sobota, 8 lutego 2014

Mamo, widziałam anioła!


tytuł: Cuda nigdy nie ustają
tytuł oryg.: Wonders Never Cease
autor: Tim Downs
wydawnictwo: Święty Wojciech
rok wydania: 2011
ilość stron: 432

moja ocena: 8/10

Powieść Tim’a Downs’a idealnie nadaje się na film. Jestem zaskoczona, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł ekranizacji. W końcu w tej historii jest wszystko, czego oczekuje się od dobrego kina obyczajowego! Ale po kolei…

Leah jest uroczą dziewczynką z wybujałą wyobraźnią. Mała świetnie radzi sobie z opowiadaniem różnych historii, które niekoniecznie podobają się nauczycielom w szkole. Pewnego dnia Leah widzi specjalistów pracujących przy wypadku samochodowym. Jednym z pomocników jest anioł, który czuwa nad ranną kobietą. Problemy zaczynają się, gdy dziewczynka opowiada dorosłym o tym co widziała. W szkole uważają, że Leah potrzebuje pomocy specjalisty…

Liv Hayden jest znaną gwiazdą filmową, której najlepsze lata zaczynają przemijać. Agent wysyła ją na rozmowę w sprawie filmu. Kobieta jest wściekła, kiedy okazuje się, że przewidziano dla niej rolę starzejącej się alkoholiczki, matki głównej bohaterki. Liv wybiega ze spotkania, wsiada do swojego wypasionego samochodu, wciska gaz do dechy i pędzi przed siebie jak szalona. Gdyby nie pomoc anioła pewnie nie przeżyłaby wypadku…

 Kemp McAvoy pracuje w szpitalu jako pielęgniarz. Pod jego opiekę trafia ranna gwiazda filmowa, która utrzymywana jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Od pewnego czasu córeczka dziewczyny Kempa opowiada, że widziała anioła, a jakiś idiota napisał bzdurną książkę o Niebie i zarobił gigantyczne pieniądze. W głowie Kepma zaczyna kiełkować plan doskonały…

Uwielbiam anielskie motywy w powieściach. W przypadku tomu „Cuda nigdy nie ustają” również się nie zawiodłam. W zasadzie historia, którą opowiada Leah jest taką wariacją różnych gatunków. Mamy garść magii, odrobinę wiary, całkiem sporo humoru, dwie łyżki romansu i oczywiście szczyptę sensacji i goryczy, żeby nie było za słodko. Z podanych elementów Tim Downs stworzył fantastyczną opowieść o cudach, które mogą się zdarzyć wszędzie. 

Akcja powieści jest dynamiczna, przez cały czas coś się dzieje, a autor z lekkością i humorem miesza w życiu bohaterów. Postaci są fajnie wykreowane, od razu wiadomo kto jest dobry, a kto zły, a czytelnik intuicyjnie wybiera z kim będzie sympatyzować. Morał płynący z opowieści również jest jasny, czytelny i niesamowicie pozytywny. Książki tego typu kończy się czyta z uśmiechem na twarzy i optymizmem w sercu! 

„Cuda nigdy nie ustają” to urocza opowieść o aniołach, miłości, uczciwości i byciu zwyczajnym, dobrym człowiekiem. To nic, że całość jest odrobinę przewidywalna. Książkę czyta się wyśmienicie, a po lekturze świat wydaje się trochę lepszym miejscem. Oby więcej takich powieści!  Polecam! 


 ***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Joli i wydawnictwu Święty Wojciech!

13 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że wydawnictwo posiada w swojej ofercie takie obyczajowe pozycje. Recenzja jest tak pozytywnie napisana, że ma się książkę ochotę zaraz przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie przepadałam za takimi książkami, ale ta jest niezwykle interesująca. Rozejrzę się za tą powieścią, bo naprawdę mam ochotę ją przeczytać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozytywna lektura:) Może jeszcze nic straconego i film kiedyś powstanie:) Książka jest z 2010 roku, więc może jeszcze czekać na odkrycie przez filmowców;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To dla mnie nowość! Patrzyłam na to wydawnictwo zupełnie inaczej, nien spodziewałam się, że mają w ofercie takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że zastanawiam się nad tą książką od dłuższego czasu i chyba jednak zdecyduje się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna okładka, ciekawa fabuła - z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze myślałem, że Święty Wojciech na tylko typowe książki religijne. Okładka bardzo ładna :) Zachęca do zapoznania się z treścią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapewne się skuszę :) Przypomina mi trochę "Tam, gdzie spadają Anioły" Doroty Terakowskiej, a więc jedną z moich ukochanych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tego typu książki. Okładka również mi się podoba. Muszę zapamiętać ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie też i mi się powinna spodobać: i fabuła i miszmasz gatunkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, to książka którą chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie poznam. Fajnie ją zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń