niedziela, 13 kwietnia 2014

Rekolekcje dla facetów





tytuł: Męskie serce. Z dziennika Banity
autor: Grzegorz Kramer SJ
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2014
ilość stron: 112

moja ocena: 8/10

Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee! ”

Dziwnym sposobem tekst piosenki wyśpiewywanej przez Danutę Rinn jest wciąż aktualny. Teraz może nawet bardziej niż kiedyś. Właściwie jacy są prawdziwi mężczyźni na marę czasów? Według jezuity Grzegorza Kramera to tacy, których serca podobne są do serca Jezusa. Zaskakujące? A to dopiero początek!
Tomik „Męskie serce. Z dziennika Banity” składa się z trzydziestu rozważań ojca Grzegorza nad poszczególnymi fragmentami Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wszystkie teksty są po męsku krótkie, konkretne, oszczędne w słowach. Ksiądz Kramer bywa brutalny w swoich przemyśleniach, ale daje do myślenia, a przecież o to właśnie chodzi. Autor dotyka delikatnych strun serca, mówi otwarcie o uczuciach, lękach, obawach, czyli o wszystkim, o czym faceci wolą milczeć. Nie unika trudnych i bolesnych tematów, odnosi się do codziennego życia i wyzwań jakie stoją przed mężczyznami, a za wzór cały czas stawia Pan Jezusa. Każde rozważanie kończy się króciutką, pasującą do omawianych słów modlitwą.

Książeczka Męskie serce. Z dziennika Banity” powstała z myślą o mężczyznach, ale ja przeczytałam ją z babskiej ciekawości. Całość została tak skonstruowana, żeby teksty zawarte w tomiku towarzyszyły czytelnikom przez cały miesiąc. Jeden tekst na jeden dzień. Ale jak już zaczęłam czytać, to nie mogłam się oderwać i zbyt szybko dobrnęłam do końca. Ojcu Grzegorzowi muszę podziękować szczególnie za to, że całkowicie odmienił dla mnie zwrot „Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego.” Te słowa zawsze kojarzyły mi się negatywnie, bo wydawało mi się, że cichy i pokornego serca to taki wystraszony, bierny, przypominający szarą myszkę. A przecież to wcale nie tak! Dopiero ks. Kramer uświadomił mi faktyczny sens tej modlitwy, a cała Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa nabrała dla mnie nowego znaczenia.

Bardzo żałuję, że nie powstała podoba książeczka z rozważaniami skierowanymi typowo do kobiet. Ale nie wszystko stracone. Może ojciec Grzegorz podejmie wyzwanie? Póki co cieszę się z tego co jest, bo choć wydaje się, że „Męskie serce” to książka typowo dla mężczyzn, to jestem przekonana, że każda czytelniczka znajdzie w niej coś dla siebie. Poza tym głupio byłoby nie skorzystać z jedynej szansy podejrzenia kawałków męskiej duszy bez jakichkolwiek osłon i masek. Może dzięki temu lepiej zrozumiemy swoich mężów, braci, ojców, kolegów z pracy. Ja po lekturze czuję się bogatsza o nowe doświadczania i wrażliwsza na pewne sprawy, za co serdecznie ojcu Grzegorzowi dziękuję.


 ***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!



4 komentarze:

  1. Umiesz rozbudzić babską ciekawość

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, szkoda, że nie ma "babskiej" wersji. Pozostaje liczyć, że powstanie... A tę może podsunę mojemu mężczyźnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również żałuje, że nie ma kobiecej wersji, ale i mężczyznom także potrzebne są takie wartościowe publikacje.

    OdpowiedzUsuń