wtorek, 8 kwietnia 2014

Z taboru byłam, teraz znikąd jestem



 tytuł: Papusza
autor: Angelika Kuźniak
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 200

moja ocena: 7/10

Nie będę kłamać i kręcić, od razu przyznaję ze wstydem, że nie znałam wcześniej Papuszy i jej poezji. W szkole nie omawiało się jej wierszy, a w antologiach zbierających polską poezję również nazwisko Bronisławy Wajs było przemilczane. Zastanawiam się dlaczego. Czy to, że śliczna jak lalka poetka była Cyganką jest wystarczającym powodem?

Ach, ty, Cyganko, idźcie do swojego kraju, tam będziecie rządzić.Ona potrafiła mnie tak powiedzieć, dla Polki, która urodziła się w górach mazurskich w Polsce, nie poza granicami?! Gdzież ja mam inny kraj?! Ja urodziłam się w swojej ojczyźnie, a tym mnie prawo powiedzieć, żebym ja szła do swojego kraju?!”

Po przeczytaniu wyśmienitego reportażu Angeliki Kuźniak ruszyło mnie sumienie. Sama nie myślałam wcześniej o Cyganach jako o Polakach. Dopiero jawne oburzenie Papuszy boleśnie mnie ukłuło. Jak to mówią - prawda w oczy kole. Zaczynam odbiegać od tematu, a nie o moje sumienie tu chodzi, ale o opowieść o wrażliwej cygańskiej dziewczynie, która nosiła kolczyki z liści, łapała wiatr i śpiewała pieśni. 

Ile to cierpią Cyganie, ile słyszą od ludzi słów plugawych, ile przekleństw, ile wyzwisk i żaden się nad tym nie zastanowi i nieraz zrani mu serce. I z tym biednym sercem chodzi Cygan po świecie i z tym żalem. Są wśród nas uczciwi i nieuczciwi, jak w innych narodach.”

Angelika Kuźniak układa historię życia Papuszy z kawałków utrwalonych w listach i pamiętniku Cyganki, korzysta z artykułów prasowych i nagrań. Sama reporterka pozostaje niewidoczna, ukryta za słowami i przytaczanymi opowieściami. Na pierwszym planie cały czas pozostaje poetka, ale tło jest równie istotne jak główna bohaterka. To w nim przewija się opowieść o cygańskim świecie i obyczajach, życiu w taborze, wojennych i powojennych losach polskich Cyganów, których próbowano udomowić za wszelką cenę. Autorka niczego nie ukrywa, nie upiększa biografii swojej bohaterki oraz jej towarzyszy. Papuszę wychowywano zgodnie z cygańskimi regułami, miała wędrować z taborem, rodzić dzieci swojemu mężowi, zbierać od niego baty, troszczyć się o rodzinę. Ale od samego początku było wiadomo, że mała Bronisława, ze względu na niezwykłą urodę zwana Papuszą (czyli lalką) jest wyjątkowa. 

„Bardzo przepraszam, jak umiem tak piszę pieśń cygańską z mojego serca ułożoną.”

To poeta Jerzy Ficowski jako pierwszy docenił jej talent. Zachwycony piosenkami Papuszy zaraził swoim entuzjazmem Juliana Tuwima. Obaj poeci rozsławili twórczość cygańskiej poetki, otoczyli ją opieką, chcieli dla niej jak najlepiej. Ale znajomość z Ficowskim stała się dla Papuszy także przekleństwem. Jego książka „Cyganie polscy”, powstała z doświadczenia Ficowskiego, który ukrywając się przed komunistyczną władzą przez pewien czas żył wśród Cyganów, sprowadziła na Papuszę gniew współtowarzyszy, którzy w ostateczności odwrócili się od Wajsów. 

„Z taboru byłam, teraz znikąd jestem.”

Reportaż Angeliki Kuźniak to smutna opowieść o niesamowicie wrażliwej i utalentowanej kobiecie, która nie pasowała do żadnego ze światów, w których przyszło jej żyć. Wykluczona ze wspólnoty, zamknięta w mieszkaniu jak w klatce, samotna, stęskniona za synem, popadająca w obłęd Papusza ocaliła kawałki duszy dzięki poezji. Jej piękne i proste wiersze nie tracą na aktualności. Są jak perły rzucane na drogę. Ważnie, żeby nie okazać się wieprzem i nie zdeptać tej kruchej i wzruszającej poezji. 

„Prawda, panie Jerży że najlepiej to grać i tańczyć? stego nigdy się nie umiera.”


„Przychodzę do was”

Nie przyszłam do was, byście jeść mi dali. 
Przychodzę, byście chcieli mi uwierzyć.
Nie przyszłam do was po wasze pieniążki.
Przychodzę, byście rozdali je wszystkim.
Przychodzę do was z podartych namiotów,
wiatr je poszarpał i zabrała woda.
Proszę was wszystkich, proszę starych ludzi
i małe dzieci, i piękne dziewczyny,
zbudujcie domy srebrne jak namioty,
co w lesie stoją pobielane mrozem!
Nie przyszłam do was po wasze pieniążki.
Przychodzę, byście wszystkich przyjąć chcieli,
żebyście czarnej nocy nie czynili,
w biały dzień.

 tłum. Jerzy Ficowski

20 komentarzy:

  1. To może nie jest moja aż tak pozycja, ale chętnie kiedyś ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poezja to jednak nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszę się, że takie wrażenie na Tobie zrobiła. Warto czytać reportaże, chociaż ja się dopiero ja do nich się przekonuję, ale ta jest bardzo poruszająca. Alienacja bohaterki robi ogromne wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa książka, bo przyznam, że dzięki Kuźniak, Papusza ma szansę dotrzeć do szerszej rzeszy odbiorców...

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o Papuszy, ale nie miałam w planie poznawać jej losów. Teraz zastanawiam się, czy to była dobra decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja o Papuszy dowiedziałam się dopiero, kiedy na zajęcia na uczelni musiałam przygotować prezentację multimedialną o Romach. Postać Papuszy skusiła mnie do sięgnięcia po tę pozycję, która okazała się wspaniałą przygodą, choć momentami smutną i przygnębiającą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach przeczytać ,,Papuszę", jak i obejrzeć film o jej życiu. Też wcześniej jej nie znałam, nie słyszałam o jej poezji, a w szkole ani razu nie padło jej nazwisko. Szkoda, bo wydaje się być niezwykłą kobietą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, co napisać... Po prostu zachęciłaś mnie do poznania tej książki i dowiedzenia się czegoś więcej o Papuszy. Jest w tej postaci coś, co mnie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć jakoś nie specjalnie mnie ciągnie do tej książki, historia Papuszy jest interesująca. Kilka miesiącu temu w radiowej trójce promowali tę pozycję w formie audiobooka w świetnej interpretacji, stąd w ogóle znam temat :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym przeczytać tę książkę. Zafascynowała mnie ta nietuzinkowa kobieta. Potem oglądnę fillm o Papuszy. A Ty już. poznałaś ten obraz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne fragmenty wybrałaś i uderzające w człowieka. O Papuszy też nie słyszałam, dopiero na blogu Sylwuch poznałam tę postać. Na ten reportaż mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Romów i Romek, a więc Twój post jakże adekwatny i na czasie:)
    Ja twórczość Papuszy poznałam dopiero na studiach, ale wcale nie na przedmiotach "literackich", a na lektoracie z... języka rosyjskiego, więc tym bardziej nie dziwię się (tzn. dziwię, ale tak osobiście, po ludzku) się, że nie porusza się jej twórczości na wcześniejszych szczeblach edukacji. A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie słyszałam o Papuszy do czasu wydania książki Kuźniak. Mam w planach przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu mam w planach zarówno książkę, jak i film

    OdpowiedzUsuń
  15. Znałam wcześniej Papuszę z poezji, ale nie robiła na mnie większego wrażenia. Wydawała mi się pospolita, banalna. Dopiero po przeczytaniu tej książki poczułam, czym naprawdę są jej wiersze. To perełki! W kontekście biograficznym całkiem inaczej się to odbiera, choć biografizm to coś, co zawsze tępię. Jednak Papusza to ktoś wyjątkowy. Trzeba ją czytać według innych reguł.
    Niedawno skończyłam czytać tę książkę, ale ciągle nie mam czasu, żeby o niej napisać - jak i o wielu innych, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też nie słyszałam wcześniej o Papuszy, może kiedyś rozejrzę się za książką. Zaciekawiłaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja o niej wcześniej nie słyszałam. A pamiętam jeszcze takie jak jej tabor, z którym wędrowała i w którym żyła. Tabory, które w latach 50-tych wędrowały po Polsce i zatrzymywały się również w mojej miejscowości.Byłam wtedy dzieckiem więc niewiele pamiętam, ale coś zawsze. Wozy, Cyganki i Cyganie, dzieci i ogniska, na których gotowano.
    Później zakazano im wędrowania, a nawet osiedlono w miastach, w blokach. To było najgorsze co ich, naród koczowniczy, mogło spotkać.

    Śmiem wątpić, że Ficowski dobrze zrobił wydając wiersze Papuszy. Zrobił jej tym niedźwiedzią przysługę .

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem kolejną osobą, która wcześniej nie słyszała o Papuszy. Niestety nie przepadam zarówno za poezją,jak i reportażami:)

    OdpowiedzUsuń
  19. I ja wcześniej jej nie znałam i choć reportaże to nie do końca moja bajka to zdecydowanie jest ona postacią którą warto poznać

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że zwyczajnie powinnam przeczytać tę książkę :) po to by spojrzeć inaczej, bo dowiedzieć się czegoś nowego

    OdpowiedzUsuń