czwartek, 12 marca 2015

Jeśli człowiek ma wolę iść dalej, znajdzie sto jeden sposobów, by to uczynić


tytuł: Wędrowny sokół
tytuł oryg.: The Wandering Falcon
autor: Jamil Ahmad
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2015
ilość stron: 152

moja ocena: 7/10


Jamil Ahmad napisał w życiu tylko jedną książkę, którą wydał mając 79 lat. Ale to w zupełności wystarczyło, bo „Wędrowny sokół” wyniósł go na wyżyny i zapewnił Ahmadowi tytuł największego pakistańskiego pisarza tworzącego po angielsku.

Tor Baz, Czarny Sokół, owoc zakazanego związku dwóch uciekinierów, chłopiec, który był świadkiem haniebnej śmierci rodziców. Dziecko łaskawie przygarnięte przez obcych, mały wędrowiec przemierzający szlaki Pakistanu, Iranu i Afganistanu, który snuje swoją fascynującą opowieść prosto z centrum koczowniczego życia. Idzie wytrwale przed siebie, opowiada o ludziach, których spotyka po drodze, o świecie, który jest tuż obok, a który rządzi się swoimi własnymi, okrutnymi i niemal baśniowymi prawami.
„Nie potrzebujemy tu bajek. Nie są dowodem w sądzie. Czy bajką można usprawiedliwić śmierć?”      (s. 32)
Uwielbiam książki takie jak ta. Egzotyczne, hipnotyzujące, z niespiesznie prowadzoną narracją, w których sama historia jest ważniejsza niż akcja i efekciarskie chwyty. Opowieść snuta przez Czarnego Sokoła jest oszczędna w słowach, ale nie pozbawiona poetki i specyficznego, orientalnego smaku. Nasycona życiową mądrością zwykłych ludzi, opisująca tak szokujące i nieprawdopodobne wydarzenia, że przypominająca ludowe bajania. Niesamowite wrażenie wywierają szczególnie historie kobiet przewijających się przez karty powieści Ahmada. Bo nasuwają smutną refleksję, że w tym okrutnym świecie dziewczynki, a później kobiety stoją na z góry straconej pozycji, a płeć staje się ich przekleństwem.
„Jeśli człowiek ma wolę iść dalej, znajdzie sto jeden sposobów, by to uczynić.” (s. 55)
Prozę Ahmada trudno jednoznacznie zdefiniować. Nie wiadomo, czy jest to powieść, czy jednak zbiorek opowiadań luźno połączonych ze sobą postacią głównego bohatera. A może reportaż wydarty prosto z koczowniczego serca? Albo zapomniana baśń Szeherezady? Nie potrafię zdecydować, bo „Wędrowny sokół” jest wszystkim tym po trochu, choć baśniowa nuta rozbrzmiewa mi w tekście najgłośniej. Największą wadą książki Jamila Ahmada jest to, że  kończy się zbyt szybko. Po odwróceniu ostatniej strony następuje ogromne zdziwienie. Ale jak to? To już? Przecież opowieść Sokoła trwa nadal, ale jej kontynuacja nie jest przeznaczona dla uszu czytelnika.
„Płacz w człowieku jest jak miód w garnku. Miód przyciąga muchy, a płacz przyciąga kłopoty.” (s. 26)
„Wędrowny sokół” to niezwykła i fascynująca opowieść o świecie, który dla mnie samej owiany był tajemnicą. Historie tamtejszych ludów, prowadzących nomadyczne życie, wciągnęły mnie bez reszty i zahipnotyzowały swoją baśniowością. Nie da się przedstawić fenomenu „Wędrownego sokoła” w kilku słowach. To jedna z tych książek, którą trzeba poczuć na własnej skórze.
„- Pamiętasz, co ci wtedy odrzekł? Udzielił Ci odpowiedzi z całą powagą, choć jego twarz promieniała tłumionym śmiechem. Sekretem długowieczności jest surowa cebula. Jem surową cebule i żyje. Nasze oczy spotkały się ponad twoją głową i zrozumieliśmy się bez słów. Tamtego dnia zdradził ci tajemnicę w ogóle. Żeby przetrwać, trzeba umieć przełknąć i strawić rzeczy gorzkie i niesmaczne. My obaj, a także nasz lud, przetrwamy, bo niewielu jest wśród nas takich, co nie lubią surowej cebuli.”          (s. 55)

10 komentarzy:

  1. O tej książce pięknie opowiadał Nogaś - a Ty po prostu nadałaś jej magnetyzmu! I żal, że jej nie mam...:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam. Kurczę - pierwsza książka w wieku 79 lat, wielki szacunek dla autora!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze go tu u Ciebie zobaczyć... Zahipnotyzowała nas chyba tak samo :) Cudowna książka i bardzo cieszę się, że jest coś, co podoba się nam obu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzecia zahipnotyzowana, którą śledzę! I Nogaś wcześniej. Musi być spisek :)

      Usuń
  4. Lubię takie nostalgiczne, hipnotyzujące książki :) Tylko... ten wieczny brak czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przeczytać!:) Wyjęte z tekstu fragmenty niezwykle zachęcają i zapowiadają świetną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym pisarzu nigdy wcześniej. Mocno mnie intryguje ta książka. Lubię atmosferę ludowego bajania. Myślę, że koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Robię już przymiarki do tej książki, bo wpadła mi w oko już w zapowiedziach. Cieszę się, że jej magię potwierdzają kolejni czytelnicy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Egzotyczna i hipnotyzująca - czyli czego można oczekiwać więcej :). Zaciekawiłaś mnie tą lekturą, rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń