środa, 24 września 2014

Powieść mojego dzieciństwa - "Mała księżniczka", Frances Hodgson Burnett



„Mała księżniczka” Frances Hodgson Burnett to jedna z książek mojego życia. Miałam dziesięć lat kiedy przeczytałam ją po raz pierwszy. Pamiętam to doskonale, bo nigdy wcześniej nie przeżywałam żadnej lektury aż tak mocno, płacząc i śmiejąc się razem z małą Sarą. Dzięki wydawnictwu Egomnt, siedemnaście lat później mogłam powrócić do ulubionej książeczki z dzieciństwa. Historia Sary Crewe ponownie zrobiła na mnie piorunujące wrażenie.

Siedmioletnia Sara przyjeżdża do Londynu prosto z Indii. Tamtejszy klimat nie jest odpowiedni dla dzieci, dlatego kapitan Ralph Crewe umieszcza ukochaną córeczkę na pensji dla dziewcząt panny Minchin. Dziewczynka żyje jak księżniczka. Ma wygodny apartament, własną pokojówkę i nawet okropna panna Minchin jest dla niej miła. Wszystko to dzięki fortunie tatusia. Ale Sara nie jest rozkapryszonym dzieckiem, ale miłą i sympatyczną dziewczynką, która opowiada bajki koleżankom z pensji. W dniu jedenastych urodzin bohaterki okazuje się, że jej tata umarł, nie pozostawiając córce środków do życia. Sara z księżniczki zmienia się w służącą, która musi mieszkać na strychu.

Sara jest jedną z moich ulubionych bohaterek literackich. Stawiam ją na równi z Anią Shirley. Dziewczynka jest nad wiek dojrzała, rezolutna, spostrzegawcza i dobra. Zawsze serdeczna i miła chętnie pomaga w lekcjach mniej zdolnym uczennicom. Nieograniczona wyobraźnia i namiętnie czytane namiętnie książki podsuwają jej pomysły na nowe opowieści, którymi chętnie dzieli się z zapatrzonym w nią koleżankami. Z godnością znosi docinki zazdrosnych dziewczynek, które z ironią nazywają ją księżniczką. Ale Sara nawet bez grosza przy duszy zachowuje się jak prawdziwa księżniczka. Nie rozpuszczona panna, ale hojna i dobra władczyni, która nie odwraca głowy przed nieszczęściem innych ludzi i jest gotowa stanąć w obronie słabszych. 

Wiem, że w przypadku „Małej księżniczki” nie jestem obiektywna, ale nie zmienia to faktu, że powieść Frances Hodgson Burnett jest po prostu rewelacyjna. Historia dzielnej Sary wciąż nie traci na aktualności, bawi, smuci i gwarantuje burzę emocji. Morał jest jasny i czytelny. Dobre i czyste serce jest ważniejsze niż jakiekolwiek bogactwo, bo to ono decyduje o wartości człowieka. 

***
tytuł: Mała księżniczka
tytuł oryg.: A Little Princes
autor: Frances Hodgson Burnett
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014

28 komentarzy:

  1. Właśnie czytam i jestem w tym strasznym momencie, kiedy Sara dowiaduje się o śmierci ojca :/ Świetna książka :)

    Ja oglądałam taki stary film o Sarze, wersji serialowej jakoś nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale urzekła mnie jej okładka oraz twoja megaz pochlebna recenzja. W takim razie będę mieć tę pozycje na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie mistrzostwo:)! Jak i wszystkie jej ekranizacje - a animowana jest fundamentalna:) https://www.youtube.com/watch?v=AXmA2fGcMpk

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, a ja pierwszy raz o niej słyszę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mogłam doczytać do końca tej książki. Zawsze strasznie mnie nudziła a oglądanie filmu było dla mnie katorgą.
    Niemniej jednak w nowym wydaniu prezentuje się naprawdę ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też dość wysoko na dziecięcej top liście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To też książka mojego dzieciństwa:) mam inne wydanie ale równie urzekające:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To również i powieść mojego dzieciństwa. Po prostu ją uwielbiam, choć mocno oddziałuje na dziecięcą psychikę, trzeba to przyznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W dzieciństwie jej nie czytałam. Tej autorki natomiast czytałam ,,Tajemniczy ogród,,:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja właśnie czytam "Tajemniczy ogród"... po nim przyjdzie pewnie pora i na tą :))

    OdpowiedzUsuń
  11. O, jakie śliczne wydanie, tego jeszcze nie widziałam. Też stawiam Sarę na równi z Anią ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę książkę i nawet zabieram do Krakowa, bo będę czytać :) Też uwielbiam tę historię i mam do niej wielki sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Historię Sary pamiętam przede wszystkim z filmowej adaptacji z niezrównaną Shirley Temple:) Toś mi przypomniała kawałek dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bajkę pamiętam, więc chętnie poznałabym wersję papierową tej historii. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, znam tę książkę, czytałam bardzo dawno temu, może aż nie wywarła na mnie wielkiego wrażenia jak na Tobie, ale dobrze wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam tę opowieść - nie była to moja ulubiona historia z dzieciństwa, ale zdecydowanie posiada swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie czytałam, ale zachęciłaś mnie. Piękna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Również mam sentyment do książek pochodzących z mojego dziecinstwa.
    Ksiązki muszę przyznać, ze nie czytałam, ale oglądałam film, który mnie niesamowicie urzekł. A zatem na pewno skuszę się na książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mojego też.
    A film kilkakrotnie zaliczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Och, jak mogłabym nie znać. Uwielbiałam i ja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lektury dzieciństwa mocno zapadają w pamięć. Ja mile wspominam książkę "Całe zdanie nieboszczyka" Joanny Chmielewskiej, którą przeczytałam mając około 11 lat.

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam i czytałam :) Miłe wspomnienia. Mimo to wolę "Tajemniczy ogród".

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem jak to możliwe, ale w dzieciństwie jej nie czytałam. Dopiero później, jak już miała dowód osobisty (ale siwych włosów jeszcze nie :P). Wcześniej znałam tylko film. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy można być obiektywnym, jeśli chodzi o ulubione książki z dzieciństwa? Myślę, że nie;) I cieszę się, że powrót do tej lektury był dla Ciebie tak udany;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wierze moja ukochana książka i to w takim pięknym wydaniu. Już wiem co chcę na urodziny :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Żałuję, że nie czytałam nigdy tej książki, po Twojej recenzji mam na nią niebotyczną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. "Tajemniczy ogród" znam, chyba jak większość osób :). Tej natomiast nie czytałam, ale może nadrobię zaległości :)

    http://czytanie-moja-milosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń