piątek, 12 grudnia 2014

Listy do…


tytuł: Pudełko na modlitwy
tytuł oryg.: The Prayer Box
autor: Lisa Wingate
wydawnictwo: Wydawnictwo Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 384
moja ocena: 7/10

Amerykańska pisarka, dziennikarka i felietonistka Lisa Wingate pisze swoje książki ku pokrzepieniu kobiecych serc. Autorka stara się przekonać czytelniczki, że nigdy nie jest za późno na zmiany, a nawet najgorsza przeszłość może przerodzić się w coś dobrego. Jak to pisał ks. Jan Twardowski w wierszu Kiedy mówisz:
„nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka
to otwiera okno”
Właśnie ten fragment przypomniał mi się w trakcie lektury „Pudełka na modlitwy”.

Trzydziestokilkuletnia Tandi Reese ukrywa się wraz z dwójką dzieci, Zoey i J.T., na niewielkiej wyspie Hatteras. Kobieta znalazł w sobie trochę siły, żeby uciec od strasznej przeszłości i teraz próbuje stworzyć dla dzieci i siebie bezpieczny dom.  Kobieta wynajmuje mały bungalow od Ioli Ann Pole - właścicielki starej rezydencji. Po śmieci Ioli Tandi dostaje zlecenie uporządkowania domu starszej pani. W trakcie sprzątania dziewczyna znajduje osiemdziesiąt jeden różnorodnie udekorowanych pudelek pełnych listów do Ojca. To z nich wyczyta historię życia niezwykłej kobiety.

Początkowo Tandi niesamowicie mnie irytowała. Wszystko w jej zachowaniu było denerwujące. To, że jest taka nieporadna, że zaniedbuje dzieci, że jak głupi piesek biega za facetem, który traktuje ją jak swoją własność, a według niej jest taki przystojny, że mógłby mieć każdą kobietę, a zechciał akurat tę kupkę nieszczęść, jaką jest Tandi. I dopiero po jakichś 70 stronach doznałam olśnienia i doceniłam starania autorki. Przecież tej młodej kobiety nikt nie nauczył miłości. Nikt nigdy nie pokazał jej jak dbać o rodzinę. Jej dziwny związek z Rossem jest tylko iluzją, ale Tandi nie zdaje sobie z tego sprawy, bo nie wie, że relacje z mężczyznami mogą wyglądać inaczej. I tylko mgliste wspomnienie dobrego dziadka jest jakimś promyczkiem w pełnym nieszczęść życiu bohaterki. Chylę czoła, bo Lisa Wingate wykreowała bardzo wiarygodną postać kobiety z przeszłością. Niepewnej siebie, pogruchotanej emocjonalnie, podejmującej głupie decyzje. 

Równie istotną postacią jest Iola Ann, której historie poznajemy z retrospekcji, dzięki listom czytanym przez Tandi. Dowiadujemy się jak to się stało, że w chwili śmierci nie było przy niej nikogo bliskiego, dlaczego nie była lubiana przez ludzi w miasteczku i jakie sekrety chowała w swoich pudełkach na modlitwy. Historia Ioli odmienia życie Tandi, która coraz bardziej angażuje się w losy starszej pani, uczy się na jej błędach i po raz pierwszy na chłodno ocenia swoje życie. Ale to jeszcze nie wszystko, bo pisarka przygotowała kilka ciekawych zwrotów akcji, które wprawiają o szybsze bicie serca i całkowicie pochłaniają uwagę czytelniczek. 

„Pudełko na modlitwy” to wyjątkowa powieść dla kobiet w każdym wieku. Fabuła koncentruje się na trudnych relacjach międzyludzkich i sklejaniu rozbitego życia. Wątek miłosny jest tylko dodatkiem i na szczęście nie dominuje w opowieści. Autorka czaruje nadmorskim klimatem sennego miasteczka, tajemnicami starego domu, a przede wszystkim dwiema nietuzinkowymi bohaterkami. Jestem pewna, że niejedna czytelniczka uroni łezkę nad książką i z westchnieniem dostrzeże kawałeczki swojego życia w historiach Ioli i Tandi. Ale najważniejsze jest to, że „Pudełko na modlitwy” niesie ze sobą nadzieję, tchnie optymizmem i pozostawia w sercu przyjemne ciepło.

 ***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Joli i wydawnictwu Święty Wojciech!

38 komentarzy:

  1. Książki wydawnictwa Świętego Wojciecha są super! ,,Pudełka na modlitwy" jeszcze nie czytałam, ale chętnie sięgnę po tę lekturę, bo widzę, że warto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię sięgać po takie książki, ale muszę mieć do nich odpowiedni klimat i nastawienie. Oczywiście rozejrzę się za powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na długie zimowe wieczory książka nadaje się idealnie i tworzy fajny klimat :)

      Usuń
  3. Zastanawiałam się właśnie nad tą książką :)
    Bardzo możliwe, że kiedyś ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cytat Twardowskiego najlepszy :)
    skoro Ci książkę przypomina to musi być dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ks. Twardowski zawsze jest najlepszy :)

      Usuń
  5. Podoba mi się ta książka....chętnie bym ją przeczytała...
    Ty zawsze tak świetnie zachęcasz Marto....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję :) Nie zawsze świetnie, ale zawsze się staram :)

      Usuń
  6. Muszę ją przeczytać! Co prawda chodzi mi po głowie już od dłuższego czasu, ale myślę, ze jeszcze nic straconego :) Jakoś ją bezboleśnie dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cytat ks. Twardowskiego idealnie podsumowuje tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tam ks. Twardowski zawsze do wszystkiego pasuje :)

      Usuń
  8. Gdyby nie motyw z listami pewnie bym nie sięgnęła, ale w całości książka prezentuje się bardzo ciekawie. Idealna w czas przedświąteczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poświąteczny też, na leniuchowanie po wielkim obżarstwie :)

      Usuń
  9. Dobrze wiesz, że to książka idealna dla mnie :) Poza tym bardzo lubię taki listowy motyw... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie, kto wie, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli w książce dominuje motyw religijny na pewno sobie ją odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest religijny motyw, ale nie dominuje, więc jest szansa, że książka mogłaby Ci się spodobać :)

      Usuń
  12. Tak, bo tylko kobiety potrzebują pokrzepienia serc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie tylko, ale to raczej typowo babska książka :) no chyba, ze lubisz czasem przeczytać takie historie, to wtedy zachęcam :)

      Usuń
  13. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę :) Już sam tytuł przyciąga, nie wspominając o treści :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też od razu spodobał się tytuł :)

      Usuń
  14. O świetnie trafiłam ;) właśnie tę książkę widziałam w księgarni dzisiaj i wiesz co? Spodziewałam się, że jak trafię na jakąś ocenę, to ta ksiązka właśnie tak zostanie oceniona. Nie rewelacja, ale miło i ujdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło i sympatycznie się czytało :)

      Usuń
  15. Ciekawy tytuł i treść wydaje się fajna :) Kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli skusi Cię do końca, to mam nadzieję, że będziesz równie oczarowana lekturą :)

      Usuń
  16. Chyba mnie przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam napisać, że to nie dla mnie, ale... mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że mimo wszystko główna bohaterka, by mnie irytowała. Wiele osób nie ma dobrych wzorców, ale dają radę.

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm motyw religijny w książkach wcale nie jest taki zły ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwaga - ta książka wciąga! "Kosztowała" mnie dwie zarwane noce. W sumie jest to pozytywna książka o tym, że zawsze znajdzie się jakieś rozwiązanie, zawsze jest jakiś sposób na zaczęcie od nowa. Polecam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwaga - ta książka wciąga! "Kosztowała" mnie dwie zarwane noce.

    OdpowiedzUsuń