poniedziałek, 6 października 2014

Wspaniała fotobiografia niezwykłego człowieka


tytuł: Ryszard Kapuściński. Fotobiografia
autor: Maciej Sadowski
wydawnictwo: Veda
rok wydania: 2013
ilość stron: 256

moja ocena: 10/10

Bardzo lubię wydawnictwa albumowe, ale niestety rzadko po nie sięgam. Najczęściej odstrasza mnie cena, bo łatwo przekalkulować, że za te pieniądze będę miała przynajmniej dwa inne tytuły. Ale kiedy tylko zobaczyłam publikację „Ryszard Kapuściński. Fotobiografia” wiedziałam, że to jedna z tych książek, które po prostu muszę mieć (umrę, jeśli nie przeczytam). Długo nosiłam się z zamiarem kupna, aż w końcu to przepięknie wydane tomiszcze trafiło na moją półkę.

Twórczość Ryszarda Kapuścińskiego wielbię ponad wszystkie inne reportaże, choć czytałam zaledwie maleńką część jego dorobku. Mimo wszystko cztery przeczytane tomy wystarczyły, żeby śmiertelnie zakochać się w jego pisaniu. Do tego autor „Hebanu” zawsze sprawiał dla mnie wrażenie dobrego i wrażliwego człowieka, a przez to tym bardziej szanuję jego pracę. Tom „Ryszard Kapuściński. Fotobiografia” przeglądałam z sentymentem i wzruszeniem ściskającym gardło. Połączenie fotografii i cytatów wyjętych z konkretnych dzieł lub wywiadów daje niesamowity efekt i ogromne pole do interpretacji. Bo przecież każdy czytelnik zwróci uwagę na inny szczegół, inaczej zrozumie wybrany fragment tekstu, spojrzy na Kapuścińskiego przez pryzmat własnej wrażliwości. 


„Fotobiografię” czytałam niespieczenie i z uwagą. Rozczulał mnie mały Rysio siedzący na bujanym koniku, zachwycał dorosły Ryszard sfotografowany konno gdzieś w Kirgizji. Ten chłopczyk ze zdjęcia pewnie nawet nie śnił o podobnych przygodach, a jednak udało mu się spełnić marzenia i z niewielkiego Pińska ruszył w świat. Lata szybko uciekają, zmieniają się okoliczności, a z uroczego malucha leżącego na kocyku wyrasta światowej sławy reporter. Na kolejnych fotografiach przybywa Ryszardowi zmarszczek, włosy siwną i rzedną, ale jedno pozostaje niezmienne. Ten błysk w oku i zawadiacki uśmiech nie przestają czarować i sprawiają, że w cesarzu reportażu widzi się przede wszystkim sympatycznego i wyjątkowego mężczyznę. To chyba największa zaleta tej publikacji, bo z jej kart wyłania się obraz Kapuścińskiego, jako człowieka, a nie tylko uznanego reportera, który osiągnął międzynarodowy sukces. 


Warto podkreślić, że „Ryszard Kapuściński. Fotobiografia” to wydanie dwujęzyczne, więc pod każdym tekstem znajduje się tłumaczenie na język angielski (ciekawe doświadczenie – czytać Kapuścińskiego w obcym języku). Pod względem edytorskim album Macieja Sadowskiego to prawdziwy diament (a nie tylko perełka). Dopracowana w każdym calu, wydana na najwyższym poziomie „Fotobiografia” niemal natychmiast stała się jednym z moich najcenniejszych skarbów.




7 komentarzy:

  1. Potrafię docenić dobrze napisaną i pięknie wydaną biografię - ta książka, jak widzę, należy do najlepszych w swoim rodzaju. Choć postać Kapuścińskiego aż tak mnie nie intryguje, bym sięgała po jego biografię, korci mnie, by jednak zajrzeć do tej właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo zachęcona, na pewno przeczytam, to jedna z książek, którą warto faktycznie poznać, tum bardziej, że bardzo lubię albumy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka dni temu kupiłam kontrowersyjną biografię R.Kapuścińskiego autorstwa A.Domosławskiego, ale wcześniej planuję poznać więcej reportaży R.Kapuścińskiego niż tylko "Cesarza" :) Gołym okiem widać, że w powstanie prezentowanej przez Ciebie publikacji ktoś włożył sporo pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby powstała taka publikacja odnośnie osób, które mnie intrygują też na pewno bym ją kupiła nie zważając na cenę. Widać, że ta Kapuścińskiego jest naprawdę piękne zrobiona, kupować raczej nie będę, ale jak się zjawię w księgarni to sobie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak wolałabym kupić jedną z jego książek niż album ze zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki już mam, co prawda nie wszystkie, ale większość :)

      Usuń
  6. Ciekawe wydanie. Z chęcią kupiłabym coś takiego o kimś, kogo bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń