wtorek, 1 kwietnia 2014

Nie taka spowiedź straszna, jak ją malują!



tytuł: Spowiedź bez końca
autor: Paweł Kozacki, Wojciech Prus
wydawnictwo: W drodze
rok wydania: 2010
ilość stron: 277

moja ocena: 7/10

Pokuta to chyba najtrudniejszy sakrament. Potrzeba nie lada odwagi, żeby klęknąć przy konfesjonale i otworzyć się przed obcym facetem. I cóż z tego, że spowiadamy się przed Chrystusem, skoro każdy z nas zna przynajmniej kilka mrożących krew w żyłach historii ze spowiednikami w roli głównej, kiedy na oczach przerażonych wiernych przy konfesjonale rozgrywały się sceny dantejskie. Opowieści tego typu, powtarzane wśród znajomych i rodziny, często podkoloryzowane w zależności od fantazji opowiadającego, stają się wręcz legendarne i straszą potencjalnych penitentów. Dla wszystkich czujących dreszcz na karku na myśl o spowiedzi znalazłam idealną książkę, czyli tomik „Spowiedź bez końca”.

Dwaj znani, szanowani i lubiani bracia dominikanie stają naprzeciw siebie w bezpośredniej konfrontacji. Ojciec Paweł Kozacki wciela się w rolę penitenta, który zarzuca pytaniami ojca  Wojciecha Prusa. Cała książka jest więc zapisem rozmowy obu braci. Paweł Kozacki dopytuje, prowokuje, szuka dziury w całym. W jego pytaniach zawierają się wszystkie obawy przeciętnego człowieka, który nie zawsze widzi sens w tym najintymniejszym z sakramentów. Z kolei Wojciech Prus cierpliwie tłumaczy wszelkie wątpliwości, rozwiewa niepewności, posiłkuje się fragmentami z Pisma Świętego, nawiązuje do własnego życia i długoletniej praktyki, a w jego wyjaśnieniach raz za razem przyskakują iskierki humoru.

„Spowiedź bez końca” to idealna książka dla wszystkich niepewnych, ciekawych, wątpiących, poszukujących, zagubionych, którzy czują niepokój na myśl o spotkaniu z człowiekiem po drugiej stronie kratki. W prosty, zabawny i przystępny sposób dwaj dominikanie przypominają o pięknie i wyjątkowości sakramentu pokuty. Jest więc zwyczajnie, życiowo, zabawnie, ale przede wszystkim szczerze i mądrze, jak to zwykle u dominikanów. Ten niewielkich rozmiarów tomik to niezwykle wartościowa książeczka, która jest szczególnie cenna teraz, w okresie Wielkiego Postu, kiedy wielu ludzi przygotowuje się do jedynej w roku spowiedzi. 


 ***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Pani Agnieszce i Wydawnictwu W drodze!

12 komentarzy:

  1. Interesująca i zarazem niezwykle wartościowa tematycznie publikacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetna książka religijna. W ostatnim czasie miałam okazję przeczytać kilka podobnych i uważam że są one bardzo dobrze napisane, przystępnym dla każdego czytelnika językiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa i jakże potrzebna książka :)
    Widzę zmiany w nagłówku - ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) sama nie byłam do końca przekonana, ale M. kręcił mi o to dziurę w brzuchu, więc w końcu uległam :D

      Usuń
  5. Chyba się skuszę...

    A nowy nagłówek - bomba!

    OdpowiedzUsuń
  6. O zaliczyłam jedna z tych scen dantejskich - ale trzeba pamiętać, że ksiadz też człowiek i ma swoje fanaberie :) Za to czasami pojawiały się również niezapomniane dialogi, wymiana poglądów i cierpliwe tłumaczenia, wniczym niepodobne do zwykłego odklepania i czekania na określoną ilość zdrowasiek, w formie odkupienia :) Po książkę z chęcia sięgnę, czemu by nie? :)
    Nagłowek świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super! przekaże o niej informacje kuzynowi - on uwielbia takie pozycje!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka bardzo "na czasie". A wypowiedzi dominikanów zawsze chętnie posłucham/poczytam;)

    OdpowiedzUsuń