piątek, 15 sierpnia 2014

Tomik popularny od wieków



tytuł: O naśladowaniu Chrystusa
tytuł oryg.:
autor: Tomasz z Kempis
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 462

moja ocena: 9/10

Przypuszcza się, że autorem tomiku „O naśladowaniu Chrystusa” był augustianin Tomasz z Kempis. To średniowieczne wyznanie wiary, a po trosze także poradnik dobrego życia, od wieków cieszy się niesłabnąca popularnością. Czytywali go między innymi przyszli święci (św. Ignacy Loyola, św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Jan XXIII) i sławni pisarze romantyczni (Mickiewicz, Norwid, Słowacki). Z kolei rotmistrz Witold Pilecki w ostatnim grypsie przed śmiercią napisał do żony: „Kup koniecznie książkę Tomasza á Kempis O naśladowaniu Chrystusa i czytaj dzieciom fragmenty. To ci da siłę.” Według mnie nie potrzeba już lepszej rekomendacji.

Lektura tomiku wymaga ciszy, skupienia, koncentracji i czasu. Lepiej zostawić książeczkę na później, niż czytać byle gdzie i w pośpiechu. Bo porady zawarte w „O naśladowaniu Chrystusa” trzeba kontemplować i odnosić do własnego życia. Zaskakujące jest to, że książka została spisana w średniowieczu, a jej treść jest wciąż aktualna. Nadal prowokuje do zadumy, a także  mobilizuje do pracy nad sobą i tym kawałkiem rzeczywistości, który nas otacza.

„Niestety! Często łatwiej w zło niż dobro u innego uwierzyć i łatwiej zło niż dobro o nim wypowiedzieć. Tak jesteśmy słabi.”

Mimo wszystko trudno jednoznacznie odciąć się do czasu powstania tomiku autorstwa Tomasza z Kempis, bo całość jest aż przesycona teocentryzmem i średniowiecznym światopoglądem. Sama lektura nie jest trudna i nie zawiera skomplikowanych treści. Całość, podzielona na rozdziały i punkty, przypomina trochę zbiór życiowych aforyzmów, które nawet wyrwane z kontekstu zachwycają prostotą, celnością spostrzeżeń i mądrością. 

Wydany we wzruszającym formacie książeczki do Pierwszej Komunii tomik „O naśladowaniu Chrystusa” będzie towarzyszył mi już przez całe życie. Wiem, że będę do niego wracać, żeby na nowo przeżywać duchowe rekolekcje. Tego i Wam życzę.

„Nie opieraj się na sobie samym, lecz w Bogu pokładaj nadzieję.”


 ***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!

10 komentarzy:

  1. Jest to bez wątpienia prawdziwa perełka wśród literatury religijnej. Na pewno warto do niej wracać na każdym etapie swojego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytuję takich książek, ale zaciekawiło mnie to, że zaczytywali się w niej wielcy pisarze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie ją opisałas. Nie czytam z rguły takich książek, ale ta wyjątkowo mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem mogę napisać, że mam. Mam wydawnictwa M w formie pięknego modlitewnika i staram się czytać, bo to jakby Pismo św. czytał..

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o nim właśnie dzięki Pileckiemu i zapomniałam! Muszę koniecznie zapisać sobie ten tytuł, aby go nie przeoczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, ale to całkowicie nie moja tematyka i raczej nią nigdy nie będzie :)

    Zapraszam na mój blog do zgłaszania się do mojego wyzwania autorskiego!
    http://pasion-libros.blogspot.com/2014/08/wyzwanie-autorskie-czytamy-ebooki.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się w 100%. Cudowna książka! Czytałem kiedyś egzemplarz z biblioteki (niestety nie skończyłem go, bo nieuchronnie zbliżał się termin zwrotu...). Muszę zakupić własny egzemplarz, bo to lektura na lata.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Nie wiem, czy potrafiłabym ją docenić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością :)
      Polecam i pozdrawiam.

      Usuń
  9. Od 6 lat stale ją czytam małymi fragmentami. Ile już tych książeczek rozdałem ludziom w rozterkach... Książka doprawdy niezwykła i niepowtarzalna, oparta w całości na Biblii. Dla mnie absolutny numer 1.

    OdpowiedzUsuń