piątek, 24 stycznia 2014

Szymon Hołownia namawia do palenia marihuany!



Znacie magazyn Stacja7.pl? Ja zaglądam tam codziennie, publikuje moje recenzje, mam nawet własny cykl „Religijne must have”. Niedawno obchodziliśmy pierwszy rok działalności magazynu. Z tej okazji zorganizowane zostały warsztaty dziennikarskie dla blogerów Stacji.

Wspomniana impreza odbyła się w ubiegłą sobotę (18.01.2014r.). Zgromadziliśmy się na wspólnej Eucharystii w Kapitularzu Klasztoru Ojców Dominikanów w Krakowie. Ojciec Jacek Szymczak rozpoczął od stwierdzenia, że to Duch Święty jest odpowiedzialny za nasze spotkanie, a nie internetowe zaproszenie organizatorów. Z kolei na zakończenie powiedział, że nic fajniejszego niż dzisiejsza Eucharystia i tak nas już nie spotka. Miał rację! Jak żyję nie byłam na fajniejszej mszy. U mnie w parafii jakość usług nie jest na najwyższym poziomie (taki urok życia na wsi), więc byłam oniemiała z zachwytu.  Podobało mi się dosłownie wszystko – sposób prowadzenia mszy, łacińskie fragmenty, kilkuosobowy chór śpiewający pieśni, których wcześniej nie znałam, głos księdza Krzysztofa Wieczorka czytającego Ewangelię (swoim głosem mógłby konkurować nawet z Piotrem Fronczewskim! zgłosiłam nawet do redakcji moją propozycję nagrania przez księdza biblijnego audiobooka).

ojciec Jacek Szymczak
Po Eucharystii pani Aneta (Matka Dyrektorka) podsumowała rok działalność Stacji7 i przedstawiła ekipę pracującą nad magazynem. Było mnóstwo ciepłych, budujących i zabawnych słów, atmosfera się rozluźniła, a uczestnicy warsztatów zaczęli integrować. 

W przerwach między wykładami mogliśmy napić się kawy lub herbaty, zjeść ciacho, a nawet pyszny obiad i oczywiście poznać się bliżej. Ja należę do aspołecznych stworzeń, więc kontakty międzyludzkie sprawiają mi problemy, ale udało mi się zaprzyjaźnić z siedzącą obok Marysią (pozdrawiam serdecznie!). Jedną z atrakcji było wspólne dmuchanie świeczki na torcie upieczonym osobiście przez Iwonkę. Niektórzy to mają talenty!

Słucham z uwagą :) Chyba miałam zbyt duży dekolt jak na kościół...

Pierwszy wykład prowadził ojciec Stach Nowak OP, który rozbroił mnie swoim sposobem bycia, emocjonującym stylem mówienia, gestykulacją i luzem. Ojciec Stach mówił przede wszystkim o odpowiedzialności za to co mówimy, jak mówimy i do kogo mówimy. Według słów ojca Stacha Chrześcijanie mają opanować świat! Pan Bóg nas o to prosił. Kościół nigdy nie miał takich możliwości głoszenia Słowa Bożego, jak dzisiaj. Ale czy umiemy je dobrze wykorzystać? 

ojciec Stach Nowak

W trakcie drugiego warsztatu swoją wiedzą dzielił się z nami pan Leszek Łuczyn – creative director agencji Opcon. Jego wykład „Jak pisać do Internetu, żeby cię czytano” był profesjonalny i przede wszystkim pouczający. Pan Leszek mówił konkretnie i z humorem. Było więc o nas – autorach, o was – odbiorcach i szczegółach technicznych. Zrobiłam całkiem spore notatki, do których będę często wracać.

Tego pana chyba nie trzeba przedstawiać :)

Na końcu wystąpił Szymon Hołownia. To jego pogadanka była najzabawniejsza i najbardziej osobista. Szanowny redaktor nie tylko chwalił, ale i wytykał błędy. Mówił na temat warsztatu i własnego stylu, który trzeba wypracować, a żeby to zrobić należy dużo czytać. Potrzebny jest również dystans do siebie i odrobina humoru. Jednemu z blogerów zaproponował nawet zapalenie tego, czy tamtego tak dla relaksu. Oczywiście żartował, ale chyba do wszystkich dotarło, o co chodzi z tym lekkim piórem.

Wszyscy prelegenci zaznaczali, że tytuł tekstu jest bardzo ważny i właśnie on przyciąga potencjalnych czytelników. Stąd mój prowokacyjny tytuł posta. Właśnie przeprowadzam badania, czy faktycznie się to sprawdza :-)

Trochę mi się torba wymiętoliła...

Przy wyjściu każdy dostał promocyjną torbę, w której znalazłam smyczkę do kluczy i książkę z tekstami blogerów! To dopiero niespodzianka! Przyznaję, że tomik sprawił mi ogromną radość i niemal spuchłam z dumy widząc w nim swoje nazwisko! Co jeszcze mogę powiedzieć? Chyba tylko DZIĘKUJĘ za wszystko! 


* Niektóre fotografie użyte w tekście pochodzą ze strony Stacja7.pl. Więcej zdjęć z warsztatów do zobaczenia tutaj 

33 komentarze:

  1. Sprawdza się :) Po przeczytaniu tytułu postanowiłam przjrzeć całość, bo coś mi się nie chciało w to wierzyć :D
    P.S. Super zdobywasz doświadczenie! Fajna sprawa z tą Stacją7.pl :)

    Agapik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak! :) na Stację zapraszam częściej, fajni ludzie, fajne miejsce, każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę uczestnictwa w warsztatach :) Stacja7 to rewelacyjne miejsce - ostatnio spędzam tam mnóstwo czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może naskrobiesz jakiś mały artykuł? :) albo duży jeśli masz ochotę :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej stronie, zaglądnęłam - fajnie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję roczku Tobie i Stacji7. A tytuł faktycznie chwytliwy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Nie wiedziałam, że tak aktywnie działasz! :) Gratulacje! Życzę wielu sukcesów :)
    Pan Hołownia jest genialny i uwielbiam go, pamiętam, że kilka lat temu był w moim liceum na spotkaniu (bo chodziłam do katolickiego) i mogłam w końcu zobaczyć go na żywo i posłuchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Faktycznie słucha się go bardzo dobrze :)

      Usuń
  6. No, no- gratuluję wydrukowanego nazwiska w książce :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Również zazdroszczę Ci Marto:)))) Ach jak ja bym chętnie pojechała na takie warsztaty...
    Jedynie gdzie jeżdżę, to raz w miesiącu do Łodzi, do Jezuitów na msze o uzdrowienie. Fantastyczna sprawa. Śpiew chóru, gry na gitarze, klaskanie podczas śpiewu itp. oraz za każdym razem świetne, budujące kazanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Msze w klasztorach są dla mnie zawsze fajniejsze niż zwykłych kościołach. Bracia potrafią stworzyć bardziej przyjazny klimat, mówią od serca, jakby starali się bardziej :)

      Usuń
    2. Tak, masz na pewno rację. Podziwiam Cię również za Twoje publikacje i działalność w Stacji7 !!
      To powinnam w ogóle najpierw napisać i pogratulować Ci serdecznie. Chyba poprzednia późna godzina wpisu zamąciła mi w głowie i nie zwróciłam uwagi na tak ważne fakty!!!

      Usuń
  8. Nie słyszałam nigdy o Stacji 7, ale zarz luknę w link :)
    Zazdroszczę, że miałaś możliwość zobaczenia na żywo pana Szymona. Bardzo go cenię za nietypowe podejście do spraw wiary.
    Cieszę się również twoim szczęściem z powodu ciekawych, rzeczowych niespodzianek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go bardzo cenię :) w sumie jest z niego aktywny działacz, więc pewnie kiedyś zawita w Twoją okolicę z jakimś spotkaniem autorskim :)

      Usuń
  9. Boszsz, aż strach pomyśleć, co by skapnęło spod mojego pióra po zajaraniu jednego skręta :PPP

    OdpowiedzUsuń
  10. Warsztaty wyglądają na bardzo ciekawe :) Na stronę stacja7 wchodzę dość rzadko, ale tylko z jednego względu - panuje tam straszny chaos. Nie mogę nigdy się tam odnaleźć.
    A może pokusiłabyś się o podsumowanie wystąpienia Szymona Hołowni? Temat naprawdę interesujący. Myślę, ze jego rady przydałyby się wielu blogerom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez cały czas kręcił nas pan kamerzysta, więc podejrzewam, że filmiki z poszczególnych warsztatów będą gdzieś udostępnione :) jak tylko czegoś się dowiem, to dam znać :) kto będzie miał ochotę, to sobie obejrzy :)

      Usuń
  11. Nie znałam tej strony Twojej działalności! Jestem pod wrażeniem! Wielkie gratulacje i życzenia dalszych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Grunt to chwytliwy tytuł. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe spotkanie:) W wolnej chwili poszperam na stronie magazynu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję interesujących warsztatów :-) Stacja7 kompletnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne warsztaty. I ja chętnie bym w takich wzięła udział, chociaż takich babć jak ja tam nie było.
    Bardzo mnie cieszy, że młodzi chrześcijanie spotykają się w takim fantastycznym środowisku.
    I ja tam będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny artykuł! Tytuł rzeczywiście prowokacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. "Istota aspołeczna" to chyba znam inną Martę :):):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluje Marta! zrobiłaś świetny użytek ze swoich talentów i dzielisz się nimi z Nami :) Tak trzymać! Ps. Istota aspołeczna ? To na pewno nie o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba faktycznie tytuł działa:) Ciekawe spotkanie, Twoja relacja oczywiście też:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że Twój eksperyment z tytułem się powiódł - jak tylko go zobaczyłam, od razu rozdziawiłam usta i musiała się dowiedzieć o co chodzi ;) i dzięki Tobie zajrzałam na portal i przeczytałam kilka ciekawych artykułów :)

    OdpowiedzUsuń