niedziela, 2 listopada 2014

Czarny humor w najlepszym wydaniu



tytuł: W zakątku cmentarza czyli koniec wieczności
autor: Magdalena Kawka
wydawnictwo: MG
rok wydania: 2014
ilość stron: 224

moja ocena: 8/10

Uwielbiam jesień, choć listopad działa na mnie zbyt depresyjnie. Ale to właśnie ten miesiąc uwalnia we mnie pokłady czarnego humoru i złośliwości. Powieść „W zakątku cmentarza czyli koniec wieczności” Magdaleny Kawki wpadła w moje ręce w odpowiednim czasie. Tak doskonale napisanej makabreski już dawno nie czytałam.

Co wieczór, chwile po zamknięci bramy cmentarnej, między nagrobkami zaczyna tętnić życie. Mieszkańcy nekropolii wychodzą na powierzchnię, spotykają się w ulubionym towarzystwie, żeby kontynuować rozmowy i kłótnie. Ci ze starej części cmentarza trochę się wywyższają i z pogarda traktują nowych. Ot, zwykła, pozagrobowa codzienność. Pewnej nocy po cmentarzu roznosi się wiadomość, że nekropolia ma zostać przeniesiona, a na jej miejscu powstanie ośrodek wypoczynkowy z basenem. Problem w tym, że władze planują przenieść tylko nagrobki, a ich lokatorów zostawić w miejscu wiecznego spoczynku. Taka wersja zupełnie nie podoba się nieboszczykom, którzy postanawiają porzucić na chwilę wszelkie nieporozumienia i zacząć działać, ale…

„Cóż, w życiu wszystkiego mieć nie można, to i po śmierci nie ma co za wiele wymagać…”

Klimat powieści jest rewelacyjny. Trochę jak z Gaimana i Burtona, ale doprawiony specyficzną, kobiecą złośliwością. Coś wspaniałego. W trakcie czytania raz za razem wybuchałam głośnym śmiechem, a muszę przyznać, że książki częściej prowokują mnie do płaczu, niż śmiechu (no cóż, najbardziej lubię smutne historie). Bohaterowie powieści zostali wyśmienicie wykreowani. Są żywiołowi, wyraziści, charakterni i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wszyscy nie żyją. Życie na cmentarzu przepełnione jest emocjami, a wszelkie problemy mieszkańcy nekropolii traktują śmiertelnie poważnie, choć niektórzy bohaterowie nie potrafią się powstrzymać od uszczypliwych komentarzy. Cięte dialogi są błyskotliwe, skrzą się czarnym humorem, a drobne złośliwostki ubarwiają całą akcję.

„– A czego się pani po nich spodziewała, chłop zawsze zostanie tylko chłopem i nawet śmierć mu nie pomoże na wysubtelnienie – machnęła ręką Gruba Dama o bujnym biuście, która zaraz po publicznym wystąpieniu Romka zamierzała wpaść w histerię.”

 „W zakątku cmentarza” to lektura na jeden wieczór. Jeśli czarne poczucie humoru nie jest wam obce, lubicie złośliwości, gierki słowne, małe makabry i absurdy, czujecie przyjemne mrowienie na myśl o kolejnym filmie Tima Burtona, mdlejecie z zachwytu nad wierszami Leśmiana, to bierzcie powieść Magdaleny Kawki w ciemno! Gwarantuję doskonałą zabawę na wysokim poziomie. A wiecie co jest najlepsze? Refleksja, która nasuwa się na koniec. Bo w powieści nie chodzi tylko o rozrywkę, ale przede wszystkim o pamięć o naszych zmarłych. Tak więc pamiętajmy o tych, którzy odeszli i odwiedzajmy ich częściej, niż tylko raz w roku. Kto wie, czy to jedyne, co jeszcze możemy dla nich zrobić. 


***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Dorocie i Wydawnictwu MG!


17 komentarzy:

  1. Ooo wyczuwam, że to coś w moim klimacie :D Wzdycham do filmów Burtona, więc wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowała mnie ta pozycja. W najbliższym czasie koniecznie będę musiała się z nią zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Złośliwość, czarny humor, skojarzenia z Burtonem...czemu jeszcze nie mam tej książki?;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę czarne poczucie humoru jest mi obce, więc raczej książka mi nie przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że to brzmi całkiem jak powieść w moim stylu :) Będę miała na uwadze, dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ohoho, ale towarzystwo Pani Kawce zaproponowałaś - Gaiman, Burton - poważnie aż tak dobra? :) Będzie trzeba sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie :) ja się świetnie ubawiłam :)

      Usuń
  7. Nawet nie wiesz jak się cieszę, z tej recenzji. Książka już zwróciła moją uwagę, ale zdawałam sobie sprawę z ryzykownego przedsięwzięcia:) Z przyjemnością przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam się nad tą książką i widzę że nie ma się co zastanawiać, muszę ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi naprawdę intrygująco. Takie pozycje najlepiej się czyta wieczorem. A poza tym zabawa jest właśnie teraz mi potrzebna, takze chętnie zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojejku, ale pomysł na książkę! Jestem zachwycona, zupełnie bym się nie spodziewała tak dobrej lektury. Muszę ją dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że lubię czarny humor! Ooo, to książka jakby napisana dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaaale zapewniłaś mi chęć by tą książkę w tej chwili zamówić! Nie odpędzę się od tej myśli i chyba naprawdę ją zamówię...

    OdpowiedzUsuń
  13. O. Na początku od razu ją skreśliłam, ale z każdym Twoim słowem myślę, że ta książka jest świetna. Czarny humor lubię, choć nie często po niego sięgam, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  14. No proszę. Nie spodziewałabym się po takiej książce takich rzeczy ;) Klimat Gaimana i Burtona z pewnością do mnie przemawia. Poszukamy, poczytamy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A czytałaś Bunkrów Nie Ma autorstwa Tonego? Ja sikałem ze śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, już szukam :D dzięki za podpowiedź :D

      Usuń