poniedziałek, 24 listopada 2014

Targi, które książki mają głównie w nazwie


W ubiegłą sobotę wybraliśmy się z Mateuszem do Katowic na Targi Książki. Właściwie prawie cały dzień spędziliśmy spacerując bez celu po mieście i ciesząc się własnym towarzystwem, bo w Spodku  nie było czego oglądać. 

Katowickie Targi książki mają głównie w nazwie, bo książkowych stoisk było niewiele. Obeszliśmy je w ciągu kilku minut, ale mówiąc szczerze moją uwagę bardziej przyciągały kramiki z rękodziełem, biżuterią i różnymi ozdóbkami. Nie wiedzieć czemu na miejscu można było również kupić sprzęt narciarski i fotele do masażu. 








 W pociągu do Katowic podczytywałam „Ostatnią noc świata”. Na ten moment to chyba najlepsza książka Lewisa, jaką dotychczas czytałam, ale o tym jeszcze Wam napiszę.


Żałuję, że nie udało mi się spotkać nikogo znajomego (najbardziej chciałam wyściskać Karolinę), ale sama jestem sobie winna, bo w Spodku zjawiliśmy się w czasie trwania paneli dyskusyjnych. Wszyscy, których mogłam rozpoznać najprawdopodobniej siedzieli razem w salce seminaryjnej. Również wymiana książkowa w moim przypadku nie wypaliła, bo nie znalazłam żadnego tytułu, który by mnie zainteresował, dlatego 3 tomiki przeznaczone na wymianę przywiozłam z powrotem do domu. 

Kręcąc się między stoiskami można było przy okazji posłuchać rozmów toczących się na scenie.


Nie byłabym sobą, gdybym wróciła do domu z pustymi rękoma. Na stoisku Sklepu z  cytatami odebrałam zamówioną koszulkę z Tolkienem oraz wygraną torbę z Hrabalem. Jeśli nie znaliście wcześniej Darii i jej prac, to koniecznie zerknijcie do internetowego sklepiku (klik). „Czeskie sny” dostałam od Ali z Książkowych Klimatów (bardzo się cieszę, że znów mogłyśmy się zobaczyć i porozmawiać choć przez chwilkę), a na stoisku antykwariatu wygrzebałam tomik poezji Ernesta Brylla. „Pociągi pod specjalnym nadzorem” Hrabala kupiłam co prawda w Galerii Katowice, ale tylko tego tomu brakowało mi do uzupełnienia czeskiej kolekcji, dlatego się chwalę :-)



W Sklepie z cytatami znaleźć można różne fajne rzeczy :)

Katowice piękne nie są, ale mają swój urok :-)



 Czy tylko ja i M. widzimy przed sobą Oko Saurona?


Pocałowałam żabę, zmieniła się w Kowala :)

46 komentarzy:

  1. Byłam w Katowicach kilka razy, nawet polubiłam to miasto, w tamtym roku mieli genialną choinkę :) Faktycznie trochę biednie się te targi prezentowały, dobrze, że nie pojechałam, bo nawet rozmyślałam.., ale wolałam spotkać się z Cejrowskim w pobliskim Wałbrzychu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cejrowski był zdecydowanie lepszym wyborem :)
      W Katowicach widać, że świąteczne oświetlenie wisi, ale jeszcze nie świeci. Pewnie wybierzemy się tez w grudniu, żeby pooglądać jak to wszystko ślicznie wygląda :)

      Usuń
  2. Koszulka z Tolkienem świetna! :) I to Oko Saurona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno pasuje do drugiego :D U Darii są same świetne koszulki, jak się znam, to pewnie sprawię sobie jeszcze jakieś... :)

      Usuń
  3. Faktycznie Katowice zachwycające nie są, ale lubię to miasto - ma swój klimat i wiele pięknych zakątków. Bardzo dobrze wspominam wypady tam, chociaż rzeczywiście akurat nie z Targami wiążą się najlepsze wspomnienia. Widzę, że z roku na rok pod tym względem jest tam coraz gorzej i dziwię się, że komuś jeszcze się chce ładować pieniądze w tę inicjatywę. Nie mówię, że od razu Katowice mają równać do Krakowa czy Warszawy, ale jak na miejsce z takim potencjałem i tak dobrą lokalizacją zdecydowanie katowickie Targi powinny wypadać dużo, dużo lepiej...

    Podobają mi się te sówki z drugiego zdjęcia. Pewnie gdybym tam była, sprawiłabym sobie jedną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w zupełności :)
      Sówki jednak ni kupiłam, ale pasowałaby do stada, które mam w domu :)

      Usuń
  4. Katowice nigdy mnie ie ciągnęły, zresztą to ode mnie taak daleko :)
    Wychodzi na to, że tych polskich targów jest trochę za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie za dużo, ale tutaj ewidentnie zabrakło pomysłu. A przecież Śląsk prężnie się rozwija i Katowice mogłyby się dorobić fajnej imprezy o całkiem sporym zasięgu.

      Usuń
  5. Sowy są urocze;) I to chyba tyle, co mogę powiedzieć o tych "targach" książki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taka prawda... Narty tez ponoć na promocji były :)

      Usuń
  6. ja żałuję, że musiałam obsługiwac stoisko cały czas i nie udało mi się wyrwać na panel blogerów, bo podobno fajny był. moje trofea z targów to tylko świetny kubek i książeczka dla synka brata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może następnym razem uda się wziąć udział w spotkaniu :) A jaki ten kubek? Do kubków też mam słabość :)

      Usuń
  7. Sklep z cytatami jest świetny! Dzięki za polecenie :) Wcześniej go nie znałem. Mam nadzieję, że asortyment będzie stale zwiększany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie. Jeśli masz jakieś pomysły na cytaty, to pisz śmiało do Darii. Miła i sympatyczna dziewczyna :) A może akurat uda się i Twój pomysł trafi na koszulki :)

      Usuń
    2. A co jest w tych prostokątnych pudełkach leżących na ladzie na drugim zdjęciu? Przejrzałem ofertę sklepiku i nie znalazłem nic wyglądającego podobnie, a intrygują mnie ;)

      Usuń
    3. Szczerze mówiąc nie wiem :) Może puzzle?

      Usuń
  8. Za ten szyb to Cię uduszę, jak się kiedyś spotkamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego? :D Mój tata jest górnikiem, więc mam słabość do szybów :)

      Usuń
  9. mam nadzieję, że niebawem odwiedzę Katowice, chociaż ich "smutek" mnie trochę niepokoi... są takie szare, stalowe i ponure. ale może w tym właśnie ich urok ;) a o co chodzi z tą żabą, naprawdę się ją całuje?
    piękne kramiki z rękodziełem - skusiłabym się na któregoś anioła!
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie są takie szare i smutne, to chyba łatka, która przylgnęła do miasta. A ta żabka to taka fontanna (o tej porze roku jest już wyłączona), a za nią stoi mój narzeczony, którego nazwisko wykorzystałam w komentarzu :)

      Usuń
  10. Moje miasto, a nawet nie wiedziałam o tych targach... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie organizatorzy nie rozreklamowali imprezy tak jak trzeba...

      Usuń
  11. Fajna wycieczka. Zawsze to lepsze spędzenie czasu niż przed monitorem, nawet jeśli nieurodzaj książkowy...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emmo, masz rację (jak zwykle z resztą) :)

      Usuń
  12. Katowice są bardzo urokliwe tylko trzeba mieć czas je poznać... Nikiszowiec to jest czysta magia! Na samych Targach rzeczywiście wiało nudą, ale obawiam się, że to wina organizatorów... No ale 6 książek kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na Nikiszowiec jakoś nie mogę dotrzeć, a już od dawna mam w planach wycieczkę w tamte rejony :)

      Usuń
  13. Jeszcze nigdy nie byłam w Katowicach. Szkoda, że takie słabe te targi. Może za rok będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te ozdóbki świetne, ach chciałabym takie cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Mogłabym wykupić wszystkie :)

      Usuń
  15. W Katowicach byłam kilkukrotnie, ale zawsze tylko przejazdem, więc miasta zbyt dobrze nie znam. Szkoda tych targów, ale czytałam, że spotkanie blogerskie wyszło miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym czytałam i trochę mi szkoda, że jednak nie udało mi się na nie dotrzeć, ale może za rok... :)

      Usuń
  16. "Ostatnia noc świata" jest naprawdę dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach, kochana, ja pojawiłam się dopiero w okolicach 14.00, bo wcześniej miałam zajęcia :/ Więc na panelach i tak mnie nie było, dotarłam na sam koniec... Też żałuję, ze się minęłyśmy. Fakt, organizacja targów to żenada, z tych nieszczęsnych nart będą ludzie żartować jeszcze długie lata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mi żal, że nie udało nam się spotkać :( Będziemy musiały kiedyś odrobić tegoroczne straty :)

      Usuń
  18. W porównaniu do Krakowskich Targów te wyglądają dość słabo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno porównywać je z Targami w Krakowie, bo to zupełnie nie ta skala. Katowickie miałyby szansę stać się fajną, bardziej lokalną i charakterystyczną imprezą, ale jednak organizatorzy nie radzą sobie z tematem. A szkoda. Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Oko Saurona faktycznie widać :D
    Szkoda, że targi okazały się beznadzieją... Ale sówki za to urocze i pewnie bym sobie jedną sprawiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się powstrzymałam, ale faktycznie były prześliczne :)

      Usuń
  20. Urocze sówki.
    Te Targi Książek mnie nie kręcą. Nie odwiedziłam nawet Krakowa. Może pewnego dnia. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę :) ale Targi w Krakowie warto choć raz zobaczyć :)

      Usuń
  21. W Katowicach byłam raz, a że pogoda była wtedy paskudna, to miasto w ogóle mi się nie spodobało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz przyjechać w lecie (najlepsza opcja to Off Festival <3). Może skończą się wreszcie niekończące się remonty i w końcu centrum będzie wyglądać ślicznie :)

      Usuń
  22. Kurczę, ja niestety nie miałam jeszcze możliwości uczestniczenia w żadnych Targach Książki, gdyż wszystkie są zbyt daleko od mojej miejscowości :( A i na dodatek data Targów nigdy nie trafia na mój wolny grafik. Po prostu super...

    OdpowiedzUsuń
  23. Sowy bardzo ładne :) a żaby to i w Toruniu mamy :)

    OdpowiedzUsuń