środa, 22 stycznia 2014

Pomyłka łowcy książkowych okazji


Jako łowca książkowych okazji, skuszona ceną, okładką i opisem, kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze dwie pozycje wydane przez Naszą Księgarnią. Następnym razem zastanowię się dwa razy, zanim wpakuję książki do wirtualnego koszyka....


tytuł: Jeśli zostanę
tytuł oryg.: If I Stay
autor: Gayle Forman
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2010
ilość stron: 248

moja ocena: 5/10

Narratorką powieści „Jeśli zostanę” jest Mia, która trwa w dziwnym zawieszeniu gdzieś pomiędzy życiem, a śmiercią. W tragicznym wypadku samochodowym zginęli jej rodzice i mały brat, a ona sama odniosła poważne obrażenia. Jej ciało podłączone do specjalistycznej aparatury walczy o życie, a duch dziewczyny (albo cokolwiek innego) kręci się obok lekarzy i zrozpaczonych bliskich. Bohaterka wspomina swoje wcześniejsze życie, domowe relacje z rodziną, przyjaciółmi i chłopakiem. Lekarze twierdzą, że to od Mii zależy czy wybudzi się ze śpiączki, bo sama musi zdecydować czy chce zostać...

Powieść Gayle Forman czyta się całkiem przyjemnie, ale... Na doskonałym rodzinnym obrazku brak jakiejkolwiek skazy. Idealne dzieci doskonałych rodziców. Zapewne autorce chodziło o podkreślenie straty jaką poniosła Mia, udramatyzowanie wydarzeń. Taki chwyt za serce, żeby zmusić czytelnika do płaczu i zepsuć nastrój, bo jak to nieskazitelne stworzenie poradzi sobie teraz bez swojej cudownej rodziny. A gdyby brat był wredny, mama mniej czuła, a tata lubił sobie wypić, to czy ich śmierć byłaby mniej bolesna? Albo usprawiedliwiona czymkolwiek?

Nie przypuszczałabym, że opowieść o stracie rodziny, tragicznym wypadku i radzeniu sobie z nową rzeczywistość może być za słodka. Okazało się, że „Jeśli zostanę” taka właśnie jest. Musiałam ją przepić gorzką kawą, żeby zneutralizować smaki. Książkę czyta się dobrze, ale bez większej refleksji, a taka tematyka wymagałaby odrobiny zadumy. Tym samym wydaje mi się, że powieść spodoba się nastolatkom, które przejmą się losami Mai bardziej niż taka stara, zgorzkniała i cyniczna czytelniczka jak ja.


 
tytuł: Tajemnica
tytuł oryg.: Un secret
autor: Philippe Grimbert
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2010
ilość stron: 200
moja ocena: 4/10

Akcja powieści „Tajemnica” rozgrywa się w powojennym Paryżu. Philippe jest chorowitym i słabowitym dzieckiem idealnych rodziców. Chłopiec czuje, że jest rozczarowaniem dla pięknej mamy i wysportowanego taty. Jako smutne i zakompleksione dziecko wymyśla sobie starszego brata – silnego i mądrego towarzysza, z którym może dzielić swoje sekrety. Pewnego dnia dzieli się marzeniami ze starą znajomą rodziny. Kobieta zaczyna opowiadać wojenną historię jego rodziców, a tym samym odkrywa przed chłopcem tytułową tajemnicę...

Książka Philippe Grimbert'a napisana została płaczliwym tonem. Miało być dramatycznie, a wyszło nijako i nudnawo. Przeczytałam szybko i z zainteresowaniem, ale bez żadnych emocji. No może z lekką irytacją. Tytułowa tajemnica wcale nie jest straszliwa, ani poruszająca. Gorsze rzeczy zdarzały się w trakcie wojny. Autor zachował moralną ostrożność, a przez to prawda nie jest szokująca, ani porażająca. Nuda i tyle. Na koniec westchnęłam, bo co też Francuzi wiedzą o wojnie i prawdziwych ludzkich dylematach...

17 komentarzy:

  1. Szkoda, że "Tajemnica" Cię nie usatysfakcjonowała. A chciałam tę książkę przeczytać, bo spotkałam się z jej pozytywną recenzją. Trochę otworzyłaś mi oczy. Jeszcze się zastanowię, czy chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, takie niewypały też się zdarzają, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jeśli zostanę" kusiło mnie jakiś czas temu. Zachwycam się okładką, bo mimo że bardzo prosta jest cudowna. Opis też mnie zachęcał, ale fundusze i brak czasu kazały poczekać z zakupem. Jak widać, dobrze się stało:) Faktycznie, gdyby autor postarał się o sportretowanie rodziny przy użyciu większej liczby odcieni książka mogłaby być naprawdę ciekawą pozycją. Ale za taki cukierkowy obrazek podziękuję.
    "Tajemnica" kusi mnie mimo Twojej niepochlebnej opinii. Lubię powieści o takiej tematyce, więc jak wpadnie mi w ręce to chyba jednak się skuszę, zwłaszcza, że to nieobszerna książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co chętnie wymienię "Jeśli zostanę" :)

      Usuń
  4. Widzę, że spotkało cię kolejne literackie rozczarowanie. Współczuje, ale jestem pewna, że szybko o tych książkach zapomnisz na rzecz znacznie ciekawych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tych tytułach słyszę po raz pierwszy. Jednak jeśli miałabym wybierać to kusiłabym się na "Tajemnicę" lubię takie tematy i pomimo, twojej mało przychylnej opinii przeczytałabym. Ciekawe czy przypadłaby mi do gustu.

    Ja mam również kilka takich "perełek" skuszona niska ceną i niestety książki słabe - plusem jest jedynie to, że cena nie była jakoś porażająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawsze można popchnąć książki dalej :)

      Usuń
  6. Cóż, będę wiedziała, czego unikać :P Szkoda, że się rozczarowałaś, ale dzięki tobie przynajmniej nie stracę czasu na nietrafioną lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, że czytałam "Tajemnicę", ale zupełnie jej sobie nie przypominam. Nie świadczy to chyba o tej powieści dobrze. Na przesłodzone "Jeśli zostanę" nie mam ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pewnie zapomnę o czym były obie książki :)

      Usuń
  8. Myślę, że ja też dałabym się skusić na te dwie książki ze względu na ich tematykę. I okładkę "Jeśli zostanę", bo jest piękna. Myślałam, że ta powieść wypadnie lepiej... Ze zbyt wyidealizowanymi bohaterami nie czuje się żadnej więzi...

    OdpowiedzUsuń
  9. też się kilka razy tak nadziałam na promocje i też NK.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardziej skłaniałabym się ku drugiej pozycji. Ja przed zakupem książek sprawdzam opinie o nich i punktację na LC. w ten sposób unikam nieciekawych zakupów. Wcześniej również kilka razy się nacięłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robię i z opinii na LC wynikało, że książki będą fajne :)

      Usuń
  11. Nieudane zakupy książkowe zdarzają się każdemu (kto w ogóle czasem kupuje książki;) Ale szkoda, że te powieści nie przypadły Ci do gustu. Przynajmniej teraz możesz je oddać w dobre ręce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Też parę razy zaliczyłam nieprzemyślane zakupy książkowe... Nie ma jednak, co się rzucać na promocje, no chyba, że dotyczą naszych ulubionych autorów :)

      Usuń
  12. O, proszę, a gdzieś niedawno czytała bardzo pozytywną recenzję "Tajemnicy" i nawet zapisałam sobie ten tytuł.
    Do przeczytania mam tyle książek, że na razie powstrzymuje się od kolejnych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń