niedziela, 1 lutego 2015

„Cienki luty”, czyli czytelniczy plan na cały miesiąc


Plan czytania książek z mojej biblioteczki i nie kupowania nowych tomów powoli się rozkręca (tzn. czytania, bo jeśli chodzi o kupowanie to poległam z kretesem). Żeby zmobilizować się jeszcze bardziej do sięgania po książki własne wymyśliłam, że będę organizować sobie comiesięczne akcje tematyczne.

Od dzisiaj zaczynam „Cienki luty”! Chodzi o to, żeby przeczytać minimum pięć cienkich książek z mojej biblioteczki, takich maksymalnie do 200 stron. Cienkich tomików mam oczywiście więcej niż pięć, ale  na początek wybrałam sobie łatwe do zrealizowania zadanie, żeby nie zniechęcić się zbyt szybko. Opracowałam już nawet hasła na cały rok (a nawet więcej), ale będę Was o nich informować na początku każdego miesiąca, bo sama jeszcze nie wiem, co będę miała ochotę czytać w marcu.

Pod względem czytelniczym styczeń zaczął się świetnie. Przeczytałam 21 książek (w tym 8 recenzenckich, 9 z własnej póki, 4 pożyczone od Ewci) i rozgrzebałam 3 kolejne. Cieszy mnie szczególnie ilość przeczytanych tomików z mojej biblioteczki. Jak już wspomniałam na początku, poległam z kretesem jeśli chodzi o książkowe zakupy. Ja wiedziałam, że tak będzie… Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystkie tytuły kupiłam w bardzo atrakcyjnych cenach. Podejrzewam (a raczej mam nadzieję), że to ostatnie książkowe szaleństwo w tym roku (półroczu?). Postanowienia o niekupowaniu nie skreślam, a nawet spróbuję je wreszcie wziąć na poważnie :-)


„Śnieg przykryje śnieg” dostałam od wyd. Smak Słowa. Tomiki „Święty Filip Neri”, „Wyjątkowy dzień” i „Singielka” to niespodziewany prezent od pani Joli i pani Oli z wyd. Święty Wojciech, które są prawdziwymi aniołami, no ale praca w katolickim wydawnictwie zobowiązuje :-)
„Ulotnia” to piękny i wyjątkowy prezent od autora, ale o tym opowiem innym razem.
„Front burzowy” i „Władczynię rzek” wymieniłam na lubimy czytać.
„Nadzieja umiera ostatnia”, „Dzieciństwo w pasiakach” i „Pasażerka” to nieplanowane zakupy spowodowane spotkaniem z autorami w mojej miejskiej bibliotece.
„Sherlocka Holmesa” i wiersze Barańczaka zamawiałam jeszcze w grudniu, ale wysyłka się opóźniłam i książki odebrałam zaraz na początku stycznia. Całą resztę kupiłam z premedytacją, bo mnie licho podkusiło (w kilku przypadkach licho ma na imię Ewa i jest moją najlepszą przyjaciółką). Z książek Gartha Nixa bardziej ode mnie ucieszył się tata, więc właściwie zrobiłam dobry uczynek… :-)


Mój nowy ulubiony kubek z dużym uszkiem i optymistycznym cytatem, który dostałam w prezencie za zamówienie z Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec. 


http://all-you-need-is-book.blogspot.com/search/label/zacz%C4%99te%20-%20doko%C5%84czone
W ramach własnego wyzwania „Zaczęte – dokończone” przeczytałam „Barbarzyńcę w podróży” Zbigniewa Herberta. Ze sztuką nie do końca mi po drodze, więc tomik okazał się prawdziwym wyzwaniem. Co prawda trochę mnie ten „Barbarzyńca…” wymęczył, ale i tak nie ośmielę się krytykować mistrza. 

Jak pewnie zauważyliście zmieniłam szablon (dziękuję Mateuszowi za nowe logo :*). Jak Wam się podoba? Uwagi mile widziane :-) Póki co jestem zadowolona z ostatecznego efektu.

47 komentarzy:

  1. Genialny kubek :) Wooow, mnóstwo książek przeczytałaś :) U mnie właśnie zaczęły się schody, bo te ciesze książki już chyba wszystkie przeczytałam :D Zaczęły się od 350 w górę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie cienkich jest mnóstwo, więc nawet za dwa miesiące nie obczytałabym ich wszystkich :D

      Usuń
  2. Imponujący wynik! Idę się schować do mysiej dziury z moimi 9 książkami :P Nie czytałam żadnej z Twoich książek, ale jestem w trakcie "Śnieg przykryje śnieg". Podoba mi się Twój pomysł z czytaniem hasłowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, czy uda mi się wytrwać w tych hasłach :) 9 książek to też świetny wynik, więc nie musisz się nigdzie chować :)

      Usuń
  3. Widzę zmiany u Ciebie:) Fajnie nazwałaś swoje założenie czytelnicze :) Cienki luty brzmi uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SHERLOCK!!
    No i bardzo chcę przeczytać Sabriela, bo dużo dobrego słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata już przeczytał i też się zachwyca. Książka woła mnie z półki coraz głośniej, więc chyba w końcu ulegnę :)

      Usuń
  5. Logo super!

    A co do podsumowania. Tak się cieszyłam z moich 15 książek, a Ty mi tu z taką liczbą wyskakujesz! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja cienkie czytałam, a nie takie grubaski jak Ty :D

      Usuń
  6. 21 książek?! jestem pod wrażeniem:))

    OdpowiedzUsuń
  7. 21 książek?! Aż mi dech z wrażenia zaparło. Ja przeczytałam ledwie 9... A co do niekupowania nowych książek, to tak samo poległam z kretesem ;) Jak zobaczyłam jakie promocje oferują w Matrasie i Aros, to po prostu nie mogłam się powstrzymać... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nawet na nic nie zaglądam, żeby mnie nie kusiło :D

      Usuń
  8. Kubeczek niczego sobie, też bym taki chciała! No,no,no widze, ze w tym miesiącu jesteś rekordzistką. Serdeczne gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby książkowe szaleństwo trwało cały rok :)

      Usuń
  9. Świetny pomysł z akcją tematyczną ! I ile przeczytanych książek...gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A z serią "Stare Królestwo" było tak, jak zaplanowałaś, tj. Ty kupiłaś pierwszy tom, a tata resztę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) upolowałam całość na allegro za śmieszne pieniądze, więc już zamówiłam :) Póki co tata zachwycony, już trójkę czyta :D

      Usuń
  11. No nie rozmawiam z Tobą. 21 książek? No po prostu ZAZDROŚĆ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na swoje usprawiedliwianie dodam, że dużo z nich było cienkich i szybko się je czytało :)

      Usuń
  12. Ja również jestem pod wrażeniem ilości styczniowych lektur:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem jak to się stało, że udało mi się tyle naczytać :)

      Usuń
  13. Jestem ciekawa, jaki wynik osiągniesz w następnym miesiącu wybierając cienkie książki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny czytelniczy plan. Jaka cieniutka pozycja na sam początek pójdzie w ruch?
    Piękny książkowy stosik... Widzę parę cudowności, które chętnie bym podkradła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, powyciągałam kilka cieniasków z półki i najchętniej przeczytałabym wszystkie na raz :D

      Usuń
  15. Ten Cienki luty super! Też bym zrobiła sobie podobny, tylko u mnie same grubasy czekają na przeczytanie ;) 21 książek... %)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś wyszło :D Dużo z nich było cienkich, takich na jeden wieczór, więc jakoś poszło :D

      Usuń
  16. Super logo i nowa szata graficzna :) my, kobiety lubimy zmiany, i takie odświeżenie daje nowego kopa.
    Co do postanowień zakupowych... zawsze wiadomo, jaki będzie koniec :O tak już mamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w lutym uda się uniknąć zakupów książkowych :D

      Usuń
  17. Od stycznia czytam tylko książki z własnej biblioteczki i recenzenckie. W lutym planuję podobnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już niestety napożyczałam z biblioteki i od koleżanek, ale jakoś z tego wybrnę :D

      Usuń
  18. Nie wiem JAK, GDZIE i PRZEZ ILE Ty czytasz książki, ale taki wynik to coś niesamowitego :O Jestem pod OGROMNYM wrażeniem!!! Oby tak dalej a rok będziesz miała wspaniały!
    I życzę wytrwałości w postanowieniu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam najczęściej wieczorami, często do późna jak mnie już coś wciągnie :D

      Usuń
  19. Powodzenia w planach. A ładna zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładna zmiana;) Tak tu...elegancko;)
    Podoba mi się wyzwanie na luty. Oczywiście życzę powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wynik POWALA! A szata bardzo estetyczna i gustowna:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cienki luty <3 U mnie powinien być grubasek, bo mam same opasłe tomiska w kolejce (tylko czy nic ich nie wyprzedzi?!) A teraz powiedz, czy Ty czasami śpisz? Kiedy Ty to wszystko czytasz?
    A szablon ładny, przejrzysty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem śpię, ale ostatnio coraz mnie, bo mnie bezsenność wykańcza :)

      Usuń
    2. A kiedy nie śpisz, czytasz? Bo może tak sobie dobę wydłużę? :) Ale wiem, wiem, wołałabyś spać na pewno, koniec z dowcipasami. Naprawdę imponujący wynik :) A mi przybyło grubasków, więc cienki luty już w ogóle nie wchodzi w grę. Przytargałam z księgarni "Amerykaanę", "Głosy Pamano" i "Wyznaję". Cudem oparłam się "Szumowi", który polecasz, ale następnym razem na pewno kupię, bo już mnie ta książka złapała za książkożerczy nos ;)

      Usuń