niedziela, 28 września 2014

Miłość zakwita w sadzie



tytuł: Dziewczę z sadu
tytuł oryg.: Kilmeny of the Orchard
autor: Lucy Maud Montgomery
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014
ilość stron: 256

moja ocena: 7/10

Książki Lucy Maud Montgomery zawsze biorę w ciemno. Tak, ja też jestem wielbicielką Ani Shirley, więc każdy tomik z nazwiskiem kanadyjskiej pisarki na okładce przyciąga moją uwagę i sprawia, że od razu, nawet bez czytania, wystawiam mu wysoką notę. Tak było też w przypadku powieści „Dziewczę z sadu”. Po raz kolejny Montgomery nie zawiodła moich oczekiwań.

Eric Marshall pochodzi z bogatej rodziny, dlatego też nigdy nie musiał pracować na swoje utrzymanie. Jego przyjaciel prosi go o zastępstwo w szkole w Charlottetown. Eric zgadza się bardziej z sympatii dla kolegi, nudy i ciekawości, niż chęci zarobku, bo pensja nauczyciela nie jest zbyt wygórowana. Młodzieniec dobrze czuje się w nowym miejscu, zmiana otoczenia mu służy, a ludzie są dla niego serdeczni. Pewnego dnia Eric, zwabiony piękną muzyką, trafia do  opuszczonego sadu. Dostrzega tam piękną i tajemniczą dziewczynę, która spłoszona ucieka bez słowa. Po powrocie do domu, gospodyni opowiada mu tragiczną historię niemej Kilmeny…

Zaraz na początku powieści Eric zarzeka się, że nie w głowie mu panny i zaloty. Młodzieniec nie jest zainteresowany miłością i związkiem. Łatwo się domyślić, że owa miłość szybko stanie mu na drodze i sporo namiesza w życiu chłopaka. Fabuła jest tak rozkosznie naiwna, że aż czarująca. Wyjątkowo styl Lucy Maud Montgomery sprawia, że historia niemej dziewczyny nie trąci tandetą, ale zachwyca swoim urokiem. „Dziewczę z sadu” czytałam z wypiekami na twarzy, od czasu do czasu chichocząc jak panienka z pensji. Opowieść o nieskazitelnej Kilmeny wprowadziła mnie w rozkosznie romantyczny nastrój. Całość kończy się w idealnym miejscu, bo aż strach pomyśleć co okrutny świat zrobiłby z tym naiwnym i nieskazitelnym dziewczęciem.

„Dziewczę z sadu” to słodka i pełna uroku opowieść o wielkiej miłości, która potrafi czynić cuda. Powieść pióra Lucy Maud Montgomery czyta się wyśmienicie, choć całość jest odrobinę naiwna. Fanki autorki z pewnością nie będą zawiedzione i z przyjemnością rozsmakują się w prozie utalentowanej Kanadyjki. Mam nadzieję, że wydawnictwo Egmont będzie wydawać kolejne dzieła Montgomery, bo jej powieści mają coś, czego brakuje wielu książkom – duszę. 

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Hani
i Wydawnictwu Egmont!

10 komentarzy:

  1. Lucy Maund Montgomery chyba wszyscy kojarzą z "Anią z Zielonego Wzgórza". Ja zresztą też :). Ta książka zapowiada się całkiem nieźle, więc może po nią sięgnę. Lubie książki o miłości, aczkolwiek nie zaczytuję się w nich cały czas. Myślę że będzie to dla mnie miła odmiana :)

    http://czytanie-moja-milosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mam ochotę na książkę właśnie w takim stylu, postaram się ją jesienią przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle nie słyszałam o tej książce, a Montgomery bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać z ciężkim sercem, ze do dnia dzisiejszego nie ukończyłam 'Ani z Zielonego Wzgórza", Jakoś już na samym początku mnie zaczęła denerwować, ale było to kilka dobrych lat temu. Ostatnio jednak zauważyłam zmianę gustu czytelniczego, zatem chcę po latach do niej wrócić. Może faktycznie mnie historia Ani zauroczy?
    "Dziewczę z sadu" pozostawię sobie na później ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze wspominam książki Montgomery, pełne klimaty, szczególnie seria o Ani, ale widzę, że "Dziewczę z Sadu" także warto znać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Lucy Maud Montgomery :) Muszę przypomnieć sobie jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno tu nie zaglądałam, ale już wróciłam! :)
    a książkę z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Romantyzm, słodka naiwność... lubię takie książki, a w takim wydaniu (Lucy) z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może przeczytam w wolniejszej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba czytałam tę książkę (jest w mojej bibliotece, a podejrzewam, że jako nastolatka przeczytałam wszystkie dostępne powieści Montgomery) ale zupełnie nic z niej nie pamiętam:/

    OdpowiedzUsuń