czwartek, 9 stycznia 2014

Tamar: Rodowód Łaski - Francine Rivers


tytuł: Tamar: Rodowód Łaski
tytuł oryg.: Unveiled: Tamar
autor: Francine Rivers
wydawnictwo:  Aetos
rok wydania:  2013
ilość stron: 192

moja ocena: 8/10

„Tamar” to pierwsza powieść otwierająca serię „Rodowód Łaski”, czyli cykl pięciu opowieści o kobietach z rodu Jezusa Chrystusa. Święty Mateusz wymienia tylko pięć kobiet w rodowodzie Jezusa (Mt 1,1-16). Musiały być wyjątkowe skoro akurat ich imiona pojawiły się na równi z mężczyznami. Francine Rivers przypomina ich historie oparte na przekazie biblijnym.

Książki amerykańskiej pisarki Francine Rivers biją rekordy popularności na całym świecie. Twórczość autorki jest dobrze znana także polskiemu czytelnikowi (na ten moment na język polski przetłumaczono około dwudziestu tytułów). Pani Rivers rozpoczynała swoją przygodę z pisaniem od romansów, ale od kiedy w 1986 r. stała się nowo nawróconą chrześcijanką, w jej powieściach zaczęły pojawiać się motywy chrześcijańskie. Tym samym pisarka wypracowała sobie swoją własną markę, zdobyła uznanie czytelników oraz zgarnęła liczne nagrody i branżowe wyróżnienia.

Wszyscy znamy historię Józefa sprzedanego przez zazdrosnych braci. Tym, który wpadł na pomysł sprzedaży chłopca był Juda. Właśnie od jego opowieści rozpoczyna się historia Tamar. Po haniebnym czynie, jakiego dopuścili się bracia, Juda odszedł z domu ojca, wziął za żonę pewną Kananejkę i założył własną rodzinę. Kiedy Er, pierworodny syn dorósł, ojciec wybrał dla niego żonę – Tamar. Czternastoletnia dziewczyna miała być kartą przetargową dwóch zwaśnionych rodzin. Małżeństwo młodych miało zapewnić pokój, a i cena jaką Juda zapłacił za przyszłą synową była satysfakcjonująco wysoka. Tamar nie chciała tego ślubu, gdyż wiedziała, że Er jest złym i porywczym człowiekiem. Niestety zmuszona została do zaakceptowania woli ojca i razem z Judą ruszyła do nowego domu. Tam zaczął się dla niej prawdziwy koszmar. Bita przez męża, upokarzana przez teściową, wykorzystywana do najcięższych prac dziewczyna wiedziała, że tylko syn może umocnić jej pozycję w domu. Ale Bóg Judy, którym młoda Kananejka zaczęła się coraz bardziej się interesować, nie kwapił się aby zesłać na Tamar potomstwo. Kiedy nagle i niespodziewana zmarł Er, małżonkiem dziewczyny został średni syn Judy – Onan. Jednak on również nie był dobrym mężem. Podobnie jak Er, za swoje czyny został ukarany przez Boga śmiercią. Od tej chwili Tamar została uznana za przeklętą…

W czasach, w których przyszło żyć Tamar, o wartości kobiety świadczyli synowie. Dziewczyny stworzone były do służenia mężczyznom i rodzenia dzieci. Skazane na łaskę, bądź niełaskę ojców, braci i mężów, nie miały prawa decydować o sobie, a ich los był z góry przesądzony. Mimo młodego wieku Tamar okazała się silną i zdecydowaną kobietą, która nie traciła hartu ducha, potrafiła podejmować decyzje, domagała się sprawiedliwości, ufała bezgranicznie Bogu Judy, choć z rodzinnego domu wyniosła inne wierzenia. Na jej tle Juda wypadł blado. Targany wyrzutami sumienia, podporządkowany domowym rządom żony, zupełnie nie przywiązywał  wagi do wychowania synów. Młodzieńcom zabrakło męskiej ręki, wyrośli na awanturników, hulaki, pijaków, dla których liczyła się tylko osobista korzyść. Juda pragnął jedynie świętego spokoju. To Tamar musiała mu przypominać o tym, że jest mężczyzną i panem domu.

Powieść Francine Rivers przeczytałam jednym tchem. Istotne jest, że autorka nie zmieniła żadnych faktów z historii Tamar, a jedynie nadała biblijnej relacji formę powieści – stworzyła fabułę, dialogi, bogaty świat wewnętrzny bohaterki. Faktycznie nie znałam fragmentu o Judzie i Tamar z Pisma Świętego (Rdz 38, 1-30). Przejęta losami Józefa zupełnie nie przywiązywałam wagi do tej opowieści. Gdyby nie powieść pani Rivers pewnie nadal żyłabym w nieświadomości.

„Tamar” to niezwykle porywająca i fascynująca powieść o odwadze, nadziei, wierze i pragnieniu sprawiedliwości. „Rodowód Łaski” ma szansę stać się jedną z najciekawszych i najbardziej wartościowych serii wydawniczych ostatnich lat. Dodatkowo na końcu książki znajduje się sześć krótkich studiów biblijnych, zawierających pytania do rozważań indywidualnych, lub dyskusji w grupie. Dzięki temu czytelnicy mają szansę jeszcze bardziej zagłębić się w starotestamentową historię Tamar, a nawet odnaleźć podobieństwo miedzy jej opowieścią, a własnym życiem. Gorąco polecam! Warto!
***
Recenzję napisałam dla portalu Stacja7

12 komentarzy:

  1. Bardzo mnie cieszy Twoja recenzja, gdyż książka już do mnie "leci", a miałam pewne wobec niej pewne obawy

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki, pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej pory nie czytałam jeszcze i nie spotkałam się z książką, która fabularyzowałaby opowieść z Biblii. Myślę, że to ciekawy zabieg i z chęcią zapoznałabym się z historią Tamar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: Nominowałam Cię do Liebster Blog Awards :) Szczegóły w notce!

      http://swiatkasiencjusza.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-awards.html

      Usuń
  4. Seria zapowiada się wspaniale. Nie wiem, czy będę ją czytać na bieżąco, czy poczekam aż wszystkie książki zostaną wydane, ale sięgnę po nią na pewno. Porusza fascynujący temat, podejrzewam, że będzie hitem czytelniczym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już gdzieś czytałam recenzję tej książki i była równie pozytywna jak Twoja. Sama chętnie bym po ten tytuł sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazwisko autorki wydaje się znajome. Nie czytałam żadnej z jej książek, ale fabuła "Tamar" mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. może się skusze, ale nie bardzo jestem tego pewna :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę i mnie również bardzo się spodobała. To historia sprzed tysięcy lat, a ja mam wrażenie jakby rozgrywała co najmniej w naszych czasach...Niektóre opisane problemy i sytuacje są rzeczywistością wielu kobiet na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie nie interesuje mnie taka tematyka :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. To musi być świetna książka!! Po Twojej recenzji Marto, wiem że muszę ja zdobyć i przeczytać. Zresztą o powieściach tejże autorki słyszałam same pozytywne opinie. Niestety nie miałam jeszcze okazji żadnej z nich przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń