wtorek, 4 listopada 2014

Realizm magiczny w polskim wydaniu

tytuł: Bliżej Dalej
autor: M.A. Trzeciak
wydawnictwo: Novae Res
rok wydania: 2014
ilość stron: 358

moja ocena: 6/10

Marta Trzeciak, młoda, zdolna i oryginalna pisarka, stworzyła powieść nietuzinkową, w której nic nie jest oczywiste. „Bliżej Dalej” spodoba się wszystkim czytelnikom lubiącym nieszablonowe opowieści z nutą magii w tle.

Szurnięta Rita odnajduje dawno nie widzianą przyrodnią siostrę Matyldę, żeby przekazać jej informacje o śmierci ich wspólnego ojca. Matylda dawno temu odcięła się od rodziny, ale nowe okoliczności sprawiają, że kobieta pakuje do samochodu nastoletnią córkę, niesforną siostrę i we trójkę ruszają do domu Adaleny, prawowitej żony ich ojca, gdzie czeka na nie trzecia z sióstr. Ojciec dziewczyn był typem Don Juana, który tak kochał wszystkie kobiety, że przy żadnej nie zagrzał długo miejsca. Trzy siostry muszą skonfrontować się z przeszłością i ocalić przyszłość, szczególnie, ze nad ich głowami gromadzą się czarne chmury. Kiedy Stella zostaje porwana, Rita i Matylda ruszają na ratunek. Nie trudno się domyślić, że ta podróż odmieni całe ich życie.

Marta Trzeciak stworzyła bardzo ciekawe bohaterki. Każda z nich to oryginalna indywidualistka, która najprościej mówiąc, ma nierówno pod sufitem. Dzięki temu dziewczyny wzbudzają skrajne emocje, ale z pewnością nie pozostawią nikogo obojętnym. Osobiście najbardziej polubiłam Matyldę i Adalenę, a Rita i Stella przez cały czas mnie denerwowały. Warstwa emocjonalna, magiczny klimat z pogranicza jawy i snu, lekkość pióra i cięte dialogi, to najmocniejsze strony powieści. Niestety sama historia sióstr mnie nie oczarowała, a kolejne zawiłości fabuły nie powodowały u mnie przyjemnego dreszczyku ekscytacji. Książkę przeczytałam szybko, ale nie ciągnęło mnie do lektury tak, jak bym sobie tego życzyła. Mimo wszystko czas spędzony z książką oceniam pozytywnie, bo proza Trzeciak niesie ze sobą powiew świeżości i oryginalności.

Motyw mężczyzny, który nie potrafi być wierny jednej kobiecie przypomniał mi powieść „Żony mojego ojca” Jose Eduardo Agualasa. Powieści Portugalczyka i Polki są zupełnie rożne, ale maja podobną atmosferę. Również u Marty Trzeciak podróż w nieznane pomaga bohaterom odnaleźć i zrozumieć siebie. Obie powieści nawiązują do nurtu realizmu magicznego, więc pewnie stąd te automatyczne skojarzenia. W „Bliżej Dalej” znajdziemy odpowiedni klimat i nietypowych bohaterów, ale brakuje pewnej subtelności. Nie twierdzę, że to źle, bo dzięki temu widać pazur młodej pisarki, która nie sili się na kopiowanie mistrzów, ale podąża własna ścieżką. Zapamiętajcie jej nazwisko, bo jestem pewna, że Marta Trzeciak jeszcze nie jednym zaskoczy czytelników, a o jej kolejnych powieściach będzie naprawdę głośno. 

***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu Novae Res.

Zobacz również:

12 komentarzy:

  1. Aktualnie nie mam ochoty na powieść o takiej tematyce, ale jeśli takowa nadejdzie, to będę pamiętać tytuł. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię realizm magiczny i może kiedyś sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bradzo przyjemnie spędziłam czas w jej towarzystwie

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie nieco oniryczno-magiczne klimaty, więc na pewno się skuszę. Nie mówiąc już o tym, że chętnie sięgam po książki polskich autorów :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam polski realizm magiczny. W kinie Kolski, w literaturze Tokarczuk, Szostak czy ostatnio młody Radek Rak. Odnajduję się w takich klimatach. O Trzeciak niestety nie słyszałem. Szkoda też, że wg Ciebie nie jest to jakaś szczególnie wybitna książka, ale mimo wszystko chętnie bym sięgnął. I nazwisko zapamietam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie wiem... Fabuła mnie ciekawi, ale z kolei nie przepadam zbytnio za magią. Zastanowię się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś się skuszę ;) Na chwilę obecną pasuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam okazję czytać tą książkę i śmiało moge zaliczyć ją do jednych z najlepszych książek jakie przeczytałam :) Serdecznie polecam raczej kobietką. Dodam jeszcze, że pozycja ma cudowny klimat. Warto się w nim zatopić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się być książką naprawdę wartą uwagi, mimo tych zgrzytów. Lubię takie klimaty od czasu do czasu, więc może kiedyś wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mają nierówno pod sufitem?? Świetna rekomendacja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za realizmem magicznym. Nie odnajduję się w tych klimatach:/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś od dłuższego czasu ciągnie mnie do tej książki. Nawet jeśli historia sióstr nie zachwyca tak, jak powinna, to jednak ten magiczny klimat mnie przekonuje. Koniecznie będę musiała ją dorwać w swoje ręce. ;)

    OdpowiedzUsuń