sobota, 29 listopada 2014

Najlepsza książka C.S. Lewisa!

Tytuł: Ostatnia noc świata
tytuł oryg.: The World S Last Night And Other Essays
autor: Clive Staples Lewis
wydawnictwo: Esprit
rok wydania: 2014
ilość stron: 208

moja ocena: 9/10

Mam słabość do książek C.S. Lewisa, choć często ich lektura jest dla mnie prawdziwym wyzwaniem. „Ostatnią noc świata” zabrałam ze sobą w podróż, jako lekturę do pociągu. I wiecie co? To zdecydowanie najlepsza książka C.S. Lewisa, jaką czytałam!

W najnowszej publikacji mistrza Lewisa „Ostatnia noc świata” zawartych zostało siedem esejów, które w latach 50. ubiegłego stulecia publikowane były w różnych anglojęzycznych czasopismach. Wszystkie te teksty są świetne, ale dwa z nich zasługują na najwyższe uznanie. Przede wszystkim zachwycił mnie utwór „Skuteczność modlitwy”, czyli esej otwierający tomik. Przerobiłam w swoim życiu całkiem sporo książek religijnych, ale nigdy wcześniej nie czytałam tak doskonałego tekstu na temat tego czym jest modlitwa i jak to wszystko „działa” w relacji Bóg – człowiek.
„Modlitwa to nie maszyna. Modlitwa to nie magia. To nie udzielanie rad Panu Bogu. Naszej aktywności, kiedy się modlimy, tak samo jak wszystkich innych naszych działań, nie można oddzielić od ustawicznej aktywności samego Boga, w której zawiera się czynna obecność wszystkich skończonych przyczyn.”
Skuteczność modlitwy
Drugim, absolutnie mistrzowskim utworem, jest dla mnie esej „Krętacz wznosi toast”. Ten tekst to zapis przemówienia Dyrektora Ślinoryja, gościa honorowego Kolegium Kusicielskiego, które specjalista od grzechu skierował do młodych diabłów. Ślinoryj dzieli się ze słuchaczami swoim doświadczeniem w sztuce kuszenia. Jego przemówienie aż skrzy się humorem i bawi bajkowym klimatem, a jednocześnie daje do myślenia. Bo w tym satyrycznym zwierciadle odbija się cała prawda o nas.

Trudno znaleźć wspólny mianownik dla wszystkich tekstów Lewisa, ale wydaje mi się, że jest nim po prostu człowiek - ze wszystkimi swoimi bolączkami, problemami, wiarą i niewiarą. Człowiek, który stacza się w dół, goni za postępem i łatwym życiem, odsuwając na dalszy plan Boga. Pisarz imponuje mi przede wszystkim swoją mądrością i pokorą. Nawet skomplikowane kwestie związane z wiarą potrafi wyjaśnić w prosty w sposób, a jego poglądy są zadziwiająco racjonalne i logiczne. Do tego C.S. Lewis nigdy nie narzuca swoich przekonań czytelnikowi, nie uważa się za jedynego posiadacza prawdy, zaznacza, że wszystko o czym pisze wynika z jego osobistych przemyśleń.

Po raz kolejny angielski pisarz zafundował mi intelektualną gimnastykę oraz poruszył najczulsze struny w sercu. „Ostatnią noc świata” przeczytałam z zadziwiającą łatwością. Jeszcze nigdy nie czytało mi się Lewisa tak lekko i przyjemnie. Coś wspaniałego! Eseje zawarte w tomiku przepełnione są błyskotliwymi spostrzeżeniami. Początkowo chciałam zacytować Wam kilka najlepszych fragmentów, ale szybko okazało się, że musiałabym przepisać całość. Mimo upływu ponad pięćdziesięciu lat przesłanie płynące z lektury tekstów Lewisa nie traci na aktualności. W końcu prawdziwa mądrość nie boi się upływu czasu.
„Podobnie wracając autobusem z przyjęcia, na którym „kultura” lała się strumieniami, ale ani jedno słowo albo spojrzenie nie zdradzały prawdziwej radości z obcowania z jakąkolwiek sztuką, osobą czy w ogóle czymkolwiek, spoglądam ze wzruszeniem na uczniaka tak pogrążonego w lekturze pisma fantastycznonaukowego, jakby świat poza tym nie istniał. Bo i tym razem mam wrażenie, że napotkałem coś rzeczywistego, żywego i autentycznego; szczere przeżycie literackie, spontaniczne i niepohamowane, i całkiem bezinteresowne.”
Gnijące lilie
Zobacz również:

***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Małgosi i wydawnictwu Esprit! 


25 komentarzy:

  1. Lubie Lewisa i z checia przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli gdzieś dojrzę to chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze - cudowne zdjęcie! Uwielbiam pociągowe fotografie. Niezależnie jak wyjdą jakościowo (choć Twoja bez zarzutu :)), zawsze mają klimat! Po drugie - Lewis. Lewis to mój autor uprawniony, bo ciągle do niego zmierzam, a wciąż nie mogę dotrzeć. Kolejna recenzja, kolejne zachwyty (Twoje i moje tym, co piszesz). Chyba obiecam sobie Lewisa na nowy rok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lewisa zawsze warto czytać, bo mądry był z niego człowiek :) Pociągami jeżdżę baaaardzo rzadko, tym bardziej cieszy mnie, że zdjęcie całkiem się udało :)

      Usuń
  4. A ja ostatnio przerabiam de Mello. bardzo do mnie trafia. Jeśli nie znasz, to bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, to znaczy nazwisko kojarzę, ale nic ponad to :) chętnie przeczytam skoro polecasz :)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze do czynienia z tym autorem, oprócz Opowieści z Narni, którwe kompletnie nie przypadły mi do gustu. Chcę dać szanse temu autorowi, bo mam wrażenie, że nie raz mnie zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narnia stoi na mojej półce już od kilku lat i jakoś się zabrać nie mogę :) Jeśli chodzi o filozoficzną stronę jego twórczości, to Lewis zaskakuje, choć bywa trudny :)

      Usuń
  6. Jak to możliwe, że na nią nie trafiłam? Koniecznie muszę przeczytać i mieć, wiesz, jak uwielbiam eseje Lewisa :) Do tej pory za absolutnie fantastyczną miałam jego "O modlitwie", ale widzę, że szczyt rankingu może się zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj musisz :) Jestem pewna, że będziesz zachwycona! "O modlitwie" wciąż przede mną, ale po próbce jego możliwości dot. tematu modlitwy podejrzewam, że to może być najlepszy tom :)

      Usuń
  7. Felieton- przemowa diabła w piekle wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy króciutki fragmencik z książki może urzec i tym samym zachęcić do lektury? Jeśli tak, to właśnie mnie jeden cytat zaintrygował. Z przyjemnością sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało mi się wybrać przekonujące fragmenty :) Książkę polecam z całego serca :)

      Usuń
  9. Jestem zauroczona pierwszym zdjęciem! A do autora przekonałaś mnie już jakiś czas temu, więc z przyjemnością w końcu się na niego skuszę (może w przyszłym roku) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twórczość Lewisa warta jest każdej spędzonej nad nią minuty :)

      Usuń
  10. O! Tą pozycję chętnie bym poznała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet w pociągu genialna fota. Pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam "Dopóki mamy twarze" tego autora, oceniłam na 7/10 gwiazdek, ale powiem szczerze, że absolutnie nic nie pamiętam z tej książki. Tym bardziej za ten tytuł nie będę się zabierać, bo tematyka mi nie odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń