwie ubrane
ten sam gdy czapla nadobna od białej o połowę mniejsza
ten sam gdy wiosną spóźnione kukanie
ten sam gdy się ze schodów zrzucą ręce ukochane
i rozpłacze się serce jak osioł bez osła
łatwiej upaść na głowę niż powstać z miłości
krzyż to takie szczęście
że wszystko inaczej



 * Wszystkie wiersze są autorstwa ks. Jana Twardowskiego

http://all-you-need-is-book.blogspot.com/search/label/Rok%20z%20ks.%20Janem%20Twardowskim

8 komentarzy:

  1. Jakie piękne oznaki wiosny, a wiersze jak ks.Jana-niezwykłe.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi sei spodobalo "wiecej" zwlaszcza wariatka ta sama :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiersze wpadają do głowy :) Co do wiosny oby już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  4. A dzisiaj miało padać, a niestety jest słońce i jak najbardziej wiosennie, jednak ja to chciałabym już jesień :) Jesień całoroczną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się u Ciebie zrobiło, wiosennie:) Zbliża się najpiękniejsza pora roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jak wiosenne spacery;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiosna <3 I jest pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna, wiosna! I jakie przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń