środa, 7 stycznia 2015

wtul się w sierść przyjacielską


Wolę zostać – tak do świętego Piotra prawię –
Tutaj pod tą perłową bramą.
Nie szczeknę ni razu, kłopotu nie sprawię,
Będę tylko cierpliwością samą.
Pożuję sobie kość niebiańską
I będę czekać tak długo, jak trzeba.
Bo gdybym wszedł bez ciebie, jak pies bezpański
To wcale nie cieszyłbym się z takiego nieba.

 - autor nieznany -


... radośnie, radośnie, radośnie,
tylko psy potrafią być szczęśliwe
tak po prostu,
bezwstydnie.
nie mówię żegnaj
 memu zmarłemu psu.
Między nami brak miejsca
 na kłamstwo. 

- Pablo Neruda -


W oczach psów można unieść nieba biały tulipan.
Kogo kochasz kochając przydrożne psy,
chodząc w ulicach wiatrem spalonych,
na szybach zastygając oczami szklanymi jak łzy?
Kogo kochasz kochając w ich oczach maleńkie
kobiety orientalnych snów,
kiedy boisz się twarz ich jak kwiat wziąć do ręki
i ostrożnie układasz mozaiki słów?
Kogo kochasz? w tych oczach zastygł czas
dyluwialnych, zwierzęcych epok
i żółte, fosforyczne talerze gwiazd
wprawione w oczy jak w niebo.
Jakże spokojne ich twarze obrosłe
sierścią - osadem - miłością lat,
kiedy bijesz na oślep rękami jak wiosłem
we wrogi obraz nieba i ziemi, w świat.
Rzuć, rzuć magię wirujących kół,
podnieś ręce do potęgi łap,
wtul się w sierść przyjacielską i płyń
przez zarosłe czaszkami wybrzeża lat.

- Krzysztof Kamil Baczyński „Psy” –


Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie gościny tam też nie potrzeba.

Ja poproszę na inny przystanek -
tam gdzie merda stado ogonów.
Zrezygnuję z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miękkie sierści,
nosy, łapy, ogony i kły.
W moim niebie będę znowu głaskać
wszystkie moje pożegnane psy.

- Barbara Borzymowska „Moje psie niebo”  

20 komentarzy:

  1. Bardzo sympatyczny psiak. Mogłabym się z nim dzielić swoją lekturą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki handel wymienny, książka za drapanie po uszku :)

      Usuń
  2. Zaskoczyłaś mnie tym wierszem Baczyńskiego:) Jakoś nigdy się na niego nie natknęłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam w szoku jak go znalazłam :) Poezja potrafi zaskakiwać :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. I miękki, puchaty i niestety nie lubił kotów :D

      Usuń
  4. To zdjęcie z książką jest urocze;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny piesek :). Mój też mi towarzyszy przy czytaniu choć jest znacznie większy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to większy potrafi pewnie skutecznie przeszkadzać :)

      Usuń
  6. O jakiego masz współtowarzysza do czytania, miluśki, mój niestety odszedł przed samymi świętami po długiej chorobie :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też, w zeszłym roku, to zdjęcia archiwalne, bo wciąż tęsknimy za naszym kudłaczem. Dobrze, że jest w domu jeszcze drugi :)

      Usuń