sobota, 31 maja 2014

Anioły, demony i kłamca


tytuł: Kłamca
autor: Jakub Ćwiek
wydawnictwo: Fabryka Słów
rok wydania: 2005
ilość stron: 272

moja ocena: 8/10

Bardzo lubię Jakuba Ćwieka, zarówno jako pisarza, jaki i człowieka. A raczej lubię moje wyobrażenie o nim, bo przecież nie znam faceta. Ale dopóki w uszach dudni rock'n'roll jest fajnie! Nareszcie przyszła ta wiekopomna chwila, kiedy ktoś był łaskaw oddać do biblioteki „Kłamcę”, a ja zupełnie przypadkiem tamtędy przechodziłam, więc uradowana (niemal w podskokach) przyniosłam książkę do domu. No i się zaczęło…

czwartek, 29 maja 2014

Za dużo Tochmana w Tochmanie



tytuł: Eli, Eli
autor: Wojciech Tochman
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 152
moja ocena: 5/10

Po raz pierwszy mam wyrzuty sumienia z powodu tego, że przeczytania książka zupełnie mi się nie podobała. Jest mi przykro, że moja opinia nie będzie pozytywna. Gdyby to był inny autor, inny reporter, to pewnie nie czułabym się źle, ale Wojciecha Tochmana bardzo cenię i szanuję, a wszystkie jego poprzednie książki, które czytałam uważam za doskonałe. Nie wiem co się stało z „Eli, Eli”, ale coś zdecydowanie nie wyszło.

środa, 28 maja 2014

Marnotrawstwo magii, duchów i pomysłów

tytuł: Między teraz a wiecznością
tytuł oryg.: Zwischen Ewig und Jetzt
autor: Marie Lucas
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014
ilość stron: 464

moja ocena: 4/10

Między teraz a wiecznością” to książka idealna. Idealna jako przykład tego, jak można zmarnować fajny pomysł i nie wykorzystać potencjału drzemiącego w opowieści.

poniedziałek, 26 maja 2014

Kto grymasi przy obiedzie nigdy w kosmos nie pojedzie

tytuł: 113 dań siostry Anastazji. Potrawy jarskie i ryby
autor: Anastazja Pustelnik
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 272

moja ocena: 8/10

Nie lubię jeść mięsa. Moje wyznanie nie jest żadnym wegetariańskim manifestem, ale stwierdzeniem faktu. Z mojej strony to raczej wybrzydzanie, a nie ideologia, którą się kieruję, bo zwyczajnie dania bezmięsne smakują mi bardziej. W najnowszej książce kucharskiej siostry Anastazji Pustelnik znajdują się przepisy na dania jarskie, czyli dokładnie takie jak lubię najbardziej.

niedziela, 25 maja 2014

Zestaw małego psychopaty




tytuł: Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?
tytuł oryg.: Wer hat Angst vorm bösen Mann? Warum uns Täter faszinieren
autor: Borwin Bandelow
wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN
rok wydania: 2014
ilość stron: 296

moja ocena: 7/10

Zło fascynuje i przyciąga. Morderstwa, porwania, napady wzbudzają osobliwe zainteresowanie ludzi. Niektórym wystarczają powieści kryminalne, inni lubią być w centrum wydarzeń i przyjąć postawę biernego gapia, a jeszcze inni angażują się osobiście w makabryczne historie. Zdarza się, że seryjni gwałciciele i mordercy zasypywani są listami od fanów i wielbicielek, które wyznają miłość, snują marzenia o wspólnym życiu, proponują seks.

piątek, 23 maja 2014

Miłość ponad wszystko

tytuł: Niewidoczne dla oczu. Przejmujące świadectwo o miłości ukrytej
tytuł oryg.: Derrière les apparences
autor: Sophie Lutz
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 192

moja ocena: 8/10

„Niewidoczne dla oczu. Przejmujące świadectwo o miłości ukrytej” autorstwa Sophie Lutz to jedna z tych książek, po przeczytaniu których trudno napisać cokolwiek sensownego. Lepiej w milczeniu, ze ściśniętym przez wzruszenie gardłem, popchnąć ten tomik w świat, żeby inni również mogli poznać Philippine.

środa, 21 maja 2014

Powrót zabójczyni



tytuł: Korona w mroku
tytuł oryg.: Crown of Midnight
autor: Sarah J. Maas
wydawnictwo:  Uroboros
rok wydania: 2014
ilość stron: 532

moja ocena: 8/10

Celaena Sardothien wróciła! Drugi tom cyklu o nieustraszonej zabójczyni pochłonęłam w zastraszającym tempie, ciesząc się z powrotu do świata wykreowanego przez młoda i zdolną Sarah J. Maas.

niedziela, 18 maja 2014

Konfrontacja z przeszłością


tytuł: Gdy budzi się dusza
tytuł oryg.: When the Soul Mends
autor: Cindy Woodsmall
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 440

moja ocena: 8/10


Nie spałam pół nocy, ale warto było. W końcu nie po to czekałam tak długo na ostatni tom trylogii Cindy Woodsmall o życiu i problemach młodej Amiszki, żeby marnować czas na sen. Powieść „Gdy budzi się dusza” wciągnęła mnie maksymalnie już od pierwszej strony i sprawiła, że historię Hannah czytałam jak na szpikach. Cóż za emocje!

piątek, 16 maja 2014

Żałoba w czternastu aktach



tytuł: Umarł mi. Notatnik żałoby
autor: Inga Iwasiów
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 127

moja ocena: 8/10

W czternastu tekstach Inga Iwasiów zawarła całą rozpacz i żal po nagłej śmierci swojego taty. W tomiku „Umarł mi” nie znajdziemy recepty na złagodzenie bólu, bo pisarka sama ma problem z pogodzeniem się ze śmiercią ojca. Pisanie nie jest również formą terapii, bo autorka nie wierzy w uzdrawiająca moc literatury. Jej książka to zwyczajnie piękna i wzruszająca opowieść o człowieku, którego kochała z całego serca, a którego niespodziewana śmierć zniszczyła brutalnie porządek świata. 

czwartek, 15 maja 2014

Liścik z zaświatów


tytuł: Wiadomość
tytuł oryg.: The Note
autor: Angela Hunt
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 462

moja ocena: 7/10

Popularna i wielokrotnie nagradzana, amerykańska pisarka Angela Hunt ma na swoim koncie ponad sto książek. Zawsze przeraża mnie takie masowe pisanie, bo mam wrażenie, że tomiska tworzone na kilogramy nie mogą być dobre. Właśnie dlatego po „Wiadomość” sięgałam z pewną nutką niepokoju.

środa, 14 maja 2014

Zachwycająca ekranizacja poezji



http://www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fimg.movieberry.com%2Fstatic%2Fphotos%2F87069%2Fposter.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.movieberry.com%2Fthe_song_of_lunch%2F&h=471&w=300&tbnid=DjtAnFx5jEmflM%3A&zoom=1&docid=tZZ2JcGtvW--cM&ei=nXJyU53jC4b14QTQ4oCQAQ&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CFcQMygBMAE&iact=rc&uact=3&dur=477&page=1&start=0&ndsp=17Krótkometrażowy film „The Song Of Lunch” zaciekawił mnie z dwóch powodów. Po pierwsze zastanawiałam się jak to możliwe, że ktoś, w tym przypadku Niall MacCormick, wziął się za ekranizowanie wiersza. Ale jeszcze bardziej intrygowała mnie rola Alana Rickmana, do którego mam ogromną słabość.

poniedziałek, 12 maja 2014

W tunelach metra



tytuł: Niebo pod Berlinem
tytuł oryg.: Nebe pod Berlínem
autor: Jaroslav Rudiš
wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
rok wydania: 2007
ilość stron: 140

moja ocena: 7/10

Długo polowałam na debiutancką powieść mojego ulubionego czeskiego pisarza Jaroslava Rudiša. W końcu kupiłam ją za jakieś śmieszne pieniądze, rzuciłam się do lektury i od tamtej pory nie wiedziałam co o niej napisać. Bo „Niebo pod Berlinem” to wyjątkowo dziwna książka.

niedziela, 11 maja 2014

W trosce o własne sumienie


tytuł: Dominikanie o siedmiu grzechach głównych
autor: Krzysztof Popławski, Janusz Pyda, Roman Bielecki, Wojciech Jędrzejewski, Robert Plich, Łukasz Popko, Paweł Krupa, Jarosław Głodek
wydawnictwo: W drodze
rok wydania: 2014
ilość stron: 144

moja ocena: 8/10

Teksty zgromadzone w tomiku „Dominikanie o siedmiu grzechach głównych” ukazywały się pierwotnie w miesięczniku „W drodze”. Teraz zebrane w jedną całość mają służyć wszystkim zatroskanym o stan swojego sumienia w lepszym przygotowania się do sakramentu pokuty.

piątek, 9 maja 2014

Chłopiec z plasteliny dorasta


Nigdy na żadną płytę nie czekałam tak bardzo, jak na solowy album Artura Rojka. W zasadzie czekałam na „Składam się z ciągłych powtórzeń” od dwunastu lat, czyli od pierwszej chwili kiedy zakochałam się w najlepszej polskiej płycie wszech czasów, czyli „Uwaga jedzie tramwaj” Lenny Valentino.  

środa, 7 maja 2014

Zmarnowanego czasu już nikt mi nie wróci


tytuł: Zaczekaj na mnie
tytuł oryg.: Wait for you
autor: J. Lynn
wydawnictwo: Amber
rok wydania: 2014
ilość stron: 304

moja ocena: 1/10

Doprawdy nie wiem dlaczego skusiłam się na lekturę tak bzdurnej i infantylnej powieści jak „Zaczekaj na mnie” J. Lynn. Już okładka odpycha, trąci tandetą i sugeruje opowieść, jakich znieść nie mogę. Cóż, wszystkiemu winna jest Ewka, nie ma innego, logicznego wytłumaczenia…

wtorek, 6 maja 2014

Biografie niosące nadzieję

tytuł: O tych, których nie złamało cierpienie
autor: Joanna Petry-Mroczkowska
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 176

moja ocena: 7/10

Cierpienie jest jednym z najtrudniejszych elementów życia człowieka. Od wieków ludzie próbują nadać mu sens, oswoić ból, żal, zwątpienie. Często doświadczenie cierpienia zmienia ludzi. Otwiera oczy i uwrażliwia, ale też zamyka serce, zaciska pięści i nie ma nic wspólnego ze szlachetnymi uczuciami. W swojej książce Joanna Petry-Mroczkowska przedstawia sylwetki dziesięciu ludzi, których cierpienie nie złamało, którzy pomimo ogromnego nieszczęścia, bólu fizycznego i psychicznego przeszli przez życie z wysoko podniesionymi głowami.

niedziela, 4 maja 2014

Tragiczna miłość legendarnego pisarza

tytuł: Pani Poe
tytuł oryg.: Mrs. Poe
autor: Lynn Cullen
wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN
rok wydania: 2014
ilość stron: 503

moja ocena: 9/10

Edgara Allana Poe nie trzeba nikomu przedstawiać.”Kruk” i wypowiadane przez niego  „Nevermore” są tak kultowe, że chyba każdy potrafi połączyć to jedno słowo z postacią pisarza. Mroczne i niepokojące dzieła Poe nadal fascynują kolejne pokolenia czytelników, a legenda autora żyje własnym życiem.

sobota, 3 maja 2014

Bo mam słabość do takich książek :)

 Każdy ma jakieś dziwactwa. Ja mam swoich przynajmniej kilka, a jednym z nich jest słabość do książek dla nastolatek. A już najlepiej jak akcja powieści rozgrywa się w środowisku szkolnym. Podejrzewam, ze właśnie przez to skrzywienie tak bardzo lubię książeczki Ewy Nowak. Ostatnimi czasy miałam przyjemność przeczytać trzy tomiki jej autorstwa.

piątek, 2 maja 2014

Nie jestem taka, jaka być powinnam


tytuł: Grzech jest kobietą
autor: Ewa Wołkanowska-Kołodziej
wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN
rok wydania: 2014
ilość stron: 264

moja ocena: 7/10

Każdy ma coś na sumieniu. Błahe pomyłki, na które nikt nie zwraca uwagi oraz poważne błędy wzbudzające ogólne potępienie. Dziennikarka Ewa Wołkanowska-Kołodziej zauważyła, że wspólnym mianownikiem kobiecych grzechów jest stwierdzenie: „Nie jestem taka, jaka być powinnam”. Wzięłam to zdanie do siebie i z niechęcią muszę się z nim zgodzić. Ale czy wina zawsze leży po stronie kobiety?