poniedziałek, 27 stycznia 2014

Message in a bottle


tytuł: Listy w butelce. 3 lata z 33
autor: Małgorzata Wałejko
wydawnictwo:  W drodze
rok wydania:  2013
ilość stron: 200

moja ocena: 8/10

Tytuł tomiku autorstwa Małgorzaty Wałejko skojarzył mi się z piosenką Stinga. Choć śpiewać nie potrafię zanuciłam pod nosem „I'll send an SOS to the Word I hope that someone gets my message in a bottle”. Zdobyłam się na odwagę, wyłowiłam butelkę i przeczytałam wiadomość. Zdecydowanie każdy z listów wart jest lektury…

Małgorzata Wałejko jest żona, mamą, świecką dominikanką, pedagogiem, teologiem, publicystką i blogerką. Sporo odpowiedzialnych ról jak na młodą, trzydziestotrzyletnią kobietę. „Listy w butelce. 3 lata z 33” to zbiorek tekstów z ostatnich trzech lat, które autorka umieszczała na swoim blogu Abandon, który znaleźć można na stronie internetowej dominikanie.pl. Autorka pisze między innymi o swojej rodzinie, wychowaniu dzieci i pracy. Jak wiele blogujących mam tematy czerpie z prozy życia. W jej opowieściach zwyczajna codzienność przeplata się z poważnymi przemyśleniami na temat wiary i Pana Boga. Małgosia (pozwolę sobie na taką poufałość, w końcu różnica wieku między nami nie jest taka duża) wspomina szczęśliwe chwile z rodzinnych wakacji, ale dotyka także trudnych tematów, jak utrata nienarodzonego dziecka. Najbardziej podobały mi się te felietony, w których autorka opowiada o swoich dzieciach, patrzy na świat oczami najmłodszych członków rodziny, próbuje zrozumieć zaskakujący sposób myślenia maluchów. Jednak za najbardziej pouczające muszę uznać teksty dotyczące miłości i małżeństwa. Zupełnie nowym tematem były dla mnie kwestie związane z Zakonem Świeckich Dominikanów, po tych fragmentach Małgosia zaimponowała mi jeszcze bardziej.

Tomik „Listy w butelce. 3 lata z 33” zawiera rewelacyjne teksty młodej, mądrej i zwyczajnej dziewczyny, która zachwyciła mnie swoim normalnym podejściem do życia, pięknymi, wartościowymi tekstami, głęboką wiarą i rozsądkiem. Właśnie takie bohaterki dnia codziennego podziwiam najbardziej!


 ***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Pani Agnieszce i Wydawnictwu W drodze!

13 komentarzy:

  1. to może być bardzo ciekawa książka

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi super! Bardzo lubię felietony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż nabrałam ochoty, by zapoznać się z tą pozycją. Jak byłam mała to zawsze sobie wyobrażałam siedząc na plaży, że zaraz przypłynie do mnie szklana butelka z listem w środku. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się świetnie i chociaż mam teraz nawał lektur do przeczytania to na powyższą pozycje chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba potrzebuję teraz właśnie takiej książki, więc z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że przypadłaby mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę, ale również chętnie odwiedzę blog autorki ( adres już znalazłam)
    Dziękuję Ci bardzo Marto za wskazanie kolejnej wartościowej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może przeczytam jak będę miała okazję

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama podziwiam właśnie takie bohaterki dnia codziennego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka bohaterka książki musi być inspirująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skojarzenie ze Stingiem jest jak najbardziej uzasadnione :-) Mam wrażenie że to naprawdę sympatyczna książka, może uda mi się ją zdobyć...

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że idealnie wpasowałaby się w mój czytelniczy gust :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń