piątek, 3 października 2014

To jeszcze nie koniec

tytuł: Jak to się skończy
autor: Barbara Rybałtowska
wydawnictwo: Axis Mundi
rok wydania: 2014
ilość stron: 356   

moja ocena: 6/10

Nie wiedzieć czemu wymyśliłam sobie, że szósta część sagi autorstwa Barbary Rybałtowskiej będzie tą ostatnią. Moje zaskoczenie było ogromne, gdy na odwrocie okładki tomu „Jak to się skończy” ujrzałam klasyczne „c.d.n.”. Kiedy pierwszy szok minął została mi tylko radość, bo obcowanie z prozą pani Rybałtowskiej zawsze sprawia mi przyjemność.

Akcja szóstej części sagi rozgrywa się w latach 70. i 80. XX wieku. Kasia jako świeżo upieczona mama poświęca cały swój czas maleńkiej Zosi. Dziewczyna jest szczęśliwa, choć między nią a Maćkiem dochodzi do coraz częstszych nieporozumień. Mąż żyje w ciągłym biegu, ani na chwilę nie zwalnia tempa, angażuje się w kolejne przedsięwzięcia i zupełnie nie rozumie dlaczego wychowanie dziecka jest dla Kasi ważniejsze niż kariera. Zosia, seniorka rodu, jest coraz bardziej zaabsorbowana opieką nad Teofilem, którego stan zdrowia bardzo się pogorszył. Matka i córka nie widują się zbyt często, ale wciąż mogą na sobie polegać. A kłopoty i nieszczęścia już czekają za rogiem. Gdzieś w tle rozgrywają się najważniejsze wydarzenia z współczesnej historii polski. Wybór Karola Wojtyły na papieża, strajki stoczniowców, śmierć ks. Popiełuszki. Żałuję, że pisarka nie poświęciła więcej uwagi tym zdarzeniom, nie zagłębiła się w osobiste uczucia bohaterów, przez co odniosłam wrażenie, że przez te jakże burzliwe lata rodzina Kasi i Zosi przeszła raczej obojętnie, choć przecież Maciek bywał w samym centrum wydarzeń. 

Nie bardzo rozumiem co stało się z przebojowa Kasią z poprzednich części. Wcześniej dziewczyna była energiczna i charakterna, a w „Jak to się skończy” bohaterka sprawia wrażenie zahukanej osóbki bez własnego zdania. Kasia całkowicie podporządkowuje się Maćkowi i jego woli. Robi wszystko co każe jej mąż, a on przy tym wszystkim zachowuje się jak wolny ptak. Nawet porządnej sceny zazdrości Kaśka nie potrafi odegrać, a jedynie spuszcza pokornie głowę i smuci się w ciszy. Z całej sagi to ona była moją ulubiona bohaterką, solidaryzowałam się z nią i podziwiałam jej hart ducha. A teraz przydałoby się nią potrząsnąć i przemówić jej do rozumu. Cóż za marnotrawstwo postaci. Wydaje mi się, że również potencjał tkwiący w małej Zosi nie został należycie wykorzystany. Dziewczynka mogła być prawdziwą ozdobą powieści, mogła nadać całości dynamizmu i humoru. Niestety jej postać jest zaledwie dodatkiem, który nie wnosi nic szczególnego do fabuły. 

„Jak to się skończy” to niestety najsłabsza część całej sagi. Nie przeczę, że całość czyta się szybko i przyjemnie, a styl autorki jest jak zawsze bez zarzutu, ale pod względem fabularnym czegoś mi zabrakło. Codzienność bohaterów stała się aż nazbyt prozaiczna, a żadne z wydarzeń rozgrywających się na kartach powieści nie jest wyjątkowo zaskakujące, czy intrygujące. Ot, życie. Nawet w zagranicznych podróżach Kasi zabrakło magii i energii. A szkoda, bo autorka potrafi wodzić czytelnika za nos i swoim pisaniem maksymalnie skupiać jego uwagę. Wiem, że narzekam, ale po książkach pani Rybałtowskiej spodziewam się zawsze literackich uniesień. „Jak to się skończy” to dobra powieść na przyzwoitym poziomie, ale w tym przypadku „dobra” to dla mnie zbyt mało. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy i kolejna część sagi (ostatnia?) będzie już tylko wyśmienita. 


Zobacz również pozostały części sagi:


***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Marcie i Wydawnictwu Axis Mundi!
 


9 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii, szkoda, że ta część okazała się być najgorszą, ale może kolejna będzie trzymała poprzedni poziom? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii, ale jeśli najgorszy tom dostał 6/10 to jest szansa, że się skuszę i zacznę od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. książka jakoś do mnie nie trafia, ale zdjęcie cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki, ani tym bardziej serii i nie sądzę, by to było coś dla mnie. Ale bardzo ładne zdjęcie udało Ci się zrobić :D Ten listek, który się niby zawieruszył na okładce hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nawet nie poznałam pierwszej części :P Jednak nie czuje, aby ta saga była dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już trzy pierwsze tomy sagi i jestem zainteresowana poznać dalsze losy bohaterów : ) Jak do tej pory pierwszy tom robi największe wrażenie, przynajmniej dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam serii, ale chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic tej autorki, może kiedyś to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie nic dziwnego. Trudno jest wymyślić coś, co zaskoczy czytelnika jeśli to szósty tom sagi...

    OdpowiedzUsuń