sobota, 3 maja 2014

Bo mam słabość do takich książek :)

 Każdy ma jakieś dziwactwa. Ja mam swoich przynajmniej kilka, a jednym z nich jest słabość do książek dla nastolatek. A już najlepiej jak akcja powieści rozgrywa się w środowisku szkolnym. Podejrzewam, ze właśnie przez to skrzywienie tak bardzo lubię książeczki Ewy Nowak. Ostatnimi czasy miałam przyjemność przeczytać trzy tomiki jej autorstwa.

tytuł: Dane wrażliwe
autor: Ewa Nowak
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014
ilość stron: 248

moja ocena: 7/10

Nina Petrykowska jest gimnazjalistką. Mieszka w Augustowie z mamą i starszym bratem. Tata pracuje w Warszawie, więc rzadko bywa w domu, a nawet jak jest, to nie interesuje się zupełnie życiem rodziny. Dziewczynka kilka razy przejechała się na przyjaźni, co z pewnością nie ułatwia jej kontaktów z koleżankami. Pewnego dnia wdaje się w kłótnię z jedną dziewczyn z klasy, i żeby utrzeć jej nosa wymyśla, że ma chłopaka. Nina zaczyna układać cała historię ich związku, bo wie, że koleżanki łatwo jej nie odpuszczą tego tematu. Niespodziewanie niewinne kłamstewko bohaterki zaczyna żyć własnym życiem, gdy w tragicznym wypadku ginie chłopak, który ma na imię dokładnie tak jak wyimaginowany chłopak Niny... 

Początkowo myślałam, że opowieść o gimnazjalistkach zupełnie mnie nie zainteresuje, ale w trakcie lektury siedziałam jak na szpilkach! Takiej intrygi niepowstydziłby się porządny dreszczowiec. Nina otacza się gęstą siecią kłamstw, które w końcu zaczynają ją dusić. Autorka nie potępia swojej bohaterki, ale też jej nie usprawiedliwia. Ewa Nowak pokazuje nam życie samotnej dziewczynki, która bardzo chce mieć oddaną przyjaciółkę, ale jakoś nie może znaleźć tej właściwej, godnej zaufania osoby.  W jej wieku bliska więź z koleżanką jest ważniejsza, niż pierwsze związki z chłopakami. W tle widzimy jak rozpada się rodzina Niny, a mama desperacko próbuje utrzymać pozory normalności, choć swoim zachowaniem robi krzywdę sobie i dzieciom. Do tego poznajemy jeszcze niepełnosprawną kuzynkę Niny, która przykuta do wózka inwalidzkiego czuje, jakby całe życie miała już za sobą. Ta niewielkich rozmiarów książka zawiera w sobie prawdziwe bogactwo tematów i otwiera oczy na różne bolączki współczesnej rodziny. Świetna rzecz dla nastolatek i ich mam.


tytuł: Niewzruszenie
autor: Ewa Nowak
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014
ilość stron: 247

moja ocena: 6/10

Marianna Hensel i jej młodszy brat Lew są zdecydowanie oryginalnym rodzeństwem. Ale jak tu być przeciętnym kiedy tata jest beztroskim muzykiem grającym na weselach, a mama pracuje jako wróżka? Zabawnym splotem okoliczności pod dach Henselów trafia Ewunia – urocza świnka wietnamska, która swoim tupaniem denerwuje sąsiadkę z dołu. 

Fabuła powieści skupia się wokół problemów sercowych rodzeństwa. Marianna czuje na sobie presje otoczenia, które oczekuje, że dziewczyna powinna wreszcie się zakochać i mieć chłopaka. Jakby dobrze poszukać, to zawsze się ktoś znajdzie, więc dziewczyna zacieśnia znajomość z zakochanym w niej po uszach Tomku. Chłopak niemalże staje na uszach, żeby rozkochać w sobie Mariannę, ale dla niej Tomek jest niewrażliwy i niezbyt inteligentny. Mimo najszczerszych chęci nastolatka nie potrafi się zakochać. Z kolei Lew wpada jak śliwka w kompot w momencie kiedy poznaje Gabi – koleżankę z klasy swojej siostry. W tym przypadku to nie różnica wieku jest największym problemem, ale podejście do życia potrzepanej Gabi, która zmienia chłopaków jak rękawiczki. 

Niewzruszenie” to chyba najsłabsza książka Ewy Nowak, którą czytałam do tej pory. Nie zrozumcie mnie źle, to fajna powieść z przesłaniem, ale tym razem zabrakło mi jakiejś głębi i życiowej mądrości. Mimo wszystko warto pochylić się nad lekturą, ale opowieść o Mariannie i Lwie bardziej bawi, niż zmusza do refleksji.  


tytuł: Dwie Marysie
autor: Ewa Nowak
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2014
ilość stron: 232

moja ocena: 7/10

Siedemnastoletnia Marysia Gwidosz zachowuje się niczym Doktor Jekyll i pan Hyde, bowiem nigdy nie wiadomo, który z nich w danym momencie siedzi w nastolatce. Bywają chwile, kiedy Marysia jest urocza i milutka dla wszystkich, a już za moment zaczyna krzyczeć i obrażać się bez powodu. Tak, okres dojrzewania to trudny czas, a u Marysi właśnie nastąpiła superkumulacja wszystkich bolączek związanych z tym wiekiem. Chyba tylko Celinka, młodsza siostra Marysi, potrafi spojrzeć na wszystko trzeźwym i ironicznym okiem. A jakby tego było mało Marysia poszła do wróżki z koleżanką i poznała tam uroczego Lwa i jego świnkę Ewunię…

Dwie Marysie” to póki co moja ulubiona powieść pani Nowak. Trudno nie lubić szalonej rodzinki Gwidoszów, ich niecodziennego stylu bycia i oryginalnych osobowości wszystkich członków szanownej familii. Co prawda w tym tomie to Celinka kradnie show Marysi, ale starsza Gwidoszówna ma taki temperamencik, że od razu wzbudza sympatię. Opowieść o dojrzewaniu, pierwszych miłościach i domowych perypetiach bohaterki całkowicie pochłonęła moją uwagę i sprawiła, że z największą przyjemnością znów poczułam się nastolatką i razem z Marysią przeżywałam wszystkie smutki i radości tego dziwnego, ale wyjątkowego czasu.


W książkach Ewy Nowak bardzo lubię to, że w każdym tomie pojawiają się jakieś drobne, choćby minimalne nawiązania do innych części serii miętowej. Zawsze sprawia mi ogromną frajdę, kiedy wiem do czego odnosi się autorka. Mała rzecz, a tak bardzo cieszy. W zasadzie na ważne po którą część serii miętowej sięgniecie, bo każda z tych ślicznych i kolorowych książeczek ma w sobie coś wyjątkowego. Ja, choć bliżej mi do trzydziestki, niż nastolatki, mam zamiar skompletować na półce całą serię (ależ będzie się pięknie prezentować), bo mądrych i wartościowych książek nigdy dość. A takie właśnie są powieści pani Ewy Nowak. 


***
Za możliwość przeczytania książek serdecznie dziękuję Pani Kasi 
i Wydawnictwu Egmont!

14 komentarzy:

  1. Obecnie nie mam jakoś ochoty na czytanie powieści skierowanych w dużej mierze do nastolatków. Wolę nieco doroślejszą lekturę, ale polecę obie książki mojej bratanicy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do takich chyba nie mam słabości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również bliżej mi do 30-tki niż nastolatki i też lubię czytać książki dla młodzieży. Zwłaszcza tę mądre. Nie znam serii miętowej, ale pamiętam, że kiedyś zaczytywała się w książkach Ewy Nowak moja przyjaciółka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że takie książki do Ciebie przemawiają. Ja sie jeszcze do nich nie przekonałam ale zmienię to, gdy będę mogła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja może za książkami dla nastolatek już nie przepadam, niemniej bardzo dobrze wspominam książki pani Ewy Nowak i na nie akurat chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś zabieram się za Dwie Marysie. Wierzę, że i mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mam do nich słabość :-) Choć teraz bardziej z punktu widzenia rodzica :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam większość książek z serii miętowej i bardzo je lubię :) w najbliższym czasie planuję przeczytać wszystkie po kolei - bo bohaterowie zaczęli mi się mieszać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z książek Nowak, które dzisiaj recenzujesz czytałam wszystkie trzy. Najbardziej spodobały mi się "Dane wrażliwe" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No, ja to już jestem zupełnie w innym przedziale niż Ty, ale też lubię sobie czasem coś o szkolnych latach poczytać... Mam też słabość do Augustowa. Kto wie czy się nie skuszę na pierwszą książeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Doskonale rozumiem słabość do takich książek;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Ewę Nowak, zazdroszczę Ci możliwości czytania tych książek!

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc to nie do końca "moje klimaty", ale moja siostra na pewno będzie zachwycona, gdy dowie się o tych pozycjach. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię książki o młodzieży i dla młodzieży :-) Autorstwa p. Nowak jeszcze żadnej książki nie czytałam, ale koniecznie muszę to nadrobić :-)

    OdpowiedzUsuń