sobota, 11 października 2014

Václav Havel i spotkanie czułych barbarzyńców


W ubiegły czwartek, czyli 9 października 2014 r., w Kolegium Nauczycielskim w Bielsku-Białej odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Czuli barbarzyńcy” (program tegorocznej edycji można zobaczyć tutaj). Był to pierwszy raz kiedy uczestniczyłam w tej imprezie, choć wybierałam się na nią już od dwóch lat. Niestety za każdym razem rzeczywistość stawała mi na przeszkodzie i mogłam co najwyżej pochlipywać smutno w trakcie oglądania późniejszych zdjęć ze spotkań. Tym razem udało mi się pojawić, szczególnie, że gościem czwartkowego spotkania był Aleksander Kaczorowski! Spotkanie odbyło się pod hasłem „Václav Havel – znany nieznajomy” i dotyczyło oczywiście legendarnej postaci Havla oraz jego świeżutkiej biografii autorstwa pana Kaczorowskiego.

Zaraz na wejściu zakupiłam tom „Havel. Zemsta bezsilnych” w bardzo atrakcyjnej cenie. Cieszę się podwójnie, bo książka jest jeszcze niedostępna w księgarniach, a u mnie na półce już stoi i sprawia mi przyjemność każde zerknięcie w jej kierunku. Póki co udało mi się tylko pobieżnie przejrzeć publikację, więc nie mogę wypowiadać się o treści, ale pod względem edytorskim wydawnictwo Czarne jak zawsze nie zawodzi. Bardzo ładne i solidne wydanie.

Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie oburzająco niska frekwencja. Byłam pewna, że sala będzie pękać w szwach, a tu przyszła zaledwie garstka ludzi. Plus jest taki, że mogłam wybrać sobie miejsce, w którym nikt mi nie zasłaniał i nie przeszkadzał. Spotkanie rozpoczęło się punktualnie od krótkiego powitania i przedstawienia gościa, czyli Aleksandra Kaczorowskiego. Rozmowę z autorem prowadzili Dorota Siwor i Jerzy Marek. Początkowe tematy skupiły się wokół książki „Havel. Zemsta bezsilnych”. Pan Kaczorowski ujawnił, że pracował nad publikacją ok. dwóch lat. Pomysł na napisanie książki zainicjowała Monika Sznajderman, właścicielka Czarnego, która wysłała do pisarza krótkiego, konkretnego maila o treści: „Biografia Havla?”. Szybka, jednozdaniowa wymiana korespondencji elektronicznej zaowocowała tomem imponujących rozmiarów. Autor przyznał, że przez pierwszy rok skupił się na poznaniu swojego bohatera, czyli zbierał materiały, a przede wszystkim czytał książki Havla i o Havlu. Kolejny rok trwało pisanie, ale wiedział już o kim pisze i w jaki sposób chce go przedstawić czytelnikom.

Dorota Siwor zauważyła, że w ostatnich latach ukazuje się bardzo dużo biografii, które często wzbudzają kontrowersje, natomiast w biografii Havla nie ma wątków bulwersujących czytelnika. Aleksander Kaczorowski przyznał, że zainteresowanie prywatnymi sprawami innych ludzi jest znakiem naszych czasów. On sam chciał wiedzieć co Havel pisał, co robił, jaki był, czym się interesował, a nie ile miał kochanek w danym momencie. Oczywiście ten temat też również został poruszony w biografii, ale nie jest przedstawiony na pierwszym miejscu. Prawdopodobnie można by było napisać osobną książkę o wszystkich kochankach Václava Havla, który nie był wzorem cnót małżeńskich, ale według Kaczorowskiego publikacja tego typu nie byłaby ciekawa. 

Dalsza część spotkania skupiła się już na wybitnej postaci Havla. Kaczorowski opowiadał o wpływie ojca i stryja na osobowość Václava, o rodzinie Havlów i problemach, które wynikały z ich pochodzenia, o młodości, licznych znajomościach i pierwszych próbach literackich. O wojsku, teatrze, studiach, polityce, a przede wszystkim pisaniu. Poruszono również problem konfliktu Kundery i Havla. Aleksander Kaczorowski okazał się doskonałym rozmówcą, który potrafi ciekawie i zajmująco opowiadać. Jego gawędziarski styl, który poznałam i polubiłam w trakcie lektury trzech jego książek, ma swoje odbicie w rzeczywistości. Na pierwszy rzut oka widać było, że autor zna się na rzeczy i chętnie dzieli się swoją wiedzą, ale na pytania odpowiadał z  rozmysłem, co tylko świadczy o jego profesjonalizmie. 


 Korzystając z okazji zabrałam z domu trzy książki pana Kaczorowskiego i po spotkaniu poprosiłam autora o dedykacje w moich tomikach. Nawiązała się między nami bardzo sympatyczna rozmowa, a sam pisarz sprawiał wrażenie zaskoczonego faktem, że ktoś zna i czyta jego książki. Zaczął mnie nawet dopytywać czy studiuję bohemistykę (nie studiuję), może powinnam zacząć (też tak myślę) i chyba znam się na rzeczy, skoro mam te tomiki. Nie mogłam się powstrzymać, a po części poczułam się sprowokowana i wyznałam mu swoją sympatię dla jego twórczości, co chyba trochę go onieśmieliło. W końcu autor przyznał, że dobrze wiedzieć, że jednak komuś podoba się to co pisze, a ja zyskałam cztery przemiłe dedykacje (w tym dla wiernej czytelniczki). Aleksander Kaczorowski okazał się bardzo ciepłym i sympatycznym człowiekiem. 


Zostały jeszcze dwa spotkania z cyklu „Czuli barbarzyńcy”:
  • 24 października godz. 17.00 - Tekst jako pretekst. O nawiązaniach, relacjach, inspiracjach. Rozmowa z Pawłem Huelle, autorem powieści „Mercedes-Benz. Z listów do Hrabala”
  • 30 października godz. 16.30 - Pogranicze polsko-czechosłowackie – bliskość i odmienność. Spotkanie z Antonim Krohem, autorem książki „Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie”

Bardzo chciałabym wziąć udział w obu, ale zaczynam wątpić, że mi się to uda. Gdyby jednak się udało, to możecie liczyć na krótką relację :-)

Zobacz również:


 

6 komentarzy:

  1. Chętnie nabędę tę biografię, a póki co czekam na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne takie spotkania. Mam nadzieję, że uda ci się wziąć udział w kolejnych spotkaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, na pewno bardzo miło jest spotkać osobę, która - poprzez książki - jest dla nas bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bywam na spotkaniach czułych, ale tym razem obowiązki nie pozwoliły mi przyjechać. Wstyd mi z powodu niskiej frekwencji... Nadrobiłem słuchając Trójki

    OdpowiedzUsuń
  5. Może taka mała frekwencja, bo promocji brak? Ja pierwsze słyszę o takiej "imprezie", a przecież do Bielska nie mam daleko (i często bywam). Inna sprawa, że nie jestem taką fanką czeskich klimatów, jak Ty

    OdpowiedzUsuń