piątek, 31 października 2014

"Kawałki moich cech można odnaleźć w każdym z moich bohaterów" - wywiad z Kostasem Hatziantoniou


Wspominałam kilka razy, a raczej się przechwalałam, że w sobotę na Targach Książki w Krakowie przeprowadziłam swój pierwszy w życiu wywiad. Moim rozmówcą był sam Kostas Hatziantoniou, którego świetną powieść „Agrigento” miałam okazję niedawno przeczytać.

Przed wywiadem byłam bardzo zestresowana, ale stoicki spokój greckiego pisarza dodawał mi otuchy. Kostas Hatziantoniou okazał się miłym i ciepłym człowiekiem, który na pytania odpowiadał konkretnie i z rozmysłem. Nie wiem czym sobie zasłużyłam, ale dedykacja w moim egzemplarzu „Agrigento” wciąż ściska mi serce ze wzruszenia. Ale dość już gadania, w końcu wywiad jest ciekawszy, niż moje osobiste wynurzenia :-)


Z przykrością muszę stwierdzić, że współczesna literatura Grecka jest w Polsce bliżej nieznana. Co prawa każdy kojarzy „Greka Zobrbę” Nikosa Kazantzakisa, ale podejrzewam, że raczej z ekranizacji niż powieści. Jak w takim razie zachęciłby pan czytelników do sięgnięcia po „Agrigento”?

Większość ludzi kojarzy Grecję z cywilizacją antyczną. Moja książka odnosi się zarówno do przeszłości, jak i współczesności i jednocześnie łączy te dwa elementy w mieście, które nie jest greckie. Dzięki temu czytelnicy mogą poznać spojrzenie ludzi współczesnych na starożytność.

Komu poleciłby Pan swoją książkę?

Moja książka jest dla wszystkich zainteresowanych poszukiwaniem tożsamości, którzy chcą poznać  historię, ale nie tracąc nic ze swego dzisiejszego, współczesnego kształtu.

Uczynił Pan Agrigento nie tylko miejscem akcji, ale także jednym z bohaterów powieści. Dlaczego wybrał Pan akurat to miasto?

Tak jak pani zauważyła, Agrigento nie jest przypadkowym miastem, jest symbolem. Ogólnie rzecz biorąc mogłoby nim być każde miasto, które ma swoją historię. Dzięki Agrigento widzimy jak ludzie współistnieją w historii i jaki ma ona wpływ na ich życie.

Czy mógłby Pan opowiedzieć, jak wyglądał sam proces pisania książki?

Zacząłem od czytania na temat historii Agrigento. Następnie zacząłem poznawać ludzi związanych z miastem – z przeszłości jest to Empedokles, a ze współczesności Luigi Piranello. Czytałem również rzeczy związane ze współczesną historią Sycylii, np. mafią. Wybrałem greckiego bohatera, żeby pokazać to wszystko z jego perspektywy.

Co w trakcie pisania było najtrudniejsze?

Najtrudniejsze było wymyślenie współczesnych bohaterów, ponieważ z badaniami i historią można się zapoznać, a bohaterów trzeba stworzyć od początku do końca.

No właśnie chciałabym teraz porozmawiać o bohaterach powieści. Stworzył Pan plejadę bardzo ciekawych osobowości. Który z bohaterów jest Panu najbliższy?

Kawałki moich cech można odnaleźć w każdym z moich bohaterów. Kocham ich wszystkich. Każdego z innych powodów.

Osobiście najbardziej polubiłam doktora Pauzaniasza Anchite i jestem bardzo ciekawa ile własnej osobowości przelał Pan na swojego bohatera?

Bardzo chciałbym być podobny do doktora Anchite. Właściwie on jest taką osoba, którą chciałbym być.

Bohaterowie „Agrigento” szukają sensu istnienia i swojego miejsca na ziemi. Chciałabym się dowiedzieć czy Panu udało się odnaleźć odpowiedź na odwieczne pytanie ludzkości o sens życia? A jeśli tak, to czy mógłby Pan zdradzić ten sekret naszym czytelnikom?  

Sensu istnienia szukają zarówno bohaterowie, jak i sam autor powieści…

Czyli wszyscy jesteśmy skazani na szukanie?

W swojej filozofii, o której jest mowa w książce, Emedokles wierzy w istnienie dwóch sił – miłości i nienawiści. Najlepiej dla nas wszystkich byłoby, gdyby miłość przeważała nad nienawiścią i wojnami.

„Agrigento” to dla mnie przede wszystkim przepięknie napisana powieść. Styl opowieści, poetycki język i melancholijny klimat sprawiły, że fabuła zeszła na dalszy plan. Co dla Pana, jako pisarza jest ważniejsze - treść, czy forma?

Wydaje mi się, że zarówno treść i forma są ważne i jeżeli uda się je odpowiednio połączyć, wówczas powstaje dobra książka.

Jak wspominałam na początku, polski czytelnik rzadko ma do czynienia z literaturą grecką. A jak w Grecji odbierana jest literatura polska?

Wydaje mi się, że większość Greków ma tylko podstawową wiedzę na temat literatury polskiej, ale ludzie, którzy interesują się literaturą, na przykład pisarze, poszukują aktualnych wiadomości na temat tego co dzieje się w literaturze. Dawniej w Grecji bardzo popularny był Sienkiewicz, natomiast teraz wielu ludzi zna poezję Szymborskiej. A ci którzy interesują się współczesną literaturą znają pisarstwo Gombrowicza.

Pana ulubiony polski pisarz to…

Szymborska, Kamieńska i Gombrowicz.

Na koniec chciałabym jeszcze zapytać, jak podoba się Panu Kraków i czy myśli Pan, że miasto nadawałoby się na bohatera powieści tak jak „Agrigento”?

Kraków jest jednym z najpiękniejszych miast na świecie, a ponieważ ma piękną i bogatą historię, to mógłby zostać bohaterem powieści. To byłoby bardzo ciekawe, dowiedzieć się jak młody krakowianin żyje współcześnie ze świadomością miasta przepełnionego historią.

Dziękuję bardzo za rozmowę.


PS

Z całego serca chciałabym podziękować Książkowym Klimatom za możliwość przeprowadzenia wywiadu. Przede wszystkim zaś dziękuję Ali Biaduń, która tłumaczyła naszą polsko-grecką rozmowę. Bez nie to wszystko nie byłoby możliwe.

Zobacz również:

Agrigento”


18 komentarzy:

  1. Interesujący wywiad, tylko szkoda, że taki króciutki. Ale optymistycznie - może się Ci kiedyś na drugi zgodzi ;) ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie nowa książka, to pomyślę nad kolejnym wywiadem :)

      Usuń
  2. Gratuluję przeprowadzonego wywiadu! :-)
    Książkowe Klimaty poznałam w ubiegłym roku na Wrocławskich Promocjach Dobrych Książek. Osoby, które były na tym stoisku (jak również później na spotkaniach autorskich) oczarowały mnie - pasją, podejściem do czytelnika, uśmiechami i tym, że o swoich książkach wiedzieli wszystko - nie chciało się stamtąd odchodzić. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Podziwiam ich za to, że o swoich książkach wiedzą absolutnie wszystko, potrafią zachęcić do lektury, a nie wciskają tomików na siłę. Tak miłych i otwartych ludzi nie spotkałam na żadnym innym stoisku, choć właściwie tylko na takim jednym stoisku (może nie będę pisać na którym) pani sprzedająca całkowicie mnie olała i nie zwracała uwagi na to, że trzymam pieniądze w ręce i próbuje dopytać o książkę. Tak mnie zirytowała swoim podejście, ze odwróciłam się na pięcie i poszłam wydawać pieniądze gdzie indziej :)

      Usuń
  3. Ciekawy wywiad, Pani Redaktor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teraz to już mi skrzydła wyrosły :D Nie ma co przesadzać, bo wpadnę w samouwielbienie, a tego bym nie chciała :)

      Usuń
  4. Gratuluję wywiadu i pięknej dedykacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Gratuluję ogromnie! Mam nadzieję, że to początek cyklu wywiadów, bo ciekawa jestem kolejnych. Póki co, im bardziej myślę o literaturze greckiej, tym bardziej dochodzę do wniosku, że nie przeczytałam żadnej książki z tego kraju. Wstyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki tam wstyd. Masz teraz przed sobą nowe wyzwanie :) A cykl wywiadów byłby ciekawym pomysłem, ale nie wiem skąd wezmę kolejne "ofiary" do rozmowy :)

      Usuń
  6. Nie znam tego autora, ale swoim wywiadem zainspirowałaś mnie do przeczytania którejś z jego książek! :)

    www.im-bookworm.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Dedykacja chwyta za serce :) A wywiad bardzo, bardzo ciekawy nawet dla kogoś, kto jeszcze nie zna tego autora. No i zdanie o Krakowie miłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo autor jest bardzo miłym człowiekiem :)

      Usuń
  8. Gratuluję Marto! Zupełnie niepotrzebnie się denerwowałaś. Wyszło wspaniale. Rzeczywiście nie znamy literatury greckiej w odpowiednim stopniu (Zorbę natomiast znam nie tylko z wesel i ekranizacji, także z książki;) Bardzo chętnie przeczytam też dzięki Tobie wartościową książkę, jaką z pewnością jest "Agrigento":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu za miłe słowa po i chwile wsparcia przed, bo bez gadania wysłuchałaś mojego marudzenia, a nawet dodawałaś mi otuchy :) Jesteś kochana :*

      Usuń