niedziela, 14 grudnia 2014

Ptaszki :)



 
Ciało pedagogiczne*

 
Słowik górniczek
co niesie dwa czubki zadarte do góry
i miłość swą spisuje na liściu czerwonym
zaspany ślepowron
z białym włosem z tyłu głowy
sikora z żółtą piersią
w niebieskim berecie
sowa uszata od puchacza o połowę mniejsza
wróbel co skacze jak na cudzej nodze
uczą mnie być nieważnym
nic ich nie obchodzę






Który

Który stworzyłeś
pasikonika jak szmaragd z oczami na przednich nogach
czerwoną trajkotkę z wąsami na głowie
bociana gimnastykującego się na łące
kruka niosącego brodę z dłuższych piór
barana znającego tylko drugą literę łacińskiego alfabetu
kolibra lecącego tyłem
słonia wstydzącego się umierać może dlatego że taki duży
osła aż tak miłego że głupiego
kowalika chodzącego do góry ogonem
zresztą wszystkich co nie wiedzą dlaczego ale wiedzą jak
kanciaste orzeszki buku co pękają tylko na czworo
anioła po nieobecnej stronie - bez własnego pogrzebu z braku ciała
żabę grającą jak nakręcony budzik
nieśmiertelniki więdnące - więc prawidłowe i nieprawdziwe
dyskretną rozpacz jak pogodne krakanie
logiczną formułkę nad przepaścią
niezawinioną winę
psiaka z półopadniętym uchem
łzę jak skrócony rachunek
chyba jeszcze nie powstał na serio świat
jeszcze trwa Twój uśmiech niedokończony

Nie płacz

nie płacz. To tylko krzyż
przecież tak trzeba

nie drżyj. To tylko miłość
jak rana w przylepce chleba

i ty jak zabawny kos
co się kosowej spodziewa

łatwiej kiedy się nie wie

zamyślił się anioł
chciał zabrać głos
lecz poszedł do nieba

 
Na wsi
  
Tu Pan Bóg jest na serio pewny i prawdziwy
bo tutaj wiedzą kiedy kury karmić
jak krowę doić żeby nie kopnęła
jak starannie ustawić drabinkę do siana
jak odróżnić liść klonu od liścia jaworu
tak podobne do siebie lecz różne od spodu
a liści nie zrozumiesz ani nie odmienisz

tu wiedzą że konie stają głowami do środka
że kos boi się bardziej w ogrodzie niż w lesie
że skowronek spłoszony raz jeszcze zaśpiewa
kukułka tutaj żywa a nie nakręcona
pszczoła wciąż się uwija raz w prawo raz w lewo
a mirt rozkwita tylko w zimnym oknie
ptaki też nie od razu wszystkie zasypiają
zresztą mogą się czasem serdecznie pomylić
jak ktoś kto bije żonę by zranić teściową
i wiadomo że sosny niebieskozielone
a dziurawiec to żółte świętojańskie ziele

Tu Pan Bóg jest jak Pan Bóg pewny i prawdziwy
tylko dla filozofów garbaty i krzywy


Podziękowanie

Dziękuję Ci że nie jest wszystko tylko białe albo czarne
za to że są krowy łaciate
bladożółta psia trawka
kijanki od spodu oliwkowozielone
dzięcioły pstre z czerwoną plamą pod ogonem
pstrągi szaroniebieskie
brunatnofioletowa wilcza jagoda
złoto co się godzi z każdym kolorem i nie przyjmuje cienia
policzki piegowate
dzioby nie tylko krótkie albo długie
przecież gile mają grube a dudki krzywe
za to
że niestałość spełnia swe zadanie
i ci co tak kochają że bronią błędów
tylko my chcemy być wciąż albo albo
i jesteśmy na złość stale w kratkę


Żeby wrócić

Można mieć wszystko żeby odejść
czas młodość wiarę własne siły
świętej pamięci dom rodzinny
skrzynkę dla szpaków i sikorek
miłość wiadomość nieomylną
że nawet Pan Bóg niepotrzebny

potem już tylko sama ufność
trzeba nic nie mieć
żeby wrócić


Koło

Chciałem wiarę utracić
lecz spokój był dalej
gwiazdę zagasić -
nie drgnęła cała reszta świata
ptakom lato przedłużyć -
została sikorka
jasnoniebieska zawsze na początku zimy
chciałem działać pozmieniać -
napomniał mnie kamień
czyżeś zgłupiał do końca - aktywni czas tracą
chciałem zwątpić -
w zwątpieniu znalazłem milczenie
to od czego się wiara z powrotem zaczyna


O głupim sercu


Tylu aniołów odeszło,
tyle umarło gołębi,
lecz moje serce uparte
jeszcze się wcale nie ziębi.

Ni to ze złota, ni srebra,
nie płonie krwawym językiem,
pragnęło lec na ołtarzu,
lecz ktoś je strącił patykiem.

Upokorzone, wstydliwe,
nie sposób spojrzeć mu w oczy,
jak głupi Jasio szczęśliwe
pod Jasną Górę się toczy.



„Czasami zjawia się samotny kowalik. Szarobłękitny z żółtawym brzuszkiem, kolorystycznie daleki krewny bogatek. Najpiękniejszy jest jego makijaż: egipska kreska ciągnąca się od oka aż gdzieś na ramię, gdzieś pod skrzydło. Długi dziób stanowi wytworne przedłużenie tej linii. Kowalik wybiera jednak karmnik, do którego wsypuję czasami parę garści słonecznika.”
–  Andrzej Stasiuk –



 * Wszystkie wiersze są autorstwa ks. Jana Twardowskiego :-)

24 komentarze:

  1. Uwielbiam wiersze ks. Twardowskiego, wiele z cytowanych przez Ciebie znalazło się w moim kalendarzu 2015 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ten kalendarz, co prawda żadna okładka mnie nie zachwyciła tym razem (zeszłoroczny krokus tzn ten z 2014 r., zachwyca mnie za każdym razem, kiedy na niego spojrzę), ale tradycji musiało stać się zadość i wybrałam ten z wszystkimi 4 porami roku :)

      Usuń
  2. Fotografia własna :) chwali się bo ptaki to trudni współpracownicy sesji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo, siedziałam za firanką i "polowałam" :) Najtrudniejszy we współpracy był dzięcioł, bo jest bardzo płochliwy i cały czas się rusza, nie usiedzi w miejscu ani na chwilkę :)

      Usuń
  3. U mnie są tylko "podstawowe" gatunki ptaków: wróbelki, sikorki... Nie ma takiego dobrobytu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie jeszcze czasami sójka przylatuje i takie żółciutkie "coś", ale nie potrafię wymyślić co to za ptaszek :)

      Usuń
  4. Nie znam się ani na fotografii ani na wierszach, ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) ja się na fotografii też nie znam, ale kupiłam sobie w tym roku nowy aparat więc mnie kusi :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Największy komplement od specjalistki :)

      Usuń
  6. wspaniałe zdjęcia, przepiękne wiersze ^_^

    OdpowiedzUsuń
  7. Hihihihi: kowalik chodzący do góry ogonem ;-)))

    Uwielbiam obserwować ptaki. To jedna z moich wielkich przyjemności.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich też, nawet mój pies lubi się im przyglądać :)

      Usuń
  8. Kocham ptaki <3 Sam mam w domu od dziecka papugi, a te nasze swojskie zawsze dokarmiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w ptasiej miłości <3 Cieszę się, że dokarmiasz ptaszki, bo mam wrażenie, że ta "tradycja" zanika...

      Usuń
    2. Tak, dokładnie. Ostatnimi czasy widzę co raz mniej osób dokarmiających naszych skrzydlatych przyjaciół.

      A co do samych zdjęć to jeszcze powiem, że niezwykle mnie cieszy, że udało Ci się złapać w obiektywie dzięcioła :) Ja mieszkam tuż przy lesie, więc dzięcioły widzę praktycznie na co dzień (czasem nawet po dwa, trzy na jednym drzewie:>) Niemniej jednak nigdy nie uchwyciłem ich na zdjęciu w zadowalającej rozdzielczości (skubane lubią wystukiwać w wysokich partiach drze;d).

      Usuń
    3. Ja niestety mieszkam blisko drogi, ale karmnik mam w spokojnym miejscu, więc ptaszki chętnie przylatują. Dzięcioł jest najbardziej strachliwy i nawet niewielki hałas z domu zaraz go płoszy, więc pół dnia spędziłam przy oknie, żeby wkomponować się w krajobraz i go nie płoszyć :D Warto było :)

      Usuń
    4. Oj tak! Warto! Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci kolejnych udanych fotograficznych łowów :) Jak tylko coś będziesz miała od razu wrzucaj na bloga ;)

      Usuń
    5. Dziękuję i wzajemnie! Przy lesie masz większe szanse na powodzenie misji niż ja :) A inne zwierzaki też przychodzą?

      Usuń
    6. Teraz u mnie okolica jest trochę bardziej "ruchliwa" i nie jest już tak spokojnie jak kiedyś, niemniej jednak zdarzają się inne zwierzęta :) W tamtym roku lis grzebał mi w śmieciach na podwórku :) Sarny i jelenie też się zdarzają, ale teraz bardzo rzadko (już w sumie nie pamiętam kiedy widziałem je ostatnim razem). Ale jeszcze kilka lat temu miałem fajną "akcję" jak łania podeszła do mojego płotu, tuz przy bramce, i skubała trawę :3
      No i jeże. Tych jest całkiem sporo. Nie raz i nie dwa "przygarnąłem" jeża na dzień i raczyłem go sałatą i innymi smakołykami :)

      Usuń
    7. Lisek <3 Teraz to zzieleniałam z zazdrości :) do mnie zagląda jedynie wiewiórka i jeż :)

      Usuń
    8. O! Wiewiórek u mnie też jest cała masa <3 Najlepiej jest późnym latem i wczesną jesienią, kiedy wiewiórki robią zapasy na zimę. Wtedy to biegają przez moje podwórko co chwila z jednego drzewa na drugie. Słodziaki :3

      Usuń
  9. Z Twojego miejsca zamieszkania prawdziwa Arka Noego :) U mnie w mieście ze świecą szukać tyle wspaniałych ćwierkających latających zwierzątek . Czasem natknę się na jakieś w parku, ale to należy do rzadkości. Niestety...

    OdpowiedzUsuń