niedziela, 18 stycznia 2015

Rok z ks. Janem Twardowskim (1)

źródło zdjęcia

W tym roku, a dokładnie 1 czerwca, mija setna rocznica urodzin mojego ukochanego poety, czyli ks. Jana Twardowskiego (a przy okazji, dziś mija 9 rocznica jego śmierci). W związku z tym postanowiłam, że w tym roku będę częściej wracać do jego twórczości, przeczytam zalegającą na mojej półce biografię i wreszcie uzupełnię kolekcje jego książek o kilka tomików, które od dłuższego czasu zaprzątają moje myśli. O tym wszystkim będę Was informować tutaj, w comiesięcznych, tematycznych postach.

A na dobry początek garść wierszy :-)


O powrocie po studiach do domu rodzinnego
 
Nagle dzwonek i w naszą rozmowę
wpadnie siostra jak jabłko z ogrodu,
w światło wnosząc kokardy brązowe.
 
- Choć się śmieją - dochowałeś wiary,
powracając, czy masz serce czyste?
a ja patrzę, jak wiatr z nieba strąca
z gwiazd na siostrę złociste zapałki.
 
- Co z nauką? O mych studiach mowa,
a ja widzę przez sen i akację -
wiewióreczkę, przed którą klękałem,
chcąc ją złapać w wakacje minione.
 
- Czy pamiętasz z balii okręt na stawie?
a ja chwytam nagle siostrę za ręce -
 
by przypomnieć jeszcze kwiaty z procesji,
co je niosła Jezusowi w sukience.
 

Suplikacje
 
Boże, po stokroć święty, mocny i uśmiechnięty -
Iżeś stworzył papugę, zaskrońca, zebrę pręgowaną -
kazałeś żyć wiewiórce i hipopotamom -
teologów łaskoczesz chrabąszcza wąsami -
 
dzisiaj, gdy mi tak smutno i duszno, i ciemno -
uśmiechnij się nade mną


Opuszczającym świat
 
Nie przeminie wszystko, nie przeminie -
kwiaty nie pogasną,
choćby przyszło ręce nam złożyć
i po prostu na zawsze zasnąć.
 
Pamięć czystej przyjaźni zostanie,
smutna cisza świętojańskich ulic –
po odlocie będziemy ziemię
z utęsknieniem do ust jeszcze tulić.
 
Nasze biedne, ludzkie zmęczenie,
serc otwartych mądrą życzliwość -
po odlocie będzie się jeszcze
coś ziemskiego po niebie śniło.
 
Żywy ogień w dymiącym kominku,
gdy herbatę w czajniku naparza -
i sukienki od pierwszej Komunii,
tak w nich było siostrom do twarzy.
 
Tramwajowe przystanki i deszcze,
i upały jak ogon pawi -
zwykła rzodkiew, którą koń gryzie,
telefony, budki z lodami.


Tren
 
Ziemio Święta z uczniowskiego atlasu,
z Biblii starej nagimi górami -
coś się stało od jakiegoś czasu
ze mną samym; z ludzkimi sercami
 
Zapomniano o Bogu jedynym
Gorejącym krzewie, Stróżu naszym
Patrzaj. Ludzie teraz nieszczęśliwi,
niepojęci jak kruk przy Eliaszu
 
Kwiat libański na skroni uwiędnie -
Źle nam wróżą judaszowe drzewa -
Przyjaciółko, co nas spotka, co będzie
na pustyni, kędy Boga nie ma?
 
Synogarlic przycicha wołanie,
syjońskie drogi świerszczami łkają -
Przyjaciółko, Co się z nami stanie
między ludźmi, którzy Boga nie znają?


Piosenka o rzeczach pięknych

Od wszystkich prac doktorskich, od mojej poezji,
od pierścienia na palcu - mój Boże, mój Boże -
piękniejszy jest różaniec, mszał i noc czerwcowa,
i żebrak błagający o buty na dworze.
Wiatr podnoszący z harcerzami łódki
cmentarz zmarłych dziewcząt, najwierniejszy książę,
tysiąc zwykłych rzeczy, choćby taki plecak,
co się w boju ramionom omdlałym odwiąże.
Buty w marszach wytarte, a jeszcze węzełki
chusteczek, gdzie dzieciństwa sekrety się złocą -
woda w czapce podana wrogowi rannemu -
i bezdomność i gwiazdy spadające nocą.


Nie smutek
 
Jeśli w wierszach moich znajdziesz smutek
to po prostu bolała mnie głowa,
korek wysiadł, wygłupiał się czajnik,
za wcześnie zbudziła krowa.
 
Czasem tylko nie wiem dlaczego,
bo samotność jak długie uszy,
żal, że serce nie poszło do serca,
żal, że dusza odeszła od duszy.


O lasach
 
Poszedłem w lasy ogromne szukać
buków czerwieni
 
jeżyn dojrzałych dzięciołów małych
rogów jelenich
jagód prawdziwych wilg piskląt żywych
mrowiska
 
i w oczy sarny - brązowej panny
popatrzeć z bliska -
szyszek strąconych - tajemnic sowich
zająca
 
i strach mnie porwał
na myśl o Bogu - bez końca


Wszystko inaczej
 
Bo Pan Bóg jest tak jasny że nic nie tłumaczy
bo wiedzieć wszystko to nic nie wyjaśniać
stąd cierpienie po prostu nie wiadomo po co
tak od razu bez sensu że całkiem prawdziwe
wszystkie łzy jak prosiaki chodzące po twarzy
 
bo miłości tak piękne że wciąż niemożliwe
choć listy po staremu i szept w białej kartce
spotkania po kolei wiodące w nieznane
szczęście co się nagle obliże jak cielę
i śmierć tak punktualna że zawsze nie w porę
choć wiadomo śmierć miłość od śmierci ocala
 
I jeszcze stare furtki donikąd i wszędzie
w których kiedyś czekałeś na to co nie przyszło
wyżeł co chciał ci łapę podawać na zawsze
biedronka co wróżyła że wojny nie będzie
 
Lecz Pan Bóg wie najlepiej - więc wszystko inaczej
czasem prośby nam spełnia żeby nas zawstydzić

19 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego, po prostu nie umiem tego wytłumaczyć, ale bardzo lubię wiersze ks. Jana Twardowskiego, zaś ogólnie poezji nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo poezji ks. Twardowskiego nie da się nie lubić :)

      Usuń
  2. Bardzo piękna inicjatywa! :)
    Chętnie zaczytuję się w poezji Jana Twardowskiego!
    Mam nadzieję, że inni się do niego przekonają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten kalendarz :)) Tylko z inną okładką. I w ubiegłym roku go miałam, jest najlepszy! muszę wyciągnąć z biblioteczki książkę ks. Twardowskiego i w wolnym czasie zajrzeć do jego cudownej poezji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję ten kalendarz regularnie od kilku lat i nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć inny:)

      Usuń
  4. To i ja powrócę do jego autobiografii, którą mam i zaprezentuję ją na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie przeczytam o ks. Twardowskim u Ciebie :)

      Usuń
  5. Jejciu ile to już minęło : ( " Wszystko Inaczej " Uwielbiam ♥

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/ ; )

    Miłej Niedzieli Życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 9 lat... a pamiętam jakby to było wczoraj...

      Usuń
  6. Zacne postanowienie, a i my (czytelnicy) przy okazji korzystamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tym roku zamierzam zacząć kompletować tomiki Szymborskiej. Przeczytałem dosyć dawno Jej biografię, znam wiele wierszy..... a tomików brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno kupiłam tom wydany przez a5 z wszystkimi jej wierszami :) Co prawda ks. Twardowskiego też mam tom z wszystkimi wierszami, a nie przeszkadza mi to w kupowaniu mniejszych tomików :)

      Usuń
  8. A ja myślałam, że uwielbiam Ks. Jana - ale moje 9 książek (w tym "Wiersze wszystkie:)) i jeden kalendarz to skromny dobytek:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam zaraz skromny! Na pewno bardzo ładny i przez Ciebie lubiany, a to najwalniejsze. Mając "Wiersze wszystkie" masz praktycznie wszytko co do szczęścia potrzebne. Ja niestety nie potrafię powstrzymać się przed kupowaniem kolejnych tomików...

      Usuń
  9. Grunt to determinacja :)
    W najbliższym czasie również będę musiała zagłębić się w jakiś tomik ks. Twardowskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Jego wiersze zawsze warto czytać :)

      Usuń
  10. Uwielbiam jego wiersze!!!
    Czasem sama napiszę jakiś wiersz i w momencie jak poznałam jego twórczość - chciałabym być jak on!

    OdpowiedzUsuń