poniedziałek, 29 września 2014

Sen o Warszawie




To prawda, że Warszawa nie zdobyła mojego serca, a nawet okazała się wyjątkowo brzydkim miastem. Byłabym jednak niesprawiedliwa, gdybym stwierdziła, że w stolicy nic mi się nie podobało. Zwróciłam uwagę na drobne, ale urokliwe szczegóły, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

niedziela, 28 września 2014

Miłość zakwita w sadzie



tytuł: Dziewczę z sadu
tytuł oryg.: Kilmeny of the Orchard
autor: Lucy Maud Montgomery
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014
ilość stron: 256

moja ocena: 7/10

Książki Lucy Maud Montgomery zawsze biorę w ciemno. Tak, ja też jestem wielbicielką Ani Shirley, więc każdy tomik z nazwiskiem kanadyjskiej pisarki na okładce przyciąga moją uwagę i sprawia, że od razu, nawet bez czytania, wystawiam mu wysoką notę. Tak było też w przypadku powieści „Dziewczę z sadu”. Po raz kolejny Montgomery nie zawiodła moich oczekiwań.

sobota, 27 września 2014

Średniowieczny medyk i złodzieje książek


tytuł: Ślad atramentu
tytuł oryg.: A Trail of Ink
autor: Melvin R. Starr
wydawnictwo: Promic
rok wydania: 2014
ilość stron: 288

moja ocena: 8/10

Seria o przygodach średniowiecznego chirurga Hugh z Singelton należy do moich ulubionych. Cóż, nie tylko ja mam słabość do powieści Melvina R. Starra. Kiedy listonosz przyniósł paczkę z książką zaplanowałam, że „Ślad atramentu” zacznę czytać już tego samego wieczoru, ale odkryłam, że tom zniknął z mojej półki. Zguba szybko znalazła się u taty, który czytał sobie w najlepsze. Musiałam więc odczekać swoje, ale z ciekawości zagadnęła ojca:
- I co, i co, zachodzi Hugh do córki sklepikarza?
- No zachodzi, ale okazało się, że uderza do niej jakiś rycerz! A zresztą, przeczytasz to zobaczysz.
No więc przeczytałam, szczególnie, że moja przyjaciółka już oznajmiła mi, że jest następna w kolejce...

czwartek, 25 września 2014

Warszawa po raz pierwszy


O moich zachwytach związanych ze spotkaniem blogerów książkowych w redakcji magazynu „Ksiażki” mogliście przeczytać tutaj. Przy okazji była to moja pierwsza wizyta w stolicy. Przyszła pora na podzielenie się z Wami wrażeniami z kilkugodzinnego pobytu w Warszawie.

środa, 24 września 2014

Powieść mojego dzieciństwa - "Mała księżniczka", Frances Hodgson Burnett



„Mała księżniczka” Frances Hodgson Burnett to jedna z książek mojego życia. Miałam dziesięć lat kiedy przeczytałam ją po raz pierwszy. Pamiętam to doskonale, bo nigdy wcześniej nie przeżywałam żadnej lektury aż tak mocno, płacząc i śmiejąc się razem z małą Sarą. Dzięki wydawnictwu Egomnt, siedemnaście lat później mogłam powrócić do ulubionej książeczki z dzieciństwa. Historia Sary Crewe ponownie zrobiła na mnie piorunujące wrażenie.

poniedziałek, 22 września 2014

O świrach i uwodzeniu, czyli książkowi blogerzy w Agorze


Na sobotnim spotkaniu blogerów książkowych z redakcją magazynu „Książki” Mariusz Szczygieł powiedział, że z zasady spodziewa się wszystkiego. Ja też się wiele spodziewała, ale rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Było fantastycznie, wszystko mi się podobało, a najbardziej charyzmatyczne wystąpienie Szczygła. Ale od początku…

niedziela, 21 września 2014

Szczęśliwy pomimo wszystko!


tytuł: Pijany z radości. Opowieść o życiu spełnionym
tytuł oryg.:Ivre de joie! : souffrir ou renaître
autor: Jean-Baptiste Hibon
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 140

moja ocena: 7/10

Życie pisze najciekawsze scenariusze. Ta wyświechtana, ale prawdziwa fraza znajduje kolejne potwierdzenie w historii młodego francuza chorującego na  Mózgowe Porażenie Dziecięce. W związku z chorobą Jean-Baptiste Hibon cierpi m.in. na zaburzenia mowy i równowagi. Przez całe życie musi walczyć z ograniczeniami własnego ciała oraz uprzedzeniami innych ludzi. Cieniutka książeczka „Pijany z radości. Opowieść o życiu spełnionym” stanowi zapis jego życiowych perypetii.

sobota, 20 września 2014

Winne?


tytuł: Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami
autor: Marek Łuszczyna
wydawnictwo: PWN
rok wydania: 2014
ilość stron: 200

moja ocena: 8/10

Nowej książki autorstwa Marka Łuszczyny wypatrywałam od dawna. Po rewelacyjnych „Igłach” nie mogłam się doczekać kolejnego tomu z nazwiskiem zdolnego reportera na okładce. I w końcu jest! „Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami” to według słów wydawcy „druga część  reporterskiej trylogii”. Cieszę się bardzo, bo Łuszczyna pisze świetnie! Tym razem zdolny (będę to za każdym razem podkreślać) reporter wziął na warsztat pięć historii kobiet, które zostały uznane zbrodniarkami.

piątek, 19 września 2014

Kilka słów o największym marzycielu w dziejach



tytuł: Don Kichot z la Manczy
tytuł oryg.: El ingenioso hidalgo Don Quixote de la Mancha
autor: Miguel de Cervantes Saavedra
wydawnictwo: MG
rok wydania: 2014
ilość stron: 1024 

moja ocena: 9/10

Mam swoje ulubione wydawnictwa, które cenię szczególnie za konkretne rodzaje książek. Dotychczas Wydawnictwo MG było moim specjalistą od klasyki. Ale dopiero doskonałe wydanie „Don Kichota z la Manczy” Miguela de Cervantesa sprawiło, że padłam na kolana z wrażenia i poprzysięgłam wydawcy wieczną miłość.

wtorek, 16 września 2014

Trumienka zamiast kołyski



tytuł: Cztery i pół tygodnia. Historia naszego małego Juliusa
tytuł oryg.: Viereinhalb Wochen
autor: Constanze Bohg
wydawnictwo:Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 296 

moja ocena: 7/10

Constanze i Tibor są udanym i kochającym się małżeństwem. W życiu odnoszą sukcesy, a do pełni szczęścia brakuje im tylko dzidziusia. Kiedy na teście ciążowym pojawiają się dwa niebieskie paseczki oboje szaleją z radości. Przez pierwsze trzy miesiące ukrywają ciążę, choć mają ochotę krzyczeć o swoim szczęściu. Kiedy najtrudniejszy okres mija młodzi ogłaszają wszem i wobec, że już za pół roku powitają na świecie małego człowieka. Jednak w trakcie rutynowych badań okazuje się, że z dzieckiem nie wszystko jest w porządku...

niedziela, 14 września 2014

W świecie ludzi i zwierząt


tytuł: Zapytaj zwierząt, pouczą, czyli opowiadania wczesnochrześcijańskich pisarzy o zwierzętach
autor: Marek Starowieyski
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 476  

moja ocena: 7/10

W swojej najnowszej książce ks. Marek Starowieyski, znany ze świetnej antologii „Muza chrześcijańska.Poezja grecka od II do XV wieku”, zabiera czytelników w podróż do czasów, kiedy ludzie i zwierzęta żyli w bliskości i harmonii.

sobota, 13 września 2014

Pierwsze tomy z serii miętowej


W przerwach pomiędzy wielką i poważną literaturą lubię sięgać po powieści dla młodzieży. Powoli kompletuje sobie serię miętową Ewy Nowak i wreszcie zaczynam czytać jej książki zgodnie z kolejnością.

czwartek, 11 września 2014

Wspólny pierwiastek szaleństwa


tytuł: Rozmowy pod drzewem zapomnienia
tytuł oryg.: Coctail Hour Under the Tree of Forgetfulness
autor: Alexandra Fuller
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2014
ilość stron: 248

moja ocena: 8/10

Nicola i Tim. Ogień i woda. Dwie wyjątkowo oryginalne osobowości, które spotykają się zupełnie przypadkowo na lotnisku i po miesiącu znajomości decydują się na ślub. Zapewne połączył ich wspólny pierwiastek szaleństwa i niezwykła miłość, którą obdarzyli nie tylko siebie, ale również Afrykę.

wtorek, 9 września 2014

Książkowe mydło i powidło



Stało się coś strasznego. Zaczęłam czytać książki z własnej półki! Do tak radykalnych kroków pchnął mnie brak wolnej przestrzeni w pokoju, bo już nawet nie na półkach, na półkach już od dawna nie mam miejsca. Postanowiłam unikać bibliotek, nie przeglądać zapowiedzi wydawniczych i zablokować stronę księgarni, której jestem regularną klientką (a raczej zablokowałabym, gdybym wiedziała jak to zrobić).

czwartek, 4 września 2014

Nieszczęścia chodzą parami


tytuł: Pierwszy ogrodnik
tytuł oryg.: The first gardener
autor: Denise Hildreth Jones
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 416

moja ocena: 7/10

Lubię smutne książki, te o stracie, śmierci, radzeniu sobie z trudną rzeczywistością. „Pierwszy ogrodnik” autorstwa amerykańskiej pisarki Denise Hildreth Jones jest jedną z takich powieści. Historia Mackenzee i Graya boli, ale też niesie ze sobą piękne przesłanie i daje nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

środa, 3 września 2014

A miało być tak pięknie...


tytuł: Balladyny i Romanse
autor: Ignacy Karpowicz
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
rok wydania: 2010
ilość stron: 526

moja ocena: 5/10

Sezon na Karpowicza trwa u mnie w najlepsze. Z przerażeniem patrzę na półkę z jego książkami, bo zostały mi tylko dwa nieprzeczytane tomy. Koniec świata coraz bliżej, ale póki co muszę trochę ponarzekać. Uhonorowane Paszportem Polityki „Balladyny i romanse” miały być powieścią wielką (objętościowo nawet by się zgadzało), zachwycają i przełomową. Piękne założenia, które jak się okazało, niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.

poniedziałek, 1 września 2014

Zaczynam rozumieć sztukę


tytuł: Symbole chrześcijańskie
tytuł oryg.:  Einführung in die Geschichte der christlichen Symbole
autor: Donat de Chapeaurouge
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 244

moja ocena: 8/10

Nie czytałam „Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna (jakoś ominęła mnie gorączka związana z powieścią), oglądałam jedynie film. Zafascynował mnie prof. Langdon, a raczej jego erudycja. Może to śmieszne, ale patrzyłam na początkowe sceny oniemiała, wydawało mi się, że wiedza, którą posiada musi być tajemna, że zwykli śmiertelnicy nie mają do niej dostępu. Przypomniało mi się to wszystko w trakcie lektury publikacji „Symbole chrześcijańskie” Donata de Chapeaurouge.