poniedziałek, 20 października 2014

W odwiedzinach u hrabiego Fredry - "Fotel czasu", Anna Czerwińska-Rydel



Im jestem starsza, tym bardziej doceniam książeczki dla dzieci. Lubię zrelaksować się z ciekawą i zabawną bajką, a już szczególnie doceniam te, które nie tylko bawią, ale i uczą. „Fotel czasu” Anny Czerwińskiej-Rydel spełnia oba te warunki, a przy okazji czaruje ślicznymi ilustracjami.

Jedenastoletni Olek jedzie na kilak dni do swojej babci, a właściwie prababci. Tak normalnie, to chłopiec cieszyłby się, że odwiedzi ukochaną bunię, ale tym razem okoliczności nie są sprzyjające. Olek ma anginę, a w czasie jego nieobecności do domu wróci mama z nowo narodzonym braciszkiem. No właśnie, maleństwo... Kolejne strapienie w życiu chłopca. Na szczęście babcia wie, jak poprawić Olkowi humor i postanawia zapoznać go z historią życia jego przodka i imiennika – Aleksandra Fredry. A musicie wiedzieć, że nie będzie to nudna opowieść, ale wspaniała podróż w przeszłość. Wehikułem czasu okaże się stary fotel, na którym uwielbiał siadać hrabia Fredro. 

Fotel czasu” to jedna z najfajniejszych książeczek dla dzieci jakie czytałam w życiu. W trakcie lektury bawiłam się wyśmienicie, przypomniałam sobie najważniejsze wydarzenia z życia autora „Zemsty”, a nawet uzupełniłam swoją wiedzę o nowe fakty. Zdaje się, że życiorys hrabiego Fredry jest tu najważniejszy, ale w powieści znajduje się też drugie dno. Jasne i czytelne, które dzieci przyswoją intuicyjnie. Chodzi oczywiście o relacje rodzinne, czyli dobrą babcię, kochanych rodziców i małego brata, który jest według Olka zbędny. Jedenastolatek jest bystrym i rezolutnym chłopcem, ale pojawienie się nowego członka rodziny jest dla niego kłopotliwe, bo co z tego, że jest już duży, skoro wciąż potrzebuje swojej mamusi. Dzięki historii Aleksandra Fredry oraz babci, która zręcznie oswaja wnuczka z nową sytuacją Olek uczy się jak zaakceptować zmiany w rodzinie. 

Nazwisko Anny Czerwińskiej-Rydel znałam jedynie ze słyszenia. Okazało się, że pisarka specjalizuje się w książeczkach dla dzieci przybliżających małym czytelnikom biografie wybitnych postaci kultury, sztuki i nauki. Przeczytam wszystkie! Sama, tak dla frajdy. A później będę je czytać dzieciom, których jeszcze nie mam. „Fotel czasu” to ciepła, optymistyczna opowieść o małym chłopcu i wielkim pisarzu, których losy krzyżują się w trakcie niezwykłej przygody. Na uwagę zasługują również proste, ale przepiękne ilustracje, które nadają całej opowieści sympatycznego uroku. 

PS
Po lekturze książeczki zachciało mi się przeczytać po raz kolejny „Śluby panieńskie”. A przy okazji polecam Wam doskonały spektakl Teatru Telewizji z 2003 r. w reżyserii Krystyny Jandy. Coś wspaniałego, najlepsze wykonanie jakie widziałam!

***
tytuł: Fotel czasu
autor: Anna Czerwińska-Rydel
wydawnictwo: Fundacja Rodu Szeptyckich
rok wydania: 2013

5 komentarzy:

  1. Jaki świetny pomysł na książkę! Cieszy mnie, że powstają takie fajne, mądre publikacje dla dzieci. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli będę miała okazję - przeczytam z prawdziwą przyjemnością. Uwielbiałam książki tego typu, a kojarzy mi się teraz "Twierdzenie papugi", które obok przygód dzieciaków - potrafiło zaprzyjaźnić z matematyką, albo "Świat Zofii", to z kolei była filozofia dla młodzieży... Takie książki z drugim dnem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie cieszy, jak sześciolatek potrafi powiedzieć, kim był Fredro. A co drugi napotkany kot, to według niego Pan Jowialski...

    OdpowiedzUsuń
  4. To na pewno fajna lektura dla dzieci :)

    I wkradł Ci się błąd --> kilak dni zamiast kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń