wtorek, 12 sierpnia 2014

Sekrety i kłamstwa


tytuł: Nie znacie mnie
tytuł oryg.: You Don’t Know Me
autor: Susan May Warren
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 380 

moja ocena: 6/10

Powieść  „Nie znacie mnie”, amerykańskiej pisarki Susan May Warren, ma swój początek na pokładzie samolotu do Portland. W trakcie lotu autorka zaczęła rozmawiać z siedzącą obok, zestresowaną kobietą, która wyjaśniła, że leci na spotkanie z córką. Ostatnie spotkanie. Dziewczyna została objęta programem ochrony świadków, dostanie nową tożsamość i nowy życiorys, a tym samym zniknie i już nigdy więcej nie będzie mogła kontaktować się z rodziną. Poruszona Susan przelała swoje uczucia, domysły i obawy na papier.

Można powiedzieć, że Annalise Decker jest doskonałą mamą i żoną. Zawsze stawia rodzinę na pierwszym miejscu, angażuje się w życie swoich dzieci, wspiera męża w kampanii na stanowisko burmistrza. Jest powszechnie lubiana i szanowana. Ale nikt nie wie, że tak naprawdę Annalise nazywa się Deidre O’Reilly i wcale nie jest bez skazy. Trudna i burzliwa przeszłość, powiązania ze światkiem narkotykowym sprowadziły młodą dziewczynę na samo dno. Dzięki jej zeznaniom udało się zamknąć w więzieniu niebezpiecznego kryminalistę, a ona sama została objęta programem ochrony świadków. Dostała nową tożsamość i szansę na spokojne życie w małym miasteczku. Jej nudna, ale i bezpieczna codzienność zostaje przerwana przez agenta Franka Harrisona, który zjawia się niespodziewanie w Deep Haven z wiadomością, że Luis Garcia został zwolniony z więzienia. Annalise i jej rodzina znajdują się w ogromnym niebezpieczeństwie…

Powieść Susan May Warren zaintrygowała mnie już od pierwszej strony. Wraz z rozwojem fabuły coraz bardziej angażowałam się w problemy Annalise, choć w pewnym momencie zaczęłam się gubić w tych wszystkich tajemnicach. Autorka postawiła na ukazanie przeżyć wewnętrznych bohaterki, co niestety odbija się na sensacyjnej stronie całej opowieści. Mało akcji, dużo gadania. Ma to swój urok, ale jednak liczyłam na więcej zamieszania i niebezpieczeństwa. Mimo wszystko historia Annalise porusza i daje do myślenia. Szczęście bohaterki nagle pryska jak bańka mydlana, a jej nowe życie wydaje się tylko iluzją. Annalise musi zdecydować  o przyszłości swojej rodziny. Co powinna zrobić? Zniknąć tak jak kiedyś? Zostawić męża i dzieci? A może wyjawić im swoją przeszłość i rozpocząć nowe, wspólne życie? Każde rozwiązanie wydaje się mieć tylko negatywne konsekwencje, a wokół kobiety zaciska się sieć kolejnych kłamstw i sekretów.

„Nie znacie mnie” to dobra powieść obyczajowa z wątkiem sensacyjnym w tle. Wydaje mi się, że dylematy Annalise poruszą przede wszystkim dojrzalsze czytelniczki, które same mają już dzieci i ustabilizowaną sytuację życiową. To im najłatwiej będzie identyfikować się z bohaterką, która jest żoną i matką. Na pierwszy plan wysuwają się problemy rodzinne, skrywane sekrety, niewinne kłamstewka dnia codziennego, które z czasem mają swoje poważne konsekwencje. Ale historia Annalise to także opowieść o miłości, nadziei i tolerancji. Zwłaszcza ta ostatnia stanie się dla bohaterów najtrudniejszą lekcją.

 ***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Joli i wydawnictwu Święty Wojciech!

10 komentarzy:

  1. Mnie osobiście bardzo podobała się ta książka. To prawda, że jest mało sensacji, ale przecież nie mamy do czynienia z powieścią sensacyjną, dlatego nie ma co oczekiwać dynamicznej akcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszukam tej książki, wydaje się być ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie tematy rodzinne często nie łapią, nie przykuwają mojej uwagi, może dlatego że taka aspołeczna jestem ;) ale tu w sumie książki mogą pokazać mi trochę takich relacji, których sama pewnie nie doświadczę i to jest fajne. trochę mnie zaciekawiłaś, być może dodam do moich planów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Totalnie mnie zaskoczyło, że to książka wydana przez wydawnictwo "Święty Wojciech"...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie to dobrze, że nie ma zbyt wiele akcji i sensacji :D Lubię wgłębiać się w uczucia bohaterów. A na tę książkę mam wielką ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się być całkiem do rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieść obyczajowa + wątek sensacyjny = może okazać się ciekawą lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już czytałam kilka recenzji tej książki i prawdę mówiąc, myślę że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka, jak książka...ale ta sowa... :P A tak całkiem poważnie, to próbowałam przeczytać "Długo i szczęśliwie" tej autorki, ale nie dałam rady:/ Więc za jej kolejną powieść też raczej nie będę się zabierać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią przeczytam- sekrety rodzinne to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń