piątek, 1 sierpnia 2014

Rozpoznani po latach


tytuł: Powstanie Warszawskie. Rozpoznani
autor: Iza Michalewicz, Maciej Piwowarczuk
wydawnictwo: Agora SA, Muzeum Powstania Warszawskiego
rok wydania: 2014
ilość stron: 248

moja ocena: 9/10

Film „Powstanie Warszawskie” jest pierwszym na świecie dramatem wojennym non-fiction. Pokolorowany i zmontowany z autentycznych materiałów nagrywanych w czasie powstania pozwala na 80 minut przenieść się do 1944 roku. Książka „Powstanie Warszawskie. Rozpoznani” może sprawiać wrażenie dodatku do filmu, ale w rzeczywistości to pięknie i solidnie wydany album o ludziach, których dopiero po latach udało się rozpoznać na zdjęciach z powstańczych kronik.

Z okładki spogląda na mnie Stanisław Firchał - młody, bardzo przystojny, z zaraźliwym uśmiechem. W pierwszej chwili przypomina mi Seana Penna z lat młodości. I ta apaszka w grochy! Można się zakochać… Dopiero z lektury dowiaduję się, że chwilę przed zrobieniem zdjęcia Staszek wyszedł z kanałów. Ktoś podbiegł, umył mu twarz, a jego promienny uśmiech związany jest z widokiem nieba. Do końca życia pozostał radosny, uśmiechał się całym sobą. O powstaniu nie chciał rozmawiać nawet z najbliższymi. Na fotografii z kronik powstańczych rozpoznał go wnuk Łukasz. Tym samym Stanisław Firchał „Wicher” dołączył do grona ponad 130 osób, których tożsamość została odkryta dzięki specjalnej akcji w Internecie.

Większą część publikacji zajmują przejmujące fotografie. Niektóre z nich są pozowane. Młodzi ludzie patrzą śmiało w obiektyw kamery, szczerzą zęby w uśmiechach. Tak jak ranna kpr. Julita Cyrus-Sobolewska, która uśmiecha się  szeroko, zupełnie nie zwracając uwagi na krew płynącą strużką spod brwi. Jednak większość zdjęć wykonana została w ruchu. Uchwycone momenty. Jedni gdzieś biegną, inni coś niosą. Sanitariuszka prowadzi rannego żołnierza, kobiety wydają posiłki i szyją granaty woreczkowe. Powstańcze życie toczy się swoim własnym rytmem.

Obok pełnych emocji fotografii znajdują się historie kilku rozpoznanych powstańców. Pierwszy jest Staszek w niebieskiej apaszce w groszki. Później Lili i Bill, którzy zdecydowali się na szybki ślub, bo jutra mogło nie być. Energiczny „Pączek” nosiła listy z wyrokami śmierci podpisane przez sąd Polski Podziemnej. Wojciech Luterek ma w pamięci powstanie oglądane oczami piętnastoletniego chłopca. Zygfryda Otwinowska umiała strzelać, ale została nauczycielką. Olek płakał nad zabitym Tomkiem, którego pochowano w kartonie na trawniku jak jakieś zwierzątko. Witek marzył o udziale w Konkursie Chopinowskim, a Kazio schował się za skrzydłami anioła, który ocalił mu życie. Są też historie operatorów, którzy z narażeniem życia filmowali walczącą Warszawę.

„Powstanie Warszawskie. Rozpoznani” to wyjątkowy album, z którego wyłaniają się opowieści o trudnych losach, ale też pięknym i spełnionym życiu. O ludziach, którzy mimo przeciwności losu potrafili odnaleźć miłość i zbudować szczęście.




19 komentarzy:

  1. Co tu dużo pisać, godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. To był niewyobrażalny czas. Niewyobrażalny.
    Aż dziw, że takie zdjęcia z uśmiechem można było zrobić powstańcom.
    Piękny album. Warto by go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ostrzę sobie na nią pazurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością i zapewne łezką w oku przeczytałabym książkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta tematyka jest mi zupełnie obca i ldatego też chciałabym przeczytać powyższą ksiazkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ani nie oglądałam ''Powstania Warszawskiego'', ale przyznam, że chciałabym nadrobić te zaległości, bo wypadałaby poznać różny punkt widzenia tego niezwykłego dramatu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ to urzekające! Chętnie bym sięgnęła po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem po prostu pod wrażeniem albumu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem, czy cudowna to słowo pasujące do tej publikacji, ale właśnie tak o niej myślę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście przypomina Seana Penna :D Wstyd się przyznać, ale niezbyt wiele wiem na temat polskiej historii. Zawsze jakoś bardziej mnie interesowała ta zagraniczna (głównie UK, USA i Niemcy). Z tego co pokazałaś zdjęcia są naprawdę piękne, więc będzie to idealny album dla osób interesujących się tym okresem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzę, aby ta publikacja znalazła się w mojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tej akcji, ale cudowne, że powstają takie inicjatywy i takie książki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tę książkę muszę mieć w swojej biblioteczce...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tę książkę koniecznie muszę mieć w swojej biblioteczce...

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniecznie muszę przeczytać, sierpień to dobry czas na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy ją zobaczyłam po raz pierwszy zakochałam się w chłopcu z okładki;-). Dlatego marzy mi się równie mocno,jak "Dziewczyny z powstania",a ta publikacja także zachwyca okładką,jak i samą treścią.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z wielkim zapałem ostrzę sobie na nią zęby!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Obok tego albumu ,nie mozna przejść obojętnie .
    Danuta

    OdpowiedzUsuń
  19. Obok tego albumu,,nie można przejść obojętnie.
    Danka

    OdpowiedzUsuń