niedziela, 1 czerwca 2014

Wszyscy jesteśmy dziećmi :)



W dniu dzisiejszym wszyscy jesteśmy dziećmi. Macie jakieś szczególne plany na uczczenie tego radosnego dnia? Ja postanowiłam zjeść ogromną porcję lodów i pobawić się grając w gry planszowe!


W grze PIRACKIE SKARBY chodzi o odnalezienie skarbów ukrytych na wyspie. Do pomocy mamy fragmenty mapy, które trzeba  rozszyfrować, cała rozgrywka trwa mniej więcej piętnaście minut. Wszyscy szukają skarbów w tym samym czasie, korzystając z jednej mapy, więc w trakcie zabawy emocje sięgają zenitu. Początkowo zasady gry wydawały mi się skomplikowane, ale już po próbnej rozgrywce wszystko stało się proste i oczywiste. Jednak dobrze by było, żeby za pierwszym razem dzieciom towarzyszył ktoś dorosły, który wytłumaczy wszelkie wątpliwości smarkaterii.
Wydawca zaznacza, że jest to gra od 6 lat i faktycznie wydaje mi się, że dla młodszych dzieci ta zabawka okaże się zbyt trudna. Ponadto skłaniałabym się ku temu, że chłopcy bardziej docenią radość płynącą z tej gry.


DUUUSZKI kuszą już samą nazwą i zabawną grafiką na pudełku. W środku znajduje się zaledwie kilka elementów, co początkowo mnie dziwiło. W zestawie znajduje się 60 kart i 5 drewnianych figurek przedstawiających białego duszka, zieloną butelkę, czerwony fotel, niebieską książkę i szarą myszkę. Kolory przedmiotów są istotne, bo to nimi powiązane są ilustracje na kartach. W skrócie chodzi o to, żeby jak najszybciej złapać właściwy przedmiot, zgodny z tym co przedstawia karta. Wygrywa ten, kto zgranie jak najwięcej kart. Gra posiada również trudniejszy wariant, który dotyczy tylko kart, na których znajduje się rysunek książki (wersja dla moli książkowych).
DUUUSZKI spodobają się przede wszystkim starszym dzieciom (tym powyżej 8 lat) i młodzieży. Do zabawy niezbędny jest refleks i poczucie humoru, bo w trakcie gry za popełnione błędy trzeba oddawać zgromadzone karty, a jak wiadomo taka opcja nie każdemu się podoba. W grę może grać nawet 8 osób na raz, a emocje jej towarzyszące zapewnią doskonałą rozrywkę wszystkim uczestnikom niejednego kinderbalu.


PIZZA XXL  to prawdziwy hit w moim domu! Spośród trzech gier, w które ostatnio graliśmy to właśnie ta sprawiła nam najwięcej radości.
Cała zabawa polega na skompletowaniu składników potrzebnych do zrobienia pizz. Karty ze składnikami odkrywane są przez poszczególnych graczy i gdy wszystkie niezbędne produkty są odkryte wygrywa ten, kto jako pierwszy zaklepie sobie pizze kładąc na niej palec. Gra przeznaczona jest dla wszystkich w przedziale wiekowym od 6 do 106 lat. Jednak uważam, że zasady gry są banalnie proste, więc nawet młodsze dzieci bez  problemu wciągną si1)ę w zabawę. Szczególnie, że drugi wariant gry przypomina tradycyjne gry memo, u mnie w domu nazywane po swojsku „w odkrywane”. 
Grę testowałam ja z rodziną oraz moja siostra z dzieciakami z sąsiedztwa. Zabawa generuje spory hałas, bo dzieciarnia śmiała i przekrzykiwała się wesoło, dlatego wrażliwi na decybele powinni pomyśleć na spokojniejszymi zabawkami. PIZZA XXL ćwiczy pamięć, refleks i spostrzegawczość. Nie radzę grać z samymi dziećmi, bo polegniecie z kretesem. Jaka ta dzisiejsza młodzież jest sprytna i szybka… :-)


Ogromnym plusem wszystkich trzech gier jest fakt, że składają się z niewielu elementów, które bez problemu możemy spakować do torebki, zabrać ze sobą w podróż i grać wszędzie, gdzie tylko najdzie nas ochota. Dzieciaki mogą bawić się nawet w samochodzie, o ile oczywiście nie cierpią na chorobę lokomocyjną. Podejrzewam, że wszyscy rodzice podróżujący z maluchami szczególnie docenią ten aspekt gier. A przecież przed nami wakacje i wspólnych wyjazdów będzie zdecydowanie więcej. Jeżeli tylko będziecie mieli okazję, to bez wahania sięgajcie po wyżej wymieniony gry. Życzę wszystkim dobrej zabawy, napadów śmiechu i doskonałego humoru, bo przecież o to właśnie chodzi!

10 komentarzy:

  1. Z przyjemnością zagrałabym w te planszówki, choć już dawno nie zaliczam się do grona tych najmłodszych. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie gry to świetne pomysły :)
    Dokładnie zachowajmy trochę tej dziecięcej radości na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama chętnie bym pograła:) Mam młodszą siostrę, więc byłabym usprawiedliwiona. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam gry planszowe i na szczęście mam z kim w nie grać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe gry... Myślę, że moje dzieciaki byłyby nimi zachwycone. Najważniejsze, że dzięki nim rodzina może miło spędzić czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako dziecko uwielbiałam grać w planszówki, choć wtedy był duuużo mniejszy wybór:) Pizza XXL najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dawno nie grałam w gry planszowe...:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znamy z Marysią tych gier, niby z internetu o nich słyszałam ale tak jakoś...., a tu proszę, z chęcią zagrałabym we wszystkie, choć Mania pewnie najbardziej w tę pierwszą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gry planszowe uwielbiam teraz brakuje na nie czasu, gdyż dominują książki, ale jest tyle ciekawych gier na rynku, że warto by się rozejrzeć i chwilami się oderwać w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń