środa, 26 listopada 2014

Sympatyczna powieść na jeden wieczór



tytuł: Ucieczka znad rozlewiska
autor: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2012
ilość stron: 386

moja ocena: 6/10

Od pewnego czasu panuje moda na wiejski klimat i przeprowadzki na prowincje. Każdy chciałby prowadzić dostanie, szczęśliwe i bajkowe życie wśród łąk i lasów. A mieszczuchy chciałyby zamieszkać w jakiejś urokliwej, ale zabitej dechami dziurze. Bohaterka powieści „Ucieczka znad rozlewiska” Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak nie musi marzyć o prowincji, bo całe swoje życie spędziła w małym miasteczku.



Na pierwszy rzut oka życie Franki jest idealne. Dziewczyna właśnie przygotowuje się do ślubu z Kubą, chłopakiem z tej samej mieściny, który kocha się w niej od wielu lat. Termin wesela zbliża się nieubłaganie, a z każdym kolejnym dniem Frania ma coraz więcej wątpliwości. Kiedy nadchodzi ten wielki dzień, Franka wywija stary, dobry numer, czyli ucieka prosto sprzed drzwi do kościoła....

Uwielbiam styl pisania Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak, o czym już parokrotnie wspominałam. „Ucieczka...” jest szalenie zabawną i zwariowaną bajką dla dużych dziewczynek. Szkoda tylko, że zabrakło jej głębi i jakiegoś przesłania. Nie znalazłam wspólnego języka z żadną z bohaterek. Sama pochodzę z małej miejscowości, więc teoretycznie Frania powinna mi być w jakiś sposób bliska. Niestety nie potrafiłam się z nią solidaryzować, bo uważam, że gdyby dziewczyna zrobiła na samym początku to, co postanowiła zrobić na końcu, to nie doszłoby do całego zamieszania i happy end byłby dla mnie bardziej happy

Zakończenie niesie ze sobą nadzieję, ale wydaje mi się, że jest naiwne i trochę wymuszone. Chętnie powiedziałabym Wam jak ja to wszystko widzę, ale wówczas musiałabym zdradzić zbyt wiele szczegółów fabularnych. Trochę marudzę (to chyba już starcze zgorzknienie), a przecież nie chodzi mi o zniechęcenia Was do lektury, bo to całkiem sympatyczna opowieść. Jeśli oczekujecie solidnej dawki rozrywki oraz lubicie lekkie i zabawne obyczajówki na jeden wieczór, to „Ucieczkę znad rozlewiska” możecie brać w ciemno.  

Zobacz również:

„Upalne lato Marianny”
  
*** 
Moi Drodzy, na moim facebooku trwa konkurs, w którym można wygrać nowiutki i pachnący egzemplarz powieści „Pudełko na modlitwy” Lisy Wingate. Nagrodę ufundowało dla Was wyd. Święty Wojciech. Zapraszam do zabawy :-)

https://www.facebook.com/All.You.Need.Is.Book/photos/a.192052240931868.50658.189149784555447/527822307354858/?type=1&permPage=1







14 komentarzy:

  1. Czytałam tej autorki ''Przebudzenie'', które bardzo mi się spodobało. W planach mam także poznać ''Ty jesteś imię moje'', ale powyższa pozycja także wzbudziła moje zainteresowanie, więc będę mieć ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale przypomina tytuł serialu Nad Rozlewiskiem ♥ Chętna jestem przeczytać ta książkę : ) Dużo ciekawych tytułów książek u Ciebie wynajduję : * Fajnie że jest taka osoba i taki blog jak ten : *

    Zapraszam cię na mój nowy blog : http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/ Jeżeli mnie nie pamiętasz byłam stąd : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ : )

    Pozdrawiam Serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety książka raczej nie dla mnie, niczym specjalnie mnie nie zainteresowała. Za to należę do tych, co z radością przeprowadziliby się do jakiegoś domku na wsi, choć mimo, że pochodzę z miasta, to jednak nie jakiegoś spektakularnie dużego. Ja po prostu mam wizje... Domek na wsi, koń i kózka do towarzystwa... hehe xD .

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale myślę że może się kiedyś skuszę. Akurat ta pozycja nie specjalnie do mnie przemawia, ale chętnie przeczytałabym "Ty jesteś imię moje" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio coraz częściej czytam polskie powieści obyczajowe, więc może i na tę przyjdzie czas ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Starcze? Oj przestań;)
    A książka zaciekawiła mnie tym, że główna bohaterka ucieka z małej miejscowości (a nie się do niej przeprowadza, jak wszystkie pozostałe;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię książki tej autorki, więc zapewne i po tę na czasie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej autorki czytałam inne książki, tej także nie mówię nie. Szkoda tylko, że przesłania w niej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami ma chęć na takie obyczajówki, więc będę mieć i tą na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Upalne lato Marianny" i "Upalne lato Kaliny" to powieści, które skradły moje serce i obiecałam sobie, że poznam całą twórczość autorki, zatem prędzej czy później przeczytam również "Ucieczkę znad rozlewiska". :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię pisarkę, a wszystko zaczęło się od "Niebieskich migdałów"

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam twórczości autorki, niestety. Takie lekkie książki czasami są potrzebne, szkoda, że zabrakło tej głębi... Czy sięgnę - może :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy tylko ja nie mogłabym zamieszkać na wsi? Uwielbiam hałas, szum, chaos, zamieszanie, a będąc na wsi jedynie pozostałoby mi tylko słuchanie Metalliki na fula.
    Bardzo jestem ciekawa powyższej książki. Główna bohaterka troszkę przypomina mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powieści tej pisarki ciągle przed mną.

    OdpowiedzUsuń