wtorek, 13 stycznia 2015

Śladem krakowskich szopek



Mamy z Mateuszem taki zwyczaj, że co roku idziemy pooglądać szopki w krakowskich kościołach. Tradycji stało się zadość także i w tym roku, dlatego też ostatnią niedzielę spędziliśmy głównie na spacerowaniu i podziwianiu. Dzięki temu odkryliśmy przepiękne Sanktuarium Świętego Kazimierza królewicza, którego wnętrze zachwyciło mnie swoim urokiem. Dawno tak dobrze nie czułam się w żadnym kościele. Cała wycieczka była urocza i ubogacająca wewnętrzne (że się tak branżowo wyrażę), ale chyba najbardziej ucieszyło mnie to, że pomiędzy mszami udało nam się podejść pod sam ołtarz w Kościele Mariackim i po raz kolejny zachłysnąć niewiarygodnym dziełem Wita Stwosza. 

 Zgromadzenie zakonne Ojców Karmelitów



Bazylika św. Franciszka z Asyżu w Krakowie





Klasztor Ojców Dominikanów


Sanktuarium Świętego Kazimierza królewicza





Kościół św. Andrzeja - siostry klaryski


Bazylika Mariacka


Kościół św. Mikołaja


Kościół św. Jana



Kościół św. Wojciecha



Jedna z wielu osobliwości w polskich szopkach, czyli wiewiórka większa od baranków

Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła


Bazylika Najświętszego Serca Pana Jezusa – księża jezuici  


U księży jezuitów bardziej niż szopka podobał mi się św. Krzysztof

6 komentarzy:

  1. A z Krakowa niedaleko do Kalwarii Zebrzydowskiej. Byłaś? Widziałaś tamtejszą szopkę? :) Kiedy byłam mała, wyczekiwałam wyjazdu do Kalwarii przez cały grudzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku jeszcze nie byłam i już pewnie nie pojadę, ale staram się oglądać ją co roku. Nigdzie nie widziałam piękniejszej :)

      Usuń
  2. Śliczne te szopki. Razem z siostrą i rodzicami również wybrałam się już ubiegłego roku na oglądanie. Kiedyś w jednym kościele w moim mieście była duża piękna ruchoma szopka, ale niestety przenieśli ją do Częstochowy. Trochę smutno...

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna szopka jest u Kapucynów na Loretańskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię takie szopki, u mnie w kościele jest również przepiękne :) I co roku na rynku jest stawiana szopka, niestety 2 razy już ją podpalono, a w tym roku zauważyłam, że krowie potłuczono głowę ;/ Brak słów...

    OdpowiedzUsuń