sobota, 22 listopada 2014

Dla mnie pisarz jest wszystkim, bo bez niego nie istnieję


tytuł: Al Pacino. Rozmowy
tytuł oryg.: Al. Pacino In conversation with Lawrence Grobel
autor: Lawrence Grobel
wydawnictwo: Axis Mundi
rok wydania: 2014
ilość stron: 304

moja ocena: 8/10

Sztuką jest przeprowadzić dobry wywiad, który będzie prawdziwym dialogiem, a nie tylko odpytywaniem rozmówcy z przygotowanych wcześniej punktów. Lawrence Grobel nie tylko wie, jak poprowadzić interesującą rozmowę, ale także potrafi stworzyć ze swoim bohaterem relację. Tym samym książka „Al Pacino. Rozmowy” stanowi niejako zapis wieloletniej przyjaźni między wybitnym aktorem i świetnym dziennikarzem.

W tomie „Al Pacino. Rozmowy” spotkali się dwaj mistrzowie w swoim fachu. Alfredo James Pacino jest bezkonkurencyjnym aktorem. Właściwie trudno byłoby wskazać kogoś lepszego. Może jedynie Robert De Niro jest w stanie dosięgnąć tego samego poziomu. Z kolei Lawrence Grobel potrafi przeprowadzić wywiad doskonały, którego lektura wciąga niczym powieść i przyprawia o gęsią skórkę. W książce, którą trzymam w ręce znalazło się 8 znakomitych wywiadów z lat 1979-2005 oraz kilka dodatkowych tekstów związanych z Pacino. Kiedy obaj panowie spotkali się po raz pierwszy Al Pacino miał już 39 lat, kilka poważnych ról na koncie i mocną pozycję w filmowym świcie. Był na topie, ale nie szukał rozgłosu, chronił swoją prywatność i unikał kontaktów z prasą. Zgodził się na rozmowę z Grobelem po lekturze wywiadu, który dziennikarz przeprowadził z Marlonem Brando. Dodatkowo filmowy Don Vito Corleone z sympatią wypowiadał się o Larrym. I tak zaczęła się przyjaźń, która trwa do dziś. 

Pierwsze skojarzenie z Pacino? „Ojciec chrzestny”. Co prawa, osobiście uważam, że aktor ma w dorobku lepsze role, ale co ja tam wiem. Mimo wszystko nie potrafię uciec od skojarzenia z Michaelem Corleone. O tym, że film i rola Pacino są kultowe może świadczyć choćby częstotliwość z jaką Grobel nawiązuje do filmów Coppoli. W ogóle to właśnie rozwój aktorskiej kariery zajmuje większą część książki. Omówienia poszczególnych filmów, anegdotki z nimi związane, ciekawostki podrzucane przez samego Pacino, jego odpowiedzi na komentarze krytyki, liczne nagrody i kolejne nominacje do Oscara. Gdzieś między branżowym gadaniem, które zainteresuje przede wszystkim kinomaniaków, przebija się prywatna strona wybitnego aktora, jego uwielbienie dla teatru i miłość do Szekspira.

„Z pisarzami wiążemy się w szczególny sposób, zupełnie inaczej niż z aktorami, muzykami czy kompozytorami lub politykami. Dla mnie pisarz jest wszystkim, bo bez niego nie istnieję. Od niego wszystko się zaczyna. Aktor zbiera laury, ale jego sztuka jest ulotna.”
- Al Pacino -

Dałam się zaskoczyć tym Szekspirem i nawiązaniami do innych pisarzy. Ale najlepsze jest to, że Pacino cytuje Szekspira z pamięci, potrafi natychmiast znaleźć cytat pasujący do sytuacji, a nawet odpowiada na niektóre pytania słowami barda ze Stratford. Łatwość, z jaką mu to wychodzi, potwierdza jego aktorską wielkość, ale świadczy też o czytelniczej wrażliwości. Innym, bardzo ciekawym aspektem publikacji, są fragmenty dotyczące innych aktorów. Pacino serdecznie wypowiada się o kolegach po fachu, a przy tym potrafi dostrzec prawdziwe talenty. Jego ówczesne opinie na temat młodych aktorów rozpoczynających karierę można porównać z tym, co osiągnęli do dnia dzisiejszego i przekonać się, czy Pacino miał rację. Do tego aktor typuje, kto według niego powinien zagrać trzech braci Karamazow. Aż żal, że nie powstała jeszcze ekranizacja z taką obsadą. 

Podobno królowa jest tylko jedna, ale okazuje się, że królowie są dwaj. Al Pacino i Lawrence Grobel zasługują na najwyższe uznanie z dwóch zupełnie różnych powodów. Łączy ich jedno – książka „Al Pacino. Rozmowy”. Dla fanów kina pozycja obowiązkowa.

„Czasem trudno wytłumaczyć, dlaczego właśnie Szekspir jest wielki. Ale rozumiesz to, gdy słyszysz cytat, który oddaje twoje uczucia. Bo pomyśl: kiedy jesteś zakochany, życie nagle nabiera ostrości. Przed przyjściem tej drugiej osoby był chaos. A gdy ta osoba znika, chaos powraca. Gdy jest miłość, jest spełnienie – chaos ginie. Miłość to najwyższa forma życia cywilizowanego. To właśnie jest Szekspir. Rozumiesz? W tym jego urok. Tak można go zrozumieć.”
- Al Pacino -

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Marcie i Wydawnictwu Axis Mundi!

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam jego rolę w "Zapachu kobiety"! Jeśli nadarzy się okazja, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) "Zapach kobiety" to jeden z moich ulubionych filmów z jego udziałem :)

      Usuń
  2. Grobel - to marka, cenię jego wywiady, podziwiałam sztukę prowadzenia rozmowy z Trumanem Capote. Al Pacino - jako aktor jest mi zdecydowanie bliższy, więc książki nie mogę ominąć! Nie wiedziałam, że aktor tak żyje Szekspirem... To gratka... Szekspir, Al Pacino i Grobel w jednym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pakiet nie do przebicia :) Jestem pewna, że docenisz lekturę :)

      Usuń
  3. Ale masz pięknie zielono za oknem :) Recenzję czytało się świetnie, ale po książkę pewnie nie sięgnę. Jakoś nigdy nie przepadałam za biografiami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by pomyślał, że tak pięknie może być w listopadzie :)

      Usuń
  4. Lubię biografie, a także tego aktora :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie powiedziałabym, że lubuję się w biografiach. Raczej przechodzę koło nich z obojętnością, ale do powyższej jestem jakoś pozytywnie nastawiona ;) Jak nadarzy się okazja, to z chęcią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, choćby po to, żeby poczytać o zachwytach Pacino nad Szekspirem :)

      Usuń
  6. Przeczytałabym z tego dziwnego powodu, że mój tata zawsze w grach wszelakich i tym podobnych używał nicku 'Al Pacino' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo oryginalny powód :) i nick taty też :)

      Usuń
  7. Alfredo James Pacino - to brzmi, jak piękna melodia dla moich uszu :) Uwielbiam go, tak pięknie piszesz o tych rozmowach i duchu, jaki ze sobą niosą, że nie omieszkam pamiętać o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się nie zawiedziesz, jeśli zdecydujesz się na lekturę :)

      Usuń
  8. Nie czytałam ani nie oglądałam "Ojca chrzestnego", wiem, że powinnam, ale mnie zupełnie do tego nie ciągnie :) Książka nie dla mnie, ale wiem, komu mogłabym polecić i na pewno byłby zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia "Ojca chrzestnego" musisz przeczytać! Jestem pewna, że Ci się spodoba. Tez mi się początkowo wydawało, że to książka nie dla mnie, a później przepadłam :)

      Usuń
  9. Do ekranizacji "Ojca chrzestnego" podchodziłam dwa razy, niestety bezskutecznie... Po ostatniej lekturze "Mrocznego serca Hollywood" obiecałam sobie, że nadrobię w końcu zaległości i obejrzę w całości :) A na książkę zwróciłam uwagę przy przeglądaniu zapowiedzi wydawniczych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda film bardzo mi się podobał, ale i tak uważam, że muzyka była lepsza, a książka najlepsza :)

      Usuń