wtorek, 15 lipca 2014

Współcześni męczennicy


tytuł: Prześladowani. Przemoc wobec chrześcijan
tytuł oryg.: Persecuted: The Global Assault on Christians
autor: Lela Gilbert, Paul Marshall, Nina Shea
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2014
ilość stron: 416 

moja ocena: 7/10

„Prześladowani. Przemoc wobec chrześcijan” to jedna z najtrudniejszych książek, jakie dane mi było przeczytać w tym roku.  Lela Gilbert, Paul Marshall i Nina Shea, pracownicy Hudson Institute, ruszyli w świat, aby udokumentować przypadki prześladowania chrześcijan w XXI wieku.


Zdarza mi się narzekać na jakość usług w mojej parafii. Msze są za długie, organista gra jakieś smęty, a dziewczynki ze scholi śpiewają tak cieniutkim głosikami, że chyba tylko delfiny są w stanie zrozumieć to wycie. Lektorzy nie przykładają się do czytania, a z kazania wynika, że księdza najpewniej zainspirował internet, a nie Duch Święty. Swoimi wrażeniami dzielę się z koleżanką zza biurka. Drobnostka, na która nie zwracamy uwagi, jeden z wielu tematów, poruszanych każdego dnia. Dopiero lektura książki „Prześladowani” uświadomiła mi, jakie mamy szczęście, że możemy rozmawiać głośno i otwarcie na tematy związane z wiarą.

Autorzy kreślą sytuacje polityczną, historyczną, geograficzną i religijną w krajach, które odwiedzają. Korzystają z wyników najnowszych badań i podają konkretne liczby, a te są zatrważające. Sceneria zmienia się szybko. Razem z nimi wędrujemy z miejsca na miejsce, gdzie stajemy się świadkami porażających scen. Opowieści o ludziach, którzy doświadczyli prześladowania są krótkie i zimne. Gilbert, Marshall i Shea nie skupiają się na szczegółach, nie próbują na siłę zaszokować czytelników, czy przywiązać ich do bohaterów swoich tekstów. Nic nie wiemy o kobiecie, która została  publicznie rozstrzelana tylko dlatego, że w jej domu znaleziono Biblię. Nie wiemy o czym marzył pobity pastor, przebywająca w celi śmierci Bibi, czy ugodzony nożem chłopak idący na nabożeństwo. Nie dowiemy się czy wychłostana Sofia miała dzieci i psa, jak wyglądała zastrzelona zakonnica, co lubił siedemnastoletni Ayman, który został zabity z powodu krzyża wytatuowanego na nadgarstku. Nic. Żadnych detali, które ożywiłyby ich w wyobraźni czytelnika. Ale takie bezosobowe traktowanie bohaterów daje mocny efekt. Ci ludzie to tylko kolejne liczny w przerażających statystykach i nie ma znaczenia jacy byli, skoro według swoich oprawców popełnili podstawowy błąd jakim jest wiara w Jezusa Chrystusa.


„Prześladowani. Przemoc wobec chrześcijan” to poruszający, trudny i nieco meczący reportaż, który swoim stylem bardzo odbiega od tego, do czego przyzwyczaili mnie polscy reportażyści. Ten wydany z wielką starannością tom z pewnością nie przypadnie do gustu masowemu odbiorcy, który oczekuje od literatury jedynie rozrywki. Lektura książki głęboko dotyka czytelnika, wprawia w osłupienie i zmusza do myślenia, a poniekąd także do działania. Bo nawet jeśli nic nie można zrobić, nie można pomóc w jakikolwiek sposób, to zawsze pozostaje modlitwa za tych, którzy cierpią. 


 ***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Joli i wydawnictwu Święty Wojciech!

8 komentarzy:

  1. Pozycja z literatury faktu zawsze głęboko zapadają mi w pamięć. Zatem rozpoczynam poszukiwania...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisałam sobie ten tytuł:) Choć teraz nie mam nastroju na tego typu literaturę to i tak postaram się, żeby prędzej czy później trafiła w moje ręce:) Do tej pory czytałam jedynie pojedyncze artykuły na ten temat współczesnych prześladowań chrześcijan i byłam bardzo poruszona ich losem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka z pewnością jest poruszająca i wartościowa. Zawsze wtedy jest wymagająca...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko czytam pozycje z literatury faktu...niemniej bardzo zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, więc bardzo prawdopodobne, że sięgnę po tę właśnie książkę. Zapewne przyniesie mi ona wiele wrażeń i głęboko wzruszy... Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta mapka z tak dużą ilości czerwieni zrobiła na mnie wrażenie, wiesz że sięgam po książki religijne, a ta mnie zainteresowała - będę chciała ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. To rzeczywiście musi być bardzo trudny reportaż... Prześladowania są okropne i nie potrafię zrozumieć ich występowania. Masz rację, powinniśmy doceniać to, co mamy, a czego nie zauważamy, bo jest dla nas codziennością, czymś normalnym...

    OdpowiedzUsuń
  7. Smutna lektura:/ Ale potrzebna - mało się pisze o takich sprawach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że spędziłaś interesujący czas z tą książką.

    OdpowiedzUsuń